Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bergamo w finale Ligi Mistrzyń

Bergamo w finale Ligi Mistrzyń

Mecz pomiędzy Teneryfą, a zespołem włoskiego Bergamo był powtórką ze spotkań fazy grupowej, kiedy obie ekipy spotkały się dwukrotnie. W obu meczach górą były Włoszki.

Szczególnie wyjazdowy blamaż Hiszpanek pozostał na długo w ich głowach. W sobotnim spotkaniu najwyraźniej nie wytrzymały presji. Jednak wielkie słowa uznania należą się ekipie Marco Fenoglio, ponieważ doskonale rozpracował on taktykę mistrzyń Hiszpanii i nie pozwolił im rozwinąć skrzydeł.

Nie jest tajemnicą, że w ekipie z Teneryfy siła ataku koncentruje się na Turczynce Neslihan Demir i na Amerykance Logan Tom. Wiedziały o tym także doskonale siatkarki włoskiego Bergamo. Pierwsze akcje i skuteczne bloki pod nogi na reprezentantce Turcji wprowadziły mały zamęt w szeregach ekipy z Teneryfy. Można było odnieść wrażenie, że po przeciwnej stronie siatki na boisku znajdowało się co najmniej kilka zawodniczek libero, bowiem wszelkie ataki Teneryfy były doskonale broniane, a w kontrach szalały Francesca Piccinini i Manuela Secolo. Na pierwszej przerwie technicznej zawodniczki z Teneryfy traciły do Mistrzyń Włoch już 6 punktów. Przeciwniczki nie zamierzały zwalniać. Fenomenalnie grę Włoszek prowadziła Eleonora lo Bianco, która regularnie gubiła blok rywalek i uruchamiała w ataku wszystkie strefy na boisku. Świetny dzień miała Francesco Piccinini, której blok hiszpański w zasadzie nie przeszkadzał. To właśnie ta zawodniczka obiła skutecznie po raz kolejny blok, gwarantując swojej drużynie drugą przerwę techniczną przy stanie 16:5. Po tej przerwie obudziła się trochę Turczynka Demir, ale w ofensywie włoskiej szalały Gruen i Piccinini. W końcówce dołączyła do nich dobrze dysponowana Paola Paggi, która popisała się fenomenalnym blokiem na Kubance Ibis Fernandez. Zrezygnowane zawodniczki z Teneryfy popełniają w ostatniej akcji błąd na zagrywce i pierwsza partia okazuje się prawdziwym nokautem siatkarskim – 25:14.



Druga partia na szczęście dla kibiców nie była już tak jednostronnym widowiskiem, głównie dzięki równomiernemu atakowi po stronie z Teneryfy. Zawodniczki z Włoch grały na tym samym, wysokim poziomie, ale przeciwniczki zaczęły zdecydowanie skuteczniej przyjmować zagrywkę i wyprowadzać ataki. W strefie ataku nie błyszczała niestety reprezentantka Polski – Milena Rosner, która została wkrótce zmieniona przez El Ammari. Przy stanie 10:9 potężnym atakiem popisała się Piccinini, która przełamała blok, a w kolejnej akcji ku totalnemu zaskoczeniu przeciwniczek agresywną kiwkę z drugiej piłki zaprezentowała reprezentantka Włoch Lo Bianco. W kolejnych akcjach rozpoczął się „włoski odjazd”. Przewaga powiększyła się do 17:11 po nieskutecznym ataku środkowej Visser, której atak nie został asekurowany oraz po dwóch autowych atakach Neslihan Darnel. W tym okresie dobrą zmianę dała środkowa hiszpańska Susanna Rodriguez, która najpierw popisała się skutecznym atakiem z jednej nogi, a chwilę później swoją agresywną zagrywką zmusiła do błędu w przyjęciu Manuelę Secolo. Mistrzynie Hiszpanii zbliżyły się nawet na trzy punkty 23:20. Jednak nadzieję na sukces rozwiała w kolejnej akcji Maja Poljak. Kiedy w następnej akcji z kontry blok obiła Manuela Secolo, Włoszki mogły się cieszyć z wygranej partii 25:20.

Trzecia partia miała być ostatnią szansą na odwrócenie niekorzystnego wyniku. Jednak włoska maszyna nie zamierzała zwalniać. W kolejnych akcjach widać było genialne rozegranie Lo Bianco, która w pierwszej części trzeciego seta największym zaufaniem w ataku obdarzała środkową Paolę Paggi. Ta zawodniczka nie robiła sobie z nic z bloku przeciwniczek. Prawdziwą gratką dla kibiców były wbijane przez nią „gwoździe” w pierwszy lub drugi metr. Przy stanie 5:2 parkiet opuściła już na dobre Milena Rosner, która absolutnie nie mogła poradzić sobie w ataku, a jej miejsce zajęła El Ammari. Dość nieoczekiwanie Włoszki pozwoliły sobie na mały przestój przy stanie 13:13 i pozwoliły Hiszpankom na objęcie jednopunktowego prowadzenia. Gra punkt za punkt utrzymywała się do stanu 18:18, ale dobra passa skończyła się po autowym ataku Logan Tom i dotknięciu siatki po stronie Teneryfy w akcji kolejnej. Marichal próbował jeszcze nawiązać walkę, ale przy stanie 22:20 zablokowana została Neslihan Demir. Ostatnie dwie akcje to po raz kolejny popis najlepszej na parkiecie Francesci Piccinini, która potężnym atakiem po przekątnej wprowadziła Bergamo do finału Ligi Mistrzyń.

Mecz był dość jednostronny. Zawodniczki z Bergamo bardzo dobrze rozpracowały taktykę zespołu z Teneryfy i powstrzymały w ataku Neslihan Demir i Logan Tom. Bardzo dobrze funkcjonujący blok i obrona, a także wysoka skuteczność w ataku i z kontry zespołu z Bergamo (71% Bergamo przy 48% Teneryfy – przyp. red.). okazały się zbyt dużym wyzwaniem dla Teneryfy. Widać było, że mistrzynie Hiszpanii nie wytrzymały presji psychicznej i w najważniejszych momentach popełniały błędy. Po stronie włoskiej numerem jeden była Francesca Piccinini, kapitalnie grająca w ataku. Duże brawa należą się finezyjnej rozgrywającej Eleonorze lo Bianco, które w doskonały sposób potrafiła poprowadzić grę swoich koleżanek.

Play Radio Foppapedretti Bergamo – Spar Tenerife Marichal 3:0

(25:14, 25:21, 25:20)

Składy:

Bergamo: Poljak, Piccinini, Grun, Lo Bianco, Paggi, Secolo, Croce (l) oraz Barazza, Barun

Teneryfa: Tom, Demir, La Mas, Rosner, Lopez, Visser, Ana Ibis Fernandez oraz El Ammari

Zobacz również:

Final Four Ligi Mistrzyń – tabela i wyniki spotkań

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved