Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu Politchnika – AZS Częstochowa

Wypowiedzi po meczu Politchnika – AZS Częstochowa

We wczorajszym meczu 17. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki akademicy z Częstochowy pokonali akademików z Warszawy 3:2, na ich parkiecie. Oto jak spotkanie podsumowali zawodnicy oraz trenerzy obu drużyn.

Arie Brokking (trener AZS Częstochowa):

Sytuacja przed meczem była jasna. Musieliśmy wygrać w Warszawie, teraz musimy wygrać z Gwardią, aby mieć czwarte miejsce. Nieważne jak wygraliśmy, ale wygraliśmy. Była to kopia meczu z Częstochowy. My wygrywaliśmy 2-0 i przegraliśmy 3-2, podobnie jak Warszawa dzisiaj.



Edward Skorek (trener AZS Politechnika Warszawska):

Były to rzeczywiście podobne mecze. Wszystko układało się w kierunku 3-0, ale przegraliśmy. Mecz miał dwa oblicza. W pierwszym – te dwa sety – dobra gra z naszej strony jeśli chodzi o zagrywkę. Od trzeciego seta zagrywka siadła zupełnie. W czwartym secie zepsuliśmy dwanaście zagrywek. Na pewno wejście Woickiego zmieniło obraz gry Częstochowy. Paweł jest bardziej zgrany z zawodnikami, którzy grają tam wiele lat. Chciałbym pogratulować chłopakom, bo grali i walczyli do końca. Wywalczyliśmy jeden punkt, ale na tym się nie kończy gra. Przed nami trudne zadanie, jedziemy do Radomia, trzeba grać o następne punkty.

Marcin Wika (przyjmujący AZS Częstochowa):

W pierwszych dwóch setach nienajlepiej radziliśmy sobie w przyjęciu, przez co Andrzej Stelmach nie miał takiego komfortu rozegrania. O naszym zwycięstwie zadecydowała zmiana rozgrywających. W trzecim secie, kiedy przegrywaliśmy 2:0 Paweł zdecydowanie przyspieszył naszą grę, dzięki czemu udało się nam wygrać to spotkanie.

Paweł Woicki (rozgrywający AZS Częstochowa):

Udało się, dobrze, że wygraliśmy – to najważniejsze. W jakim stylu – to będziemy analizować po meczu. Warszawa zaczęła inaczej grać, trochę wolniej. Nie można oceniać, że po moim wejściu Warszawa Wkręt-Met zagrał lepiej. Atmosfera w drużynie jest teraz dobra, mamy lekki kryzys formy, ale będziemy się starali z niego wyjść. Będziemy teraz grali z Gwardią, żeby wygrać za 3 punkty. Później będzie walka o medale.

Radosław Rybak (atakujący AZS Politechnika Warszawska):

Dopóki robiliśmy krzywdę przeciwnikowi zagrywką, gra wyglądała dobrze. Gdy zagrywka nam siadła, przestaliśmy grać. Mieliśmy później problem z przyjęciem i z kończeniem ataków. Częstochowa się rozegrała, gdybyśmy utrzymali zagrywkę z początku meczu do końca, to wygralibyśmy. Sędziowie także popełnili kilka błędów, to się nie powinno zdarzać. Na takim meczu nie powinno mieć to miejsca.

Grzegorz Łomacz (rozgrywający AZS Politechnika Warszawska):

W pierwszych dwóch setach sporo ryzykowaliśmy zagrywką i to się nam udawało. W trzecim secie zagrywka nam „siadła”, o tego przyjęcie pozostawiało wiele do życzenia. Wiele ożywienia w grze rywala wniosła zmiana Woickiego za Stelmacha, częstochowianie zaczęli grać szybciej, a my mieliśmy problemy z postawieniem bloku.

Piotr Szulc (kapitan AZS Politechnika Warszawska):

Po dwóch fantastycznych setach nagle przestaliśmy skutecznie „kopać” zagrywką. W trzecim secie gra się wyrównała poza tym za Stelmacha wszedł Woicki, który zagrał kapitalny mecz. Częstochowa wygrała tylko i wyłącznie dzięki popularnemu „Małemu”, gdyż nie miała w tym meczu więcej atutów.

Tomasz Kowalczyk (środkowy AZS Politechnika Warszawska):

W pierwszym i drugim secie potrafiliśmy zagrywką sprawić częstochowianom sporo problemów. problemów trzecim secie tej zagrywki zabrakło. Bardzo dobrą zmianę dał Woicki, jednak było to związane z naszą zagrywką. Paweł Woicki preferuje szybką grę, lubi też grać środkiem, a przy słabszej naszej zagrywce z piłką mógł robić co chciał.

źródło: inf. własna, siatkowka.azspw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved