Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Strefowe podsumowanie 22. kolejki włoskiej Serie A

Strefowe podsumowanie 22. kolejki włoskiej Serie A

Polacy występujący w Serie A nie mogą zaliczyć 22. kolejki do udanych. Ich zespoły musiały uznać wyższość przeciwników. Tylko Itas Diatec Trentino Michała Winiarskiego podjęło walkę, ale przegrało z Tonno Valentia po tie-breaku.

Jeszcze rok temu mecz pomiędzy Sisleyem Treviso a Lube Banca Macerata przez wszystkich okrzyknięty zostałby meczem kolejki. W tym sezonie potyczka tych zespołów nie budzi już tak wielkich emocji. Macerata spisuje się poniżej wszelkich oczekiwań (praktycznie straciła szanse na awans do rundy play-off, a tym samym nie obroni już tytułu wywalczonego w zeszłym roku). Pomimo, iż Treviso ciągle znajduje się w czołówce tabeli i stawiane było jako faworyt tego meczu, nie sprostało Maceracie.

Początek pierwszego seta nie zapowiadał dobrego widowiska. Zawodnicy Treviso rozpoczęli od wysokiego prowadzenia – 8:2. Nie zdołali jednak utrzymać tej przewagi i na drugą przerwę techniczną schodzili przegrywając 15:16. Od tego momentu toczyła się wyrównana walka i dopiero po grze na przewagi lepszy okazał się Sisley, zwyciężając 26:24.



Przez niemal całego drugiego seta obie drużyny szły „łeb w łeb”. Dopiero w końcówce gracze Maceraty zdołali odskoczyć na kilka punktów, by ostatecznie wygrać 25:21.

Walki nie zabrakło także w kolejnej partii. Oba zespoły prowadziły wyrównana walkę, ale to gracze Maceraty ciągle byli o dwa punkty przed Treviso. W końcówce zdołali tę przewagę jeszcze powiększyć i dzięki temu pewnie zwyciężyli, 25:20.

Set czwarty przebiegał niemal według identycznego scenariusza, z tą różnicą, że na prowadzeniu byli zawodnicy gości. Pewna gra we wszystkich elementach pozwoliła im wygrać seta i tym samym doprowadzić do tie-breaka.

Od pierwszych akcji widać było, że żaden z zespołów nie zamierza odpuścić piątej partii. Na parkiecie trwała wojna, a na prowadzeniu była raz jedna, raz druga drużyna. Po zmianie stron dwupunktową przewagę wypracowali zawodnicy Maceraty (10:8) i pomimo dobrej gry Treviso, zdołali ją utrzymać do końca seta, a tym samym zwyciężyć w całym meczu 3:2.

Bardzo dobry mecz rozegrał Andrija Gerić, który wybrany został MVP spotkania. Serb zapisał na swoim koncie 16 punktów – 3 z zagrywki, 2 po bloku oraz 11 w ataku (przy 73% skuteczności).

Lube Banca Macerata – Sisley Treviso 3:2

(24:26, 25:21, 25:20, 21:25, 17:15)


Jak smakuje porażka, zawodnikom Perugii przypomniało Cuneo, które w trzech setach pokonało zespół Sebastiana Świderskiego.

Set pierwszy był bardzo wyrównany w wykonaniu zawodników obu drużyn. Początkowo na prowadzeniu był Perugia (8:5), która chwilę później przegrywała już 15:16. Wyrównana walka trwała do stanu 22:22. Później trzema skutecznymi atakami popisali się zawodnicy Cuneo i dzięki temu zwyciężyli 25:22.

Przegrany set nie zmobilizował graczy Perugii do walki, wręcz przeciwnie. Koledzy Świderskiego nie byli w stanie skończyć ataków co przełożyło się na wysoką porażkę 25:19.

Set trzeci to ponownie wyrównana walka obu zespołów. Co prawda to Cuneo ciągle było na prowadzeniu, ale zaledwie jedno-, dwupunktowym (8:7, 16:14). Taki stan rzeczy utrzymywał się do wyniku 21:19 dla podopiecznych trenera Prandiego. Od tego momentu zawodnicy Perugii przestali grać. Nie mogło się to skończyć inaczej niż porażką 25:21, a w całym meczu 3:0.

Całe spotkanie w barwach Perugii rozegrał Sebastian Świderski. Nie może on jednak zaliczyć tego występu do udanych. W przyjęciu Polak miał skuteczność 50% (w tym 21% przyjęcia idealnego), a 36% z jego ataków kończyły się zdobyciem punktu. Łącznie na swoim koncie Świderski zapisał 5 punktów (wszystkie zdobyte po skutecznych atakach).

MVP spotkania wybrano Igora Omrcena, który w tym meczu zdobył 16 punktów, z czego aż 7 blokiem.

Brebanca Lannutti Cuneo – RPA Perugia 3:0

(25:22, 25:19, 25:20).


Także Diatec Itas Trentino zanotowało porażkę w 22. kolejce Serie A. Po ponad dwóch godzinach walki, zespół Winiarskiego musiał uznać wyższość Tonno Valentia.

Spotkanie lepiej rozpoczęli podopieczni trenera De Rocco, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Jednakże zawodnicy Trento z biegiem czasu zmniejszali stratę (16:14), by wyjść na prowadzenie (21:18) i ostatecznie wygrać seta 25:21.

Zwycięstwo dodało Winiarskiemu i jego kolegom skrzydeł. Drugiego seta rozpoczęli znacznie lepiej, bo od prowadzenia 8:6. Niestety nie byli w stanie utrzymać tej przewagi i doprowadzili do nerwowej końcówki, w której więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Tonno Valentia, zwyciężając 30:28.

Porażka podrażniła ambicje zawodników Trento, którzy co prawda rozpoczęli seta słabo (8:6 dla Valentii), ale w dalszej części partii nie dali najmniejszych szans przeciwnikom, pozwalając im na zdobycie zaledwie 16 punktów.

Gdy w czwartym secie na tablicy widniał wynik 8:5 dla Itas Diatec, z pewnością większość zebranych spodziewała się wygranej Trento za trzy punkty. Do grona „niedowiarków” z pewnością należeli zawodnicy Valentii, którzy zaczęli odrabiać straty. Wiara w zwycięstwo i dobra gra poskutkowała, gdyż podopieczni trenera De Rocco zwyciężyli 25:21, a tym samym doprowadzili do tie-breaka.

W „secie prawdy” zespół Winiarskiego nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Od samego początku partii na boisku dominowali zawodnicy Valentii, którzy pewnie zwyciężyli 15:9.

Całe spotkanie w barwach Trentino rozegrał Michał Winiarski. Przeciwnicy postanowili sprawdzić umiejętności Polaka w przyjęciu. Nasz reprezentant zdał ten egzamin wyśmienicie – na 47 zagrywek(najwięcej w całym zespole), nie przyjął tylko jednej. W tym elemencie zanotował 85% skuteczności, w tym 57% przyjęcia idealnego. W ataku Polak miał 50% skuteczności. Łącznie Winiarski na swoim koncie zapisał 18 punktów ( 14 punktów z ataku, 3 po zagrywce, 1 blokiem). MVP spotkania został Fantin Rafael Luiz Dentinho.

Tonno Valentia – Itas Diatec Trento Volley 3:2

(21:25, 30:28, 16:25, 25:22, 15:9)


Także zespół Zbigniewa Bartmana doznał porażki. Jego Marmi Lanza Verona nie sprostała Copra Berni Piacenza.

Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Verony, którzy na pierwszą przerwę techniczna schodzili prowadząc 8:6. Nie cieszyli się jednak z przewagi zbyt długo, gdyż na kolejnej przegrywali już jednym punktem. W końcówce lepsi okazali się być zawodnicy Piacenzy, którzy zwyciężyli 25:23.

Początek kolejnej partii wskazywał, że podopieczni trenera Lorenzettiego stracili ochotę do gry. Zapewne tajemnica zostanie to, co trener powiedział zawodnikom Verony, ale cokolwiek to było, poskutkowało. Na pierwszej przerwie technicznej zespól Bartmana przegrywał 3:8, na kolejnej prowadził 16:15. Tym razem przerwa techniczna zadziałała odwrotnie niż poprzednia, gdyż chwilę później Verona przegrywała 17:21, a ostatecznie ulec w całym secie 20:25.

W trzeciej partii, do drugiej przerwy technicznej, trwała walka punkt za punkt. Później grała już tylko Piacenza, która pewnie zwyciężyła 25:22 i w całym meczu 3:0.

Zbigniew Bartman pojawiał się na boisku w każdym z setów, nie zdobył jednak ani jednego punktu. MVP spotkanie wybrano Leonela Marshalla.

Copra Berni Piacenza – Marmi Lanza Verona 3:0

(25:23, 25:20, 25:22)


Sempre Volley Padova bez większych problemów pokonała po niespełna godzinie gry Maggiora Latina. Oba zespoły straciły już szanse na występy w play-off.

Pierwszy set należał do gospodarzy, którzy na pierwszą przerwę techniczna schodzili prowadząc 8:4. Przewagę tę zdołali utrzymać do drugiej przerwy, a w dalszej części seta nawet ją powiększyli, zwyciężając ostatecznie 25:19.

Partia druga była znacznie bardziej wyrównana. Oba zespoły toczyły wyrównaną walkę, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W końcówce ponownie lepsi okazali się zawodnicy Padovy, którzy wygrali seta, pozwalając przeciwnikom na zdobycie 22 punktów.

Od początku trzeciej odsłony na prowadzeniu byli zawodnicy Padovy. Początkowo ich przewaga wynosiła zaledwie dwa punkty, jednakże z biegiem czasu zdołali ją powiększyć, by ostatecznie zwyciężyć 25:19, a w całym meczu 3:0.

MVP spotkania został Mikko Esko.

Sempre Volley Padova – Maggiora Latina 3:0

(25:19, 25:22, 25:19)


Także trzech setów potrzebował do zwycięstwa beniaminek z Romy. Po nieco ponad godzinie gry zawodnicy z Wiecznego Miasta mogli cieszyć się ze zwycięstwa nad Montichiarii.

Pierwsza partia rozpoczęła się od wyraźnej przewagi Romy, która na pierwszą przerwę techniczna schodziła z czteropunktowa przewagą. W dalszej części seta beniaminek zdołał jeszcze powiększyć ten dystans, wygrywając partię do 17.

Kolejny set to o wiele bardziej wyrównana gra. Niemal przez całą partię toczyła się walka punkt za punkt i żaden z zespołów nie potrafił utrzymać prowadzenia. Dopiero w końcówce lepsi okazali się zawodnicy gospodarzy, którzy zwyciężyli 26:24.

Niemal przez całego trzeciego seta, Roma była na prowadzeniu. Na drugą przerwę techniczną schodziła z czteropunktowa przewagą, by chwilę później przegrywać 20:21. Pomimo chwilowej słabości, zawodnicy ze stolicy Włoch zdołali odrobić straty i zwyciężyć w secie, a co za tym idzie w całym meczu.

Najlepszym zawodnikiem spotkania (MVP) uznany został Osvaldo Hernandez.

M. Roma Volley – Acqua Paradiso Montichiari 3:0

(25:17, 26:24, 25:23)


W ostatnim spotkaniu 22. kolejki Serie A, Cimone Modena pokonało Pisma Taranto.

Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Modeny, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4, na kolejną schodzili już 16:9. Wypracowanej przewagi nie stracili w końcówce seta i pewnie zwyciężyli 25:19.

Kolejny set dostarczył znacznie więcej emocji. Przez całą partię toczyła się wyrównana walka i żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć większej przewagi. Ostatecznie w końcówce więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Modeny, którzy wygrali 25:23.

Podobnie jak w poprzednich setach, początek partii należał do podopiecznych trenera Bagnoliego. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5, na kolejnej 16:14. Gdy wydawało się, że zwycięstwo Modeny jest niezagrożone, zawodnicy Taranto zaczęli odrabiać starty i przez pewien czas byli nawet na prowadzeniu (21:20). Nie zdołali jednak utrzymać go i przegrali seta 27:25, a tym samym całe spotkanie 3:0.

MVP spotkania wybrany został Leondino Giombini.

Cimone Modena – Prisma Taranto 3:0

(25:19, 25:23, 27:25)

Zobacz również:

Wyniki 22. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved