Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Marco Bonitta: Polska jest moim przeznaczeniem

Marco Bonitta: Polska jest moim przeznaczeniem

Nowy selekcjoner „Złotek”, Włoch Marco Bonitta, w poniedziałek podpisał kontrakt i zamierza się wziąć ostro do pracy. - Na pewno nie będzie żadnych tajemnic - deklaruje na początku trener polskich siatkarek.

Marco Bonitta w 2002 roku z reprezentacją Włoch siatkarek zdobył w Niemczech mistrzostwo świata. Jak podkreśla w wywiadach, to jest jego największy sukces trenerski. Właśnie włoski szkoleniowiec od samego początku był faworytem do objęcia trenerskiego fotela po trenerze Andrzeju Niemczyku. Konkurs na to stanowisko został ogłoszony przez PZPS w grudniu 2006 roku. Kandydatura Marco Bonitty została zaakceptowana przez zarząd związku 28 lutego br.

Dziękuję, że to właśnie mnie obdarzono największym zaufaniem i powierzono główne dowodzenie reprezentacją Polski siatkarek. Jest to dla mnie ogromne wyzwanie, a cel mamy określony jasno: na początek awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. Jak już tam będziemy pomyślimy o dobrym wyniku, może nawet o medalach – powiedział w rozmowie ze „Sportem”, Marco Bonitta.



– Jaki ma pan stosunek do Polski i Polaków?

Marco Bonitta: Powiem tak, Polska jest moim przeznaczeniem. Świętej pamięci Aleksander Skiba był moim mistrzem. To był wspaniały zawodnik, trener i człowiek. Jemu właśnie dedykowałem swój największy sukces, czyli wywalczone mistrzostwo świata z włoskimi siatkarkami w 2002 roku w Niemczech.

– Przed panem i drużyną narodową dwa lata ciężkiej pracy z Polkami.

Oczywiście, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że będzie ciężko. Rozpoczynam dwuletnią przygodę, która mam nadzieję będzie miała szczęśliwy koniec w Pekinie. Cel trudny, ale nie niemożliwy. Myślę, że przy współpracy z Magdą i dziewczynami, które uważam za bardzo silne, dopniemy celu. To by były moje drugie igrzyska po Atenach. Olimpiada to najważniejsza rzecz dla sportowca i trenera. Znam wartość polskiej drużyny i wierzę, że będziemy walczyć w Pekinie.

– Czy już pan rozmawiał z siatkarkami?

Jeszcze nie. Na razie zamknęliśmy sprawę kontraktu, co nie było takie proste. Poświęciliśmy na to dwa tygodnie. W sztabie szkoleniowym będą Włosi i Polacy, ale nazwiska podam za jakiś czas. To jest delikatny temat i nie chcę niczego robić za szybko. Gdy całość spraw zamkniemy to podamy wszystkie nazwiska. Na pewno nie będzie żadnych tajemnic. Ważne jest dla mnie też to, by kalendarz ligowy i reprezentacyjny zawsze powstawał w wyniku rozmów i kontaktów ze związkiem, ale kadra narodowa musi być w nim uwzględniona.

– Zdecydował się pan na współpracę z Magdą Śliwą w roli asystentki.

Nie miałem w tej kwestii żadnych wątpliwości. Magda wspaniale się nadaje do tej roli. Bardzo liczę na nią. Zna doskonale język włoski grała też w reprezentacji. Właśnie takiego kogoś chciałem mieć obok siebie.

– Kiedy pan ponownie zawita do Polski?

Na stałe do waszego kraju przyjadę najszybciej jak tylko to będzie możliwe. Chciałbym być obecny na finałowym turnieju Pucharu Polski siatkarek w Bielsku-Białej, który zostanie rozegrany w drugiej połowie kwietnia. Wiem też, że macie doskonały ośrodek Czyrk (Szczyrk – przyp. red.) i tam pewnie będzie nasza baza treningowa. Trudny ten wasz język. Ale mimo to, stawiam sobie za cel, żebyśmy na spotkaniu przed igrzyskami olimpijskimi rozmawiali po polsku.

– Przywiezie pan do Polski swoją rodzinę?

Nie, zostanie ona we Włoszech. Synowie chodzą do szkoły, nie chcę im burzyć życia. Będę jednak często zaglądać do Włoch.

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved