Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Cenne zwycięstwo AZS AWF Poznań

LSK: Cenne zwycięstwo AZS AWF Poznań

Ważne 3 punkty z Gdańska wywiozły siatkarki AZS-u AWF Poznań. Dzięki zwycięstwu poznanianki wydostały się ze strefy spadkowej. Jednak nadal nie są pewne utrzymania się w LSK.

To miał być dzień triumfu zespołów z ul. Kościuszki. Seniorki miały zapewnić sobie szóste miejsce przed play off, a kadetki i juniorki odebrać zasłużone gratulacje za tytuły mistrza i wicemistrza Polski w swoich kategoriach wiekowych. Udało się zrealizować tylko punkt drugi z tego programu. Złote medalistki Grzegorza Wróbla i srebrne Witolda Jagły zostały nagrodzone przez Mariusza Kaźmierczaka, pełnomocnika zarządu ds. komunikacji Energi SA oraz Tadeusza Zakrzewskiego, prezesa Naftoportu. Na ręce Zdzisława Stankiewicza, prezesa gdańskiego klubu napłynęły ponadto dwa listy gratulacyjne od sponsora strategicznego.

Wydawało się, że w tej świątecznej atmosferze sukces miejscowych jest tylko kwestią czasu. – Na początku czułam się dziwnie, miałam trochę tremy – przyznała Justyna Ordak, wychowanka Gedanii, która w tym sezonie rozgrywa dla poznanianek. Zdenerwowana musiała być także druga eksgedanistka. Co prawda to Karolina Wiśniewska zdobyła pierwszy punkt tego spotkania, ale gdy udała się na zagrywkę to zaserwowała piłkę pod… siatką! Gospodynie nie zdołały wykorzystać tego onieśmielenia rywalek. Od wyniku 3:3 straciły cztery punkty z rzędu i w inauguracyjnym secie ani razu nie zdołały objąć prowadzenia. Poznanianki biły już piłki setowe od stanu 24:19. Powstrzymały je,ale tylko na moment, dwa zbiciaMałgorzaty Niemczyk, jedynej w tym secie gedanistki, która mogła zaskoczyć przeciwnika atakiem.



Nie grajcie krótkiej na siebie, bo one tylko na to czekają – apelował przed drugą partią do podopiecznych Leszek Milewski. Pomogło. Miejscowe zaczęły od 3:0, a potem szybko poprawiły na 9:3. Wyraźną przewagę utrzymywały aż do rezultatu 21:15. Nieoczekiwane kłopoty pojawiły się, gdy z prawego skrzydła raz po raz zaczęła przebijać się Karolina Cieśla. Prowadzenie Energi Gedania stopniało do 23:22. Na szczęście po chwili zaatakowała Dominika Kuczyńska, a ostatni punkt, bezpośrednio z zagrywki zdobyła Anna Sołodkowicz, która po pierwszej części gry zastąpiła Martę Szczygielską.

W trzecim secie role się odwróciły. To poznanianki prowadziły 21:15, a gedanistki goniły. Czyniły to na tyle skutecznie, że po trzech pojedyńczych blokach Niemczyk, Kuczyńskiej i Emilii Reimus, rywali wyraźnie bały się atakować. Po autowym zbiciu Marty Czerwińskiej był remis 23:23. Natomiast as serwisowy Aleksandry Kruk dał gospodyniom piłkę setową! Niestety, wyrównała Szeluchina, w następnej akcji została zablokowana Niemczyk, a grę zakończyło kolejne zbicie Szeluchiny.

W czwarty secie gedanistki poddały się między pierwszą a drugą przerwą techniczną. Tę część gry przegrały aż 1:8! Potem trener Milewski „przepuścił” przez parkiet wszystkie zawodniczki, które miał, ale żadna ze zmian nie mogła odwrócić już losów tego meczu. Po tej porażce gedanistki teoretycznie mogą stracić nawet miejsce w play off. Będzie to możliwe tylko pod trzema warunkami: poznanianki wygrają u siebie z Muszynianką, gdańszczanki przegrają w Bielsku 0:3, a Stal wygra z Naftą 3:0.

Energa Gedania Gdańsk – AZS AWF Poznań 1:3

(21:25, 25:22, 24:26, 12:25)

Po meczu powiedzieli:

Ewa Ślusarz (rozgrywająca Energi Gedania): – Rywalki przewyższały nas najbardziej grą zespołowo. Po tej przegranej jest nam przykro i żal. Przepraszam za swoją grę, bo nie była najlepsza. Nie będę usprawiedliwiać się stanem zdrowia. Mam nadzieję, że jakoś dogram tę ligę.

Justyna Ordak (rozgrywająca IDMSA): – Lubię grać przy ul. Kościuszki. Bardzo chciałyśmy dziś wygrać, czułyśmy pewność siebie. Za tydzień postaramy się wygrać u siebie z Muszyną

Leszek Milewski (trener Energi Gedania): – Był to mecz walki. Oba zespoły walczyły o to samo, ale większą determinacją wykazał się przeciwnik. Mam żal do zespołu o to, że wówczas kiedy trzeba było najbardziej, nie podjął walki

Wojciech Lalek (trener IDMSA): – Zdobyliśmy bezcenne punkty. Powiem szczerze, że liczyłem, iż łatwiej nam będzie wygrać u siebie z Muszyną niż tutaj w Gdańsku. Moje zawodniczki zaskoczyły mnie determinacją, dyscypliną taktyczną. Trzy pierwsze sety były bardzo dobre, ale ostatni był niegodny tego spotkania. My pniemy się z samego dnia i coraz bardziej wierzymy, że będziemy w „8”. Ta drużyna tworzyła się od nowa i dopiero teraz wchodzimy na odpowiedni poziom.

Zobacz również:

LSK – tabela i wyniki spotkań

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved