Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia zacznie play-off bez Eithuna

Resovia zacznie play-off bez Eithuna

Podwójną stratą zakończyła Resovia fazę zasadniczą. W środę nie tylko oddała trzy punkty Jastrzębskiemu Węglowi, ale straciła też norweskiego przyjmującego Geira Eithuna, który doznał kontuzji kostki.

Według pierwszych badań Geir ma naciągnięte wiązadła w kostce i pękniętą torebkę stawową. Przerwa powinna więc potrwać około 10 dni. Być może dojdzie do siebie na drugą rundę play-off – mówi trener rzeszowian Jan Such. Uraz ten mocno komplikuje sytuację w rzeszowskim zespole, bowiem Geir Eithun miał być ewentualnym zmiennikiem dla Tomasza Józefackiego w ataku, po tym jak z klubem rozstał się Tomasz Kamuda. – Niestety, tym razem wypadli nam atakujący. Na szczęście ostatnio Józefacki zagrał poprawnie. Na treningach każdy zawodnik po chwili będzie grał jednak na pozycji atakującego – twierdzi rzeszowski szkoleniowiec.

W ostatnim pojedynku sezonu zasadniczego resoviacy tylko w pierwszym secie byli w stanie walczyć na równi z Jastrzębskim Węglem. Później, w miarę upływu czasu, było coraz gorzej. – W pierwszej partii goście mieli słabszą zagrywkę, a my dobrze przyjmowaliśmy i robiliśmy punkty. Później przyjęcie się popsuło, a chcąc walczyć z takimi zespołami, trzeba przyjmować na 70-80 procent, bowiem mają oni dobry blok i trudno się przez niego przebić – ocenia środowy występ Czech Karel Kvasnićka. – Dziś kibice spisali się bardzo dobrze, a my nie dostosowaliśmy się do ich poziomu. Mieliśmy za słabą zagrywkę, żeby móc wygrywać z Jastrzębiem – dodał kapitan Resovii Grzegorz Pilarz, który wspólnie z Łukaszem Perłowskim znalazł się w 19-osobowej kadrze na Ligę Światową, którą w czwartek ogłosił trener reprezentacji Raul Lozano.



Po meczu resoviacy mieli odbyć jedynie trening na siłowni i dostać cztery dni wolnego. – Z taką zagrywką nie możemy się rozstać – mówił po meczu trener Such i zarządził jeszcze trening w hali. – Trenowaliśmy trzy godziny dość ciężko i teraz spotykamy się w poniedziałek. Od wtorku do czwartku będziemy przebywać w Kielnarowej, skąd pojedziemy na pierwsze mecze do Częstochowy – dodaje rzeszowski szkoleniowiec.

Właśnie z akademikami z Częstochowy przyjdzie rzeszowianom toczyć pojedynki w pierwszej rundzie play-off. – Wierzymy w to, że jesteśmy w stanie zagrać dobre mecze, a nawet wygrać tą rywalizację. Play-off to osobne rozdanie i zupełnie inne spotkania – twierdzi Pilarz. – Jestem w stałym kontakcie z moim przyjacielem Philem Eathertonem [środkowy Wkręt-Metu – przyp. red.] i wiem, że Częstochowa ma kryzys. Zespołowi nie idzie i zaczyna się szukanie winnych, dlatego nie jesteśmy bez szans – dodał Kvasnićka.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved