Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Niepewność Jadaru do końca

Niepewność Jadaru do końca

Po gładkiej porażce Jadaru z Delectą Bydgoszcz sytuacja w ligowej tabeli znów się zrobiła bardzo skomplikowana. O losie ekipy z Radomia może zadecydować wynik bezpośredniego meczu z J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska.

Przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej Jadar jest nadal w lepszej sytuacji od Politechniki i Delecty, ale to „lepsze” niczego już dziś nie gwarantuje. Każdy zdobyty w sobotę punkt pozwoli gospodarzom pozostać w bezpiecznej strefie. Porażka „u siebie” za 3 pkt przy jednoczesnym zwycięstwie Delecty Bydgoszcz w Bełchatowie ze Skrą może ich zepchnąć nawet na miejsce dziewiąte. Teoretycznie zwycięstwo beniaminka w hali mistrza Polski jest mało realne, ale nie można go wykluczyć. W tych rozważaniach jest jeden plus: los radomian jest nadal w ich rękach i głowach, a to i tak jest bardzo dużo.

Sobotni mecz w hali MOSiR-u będzie trudny dla obu drużyn, ale już na starcie w nieco gorszej sytuacji są goście. Grają bowiem w hali przeciwnika i pod dużą presją wyniku. Porażka z Częstochową pozostawiła na pewno ślad w psychice akademików, ale żaden z nich nie rezygnuje z walki o zwycięstwo w Radomiu. – Bardzo nam zależy na wygranej – twierdzi trener AZS-u Edward Skorek. Oba zespoły znają się dobrze i myślę, że o wyniku zadecyduje dyspozycja dnia. Po porażce z AZS-em Częstochowa analizowaliśmy przyczyny. Myślę, że mogliśmy wygrać to spotkanie – dodał. Szkoleniowiec zapytany o przewidywany wynik konfrontacji pomiędzy Skrą i Delectą, którym może mieć duży wpływ na końcowy układ tabeli, stwierdził: – Wolę nie bawić się w żadne spekulacje. W Skrę wpompowano ogromne pieniądze i wiem, że każdego przeciwnika traktuje się tam z taką samą powagą. Delecta po wzmocnieniach jest na pewno silniejszym zespołem niż kilka tygodni temu, ale gra przecież z mistrzem Polski, i to w jego hali. Uważa, że zdecydowanym faworytem są więc gospodarze.



Zaskakująco gładka porażka Jadaru w Bydgoszczy nie świadczy tym razem najlepiej o radomskiej drużynie. W takich meczach rywalizuje się nie tylko o punkty, ale również o prestiż, dlatego dziwi brak pełnej koncentracji u siatkarzy. Inna sprawa to ich zmienna dyspozycja. Jak do tej pory radomianie wygrywali mecze, bo prezentowali pełną gamę zagrań, z którymi rywale nie mogli sobie poradzić. Tym razem w hali Łuczniczka zabrakło poprawności wykonywanych elementów. Inna sprawa, że gospodarze perfekcyjnie przygotowali się taktycznie do pojedynku, wygrywając mecz w dobrym stylu i bez większych problemów.

Jadar staje w sobotę przed kolejnym wyzwaniem. Nie oglądając się na innych, aby znaleźć się w fazie play off o miejsca 1-8, w meczu z Politechniką powinien wywalczyć choćby 1 pkt. Rywal jest jak najbardziej w zasięgu radomian, co potwierdziły liczne mecze sparingowe oraz rozgrywki Pucharu Polski. W lidze nie było już jednak tak dobrze. Beniaminek przegrał wyraźnie w stolicy, a to dowód, że liga rządzi się swoimi prawami. – Do meczu z Warszawą musimy się solidnie przygotować. Będziemy walczyć o zwycięstwo – zapowiedział przyjmujący Maciej Pawliński.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved