Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nikolaj Iwanow: Ważne jest, aby drużyna wygrywała

Nikolaj Iwanow: Ważne jest, aby drużyna wygrywała

Od początku sezonu nie był pewny swojej pozycji na boisku. Obecnie wyraźnie widać, że trener Totolo stawia na Bułgara. W rozmowie ze Strefą Siatówki Nikolaj Iwanow przyznaje m.in., że zaufanie trenera pomaga mu podczas spotkań.

Jak ocenisz mecz, zwłaszcza w kontekście tego, że już za tydzień spotykacie się ponownie z Mostostalem?

Nikolaj Iwanow: Był to ostatni mecz w rundzie zasadniczej, na początku byliśmy mało skoncentrowani, popełniliśmy dużo własnych błędów, ale potem, w każdym kolejnym secie zagraliśmy już to co potrafimy. Teraz gramy z Mostostalem w kolejnej rundzie, w playoffach, to już zupełnie inny system, inne mecze, według innych zasad, trzeba po prostu zagrać dobrze trzy mecze.



Jak się czujesz jako pierwszy rozgrywający?

Cieszę się, że trener mi ufa i wystawia mnie do głównego składu, dobrze się czuję jako pierwszy rozgrywający, cały czas staram się prezentować wysoki poziom, to co umiem najlepiej. Wydaje mi się, że każdy kolejny mecz pokazuje coraz lepszą grę naszej drużyny, widać że zespół ma swój charakter, że jest jakaś koncepcja gry.

Co możesz powiedzieć o współpracy z nowym trenerem?

Mogę powiedzieć, że jest naprawdę świetna. Tom to konkretny człowiek, który wie czego chce, i który przede wszystkim od razu ustalił pewne zasady, których wszyscy się zamierzamy trzymać. Wymaga od nas dużo, ale o to przecież chodzi. Aby były efekty musi być ciężka praca, nie ma od tego ucieczki.

Bardzo się zmienił system treningów?

Tak, przede wszystkim trenujemy dużo ciężej a także dłużej, często mamy również treningi w niedzielę. Np jutro Tom zorganizował nam testy wytrzymałości, skoczności, szybkości itd. Jak powiedziałem treningi są ciężkie, ale nikt nie narzeka bo chcemy pracować i wygrywać. On kładzie bardzo duży nacisk na obronę i współpracę obrony z blokiem, na treningu potrafimy poświęcić temu nawet i godzinę, w kółko ćwicząc to samo. Identycznie pracuje kadra pod wodzą Lozano.

Twoim znakiem rozpoznawczym są ataki z drugiej piłki, dziś oglądaliśmy ich zdecydowanie mniej niż w Rzeszowie…

Rzeczywiście lubię atakować z drugiej piłki, ale nie zawsze sytuacja na to pozwala. W Rzeszowie było sporo takich okazji, dzisiaj mniej, więc rzadziej to robiłem. W dodatku ten nieszczęśliwy atak 5 cm w aut… (śmiech). Słyszałem jęk zawodu na trybunach, ale to tylko sport, błędy są w niego wpisane.

Wygląda na to, że coraz lepiej współpracuje ci się ze środkowymi, zwłaszcza z Danielem Plińskim, który ostatnio brylował w ataku.

Faktycznie, dobrze nam się gra z Danielem, ale tak naprawdę nie ma znaczenia kto zdobywa najwięcej punktów. Jednego dnia jest to ta osoba, drugiego inna. Natomiast nie ma sensu granie na siłę, co z tego, że środkowy zdobędzie na przykład 25 punktów, a mecz zostanie przegrany. Ważne jest, żeby drużyna wygrywała, ważny jest efekt końcowy i to, żeby każdy wniósł swój wkład w pracę zespołu.

W poniedziałek losowanie ćwierćfinałowych par Pucharu Polski. Z kim chcielibyście zagrać?

Wiemy, że w poniedziałek rozstrzygnie się, z kim zagramy w Pucharze Polski. Jednak nie mamy żadnych życzeń dotyczących losowania. Mamy wysoko postawione cele, finał Mistrzostw Polski, finał Pucharu Polski, nie możemy więc mówić z kim wolimy grać, a z kim nie. Jeśli chcemy wywalczyć trofeum, musimy wygrywać z każdym przeciwnikiem.

* Rozmawiały Katarzyna Walczok i Anna Więcek – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved