Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Do Kędzierzyna przynajmniej po punkt

PLS: Do Kędzierzyna przynajmniej po punkt

- Nie ma mowy o żadnym spacerku. Jedziemy do mocnej drużyny, która wciąż ma szanse na pierwszą czwórkę - zapowiada Jacek Nawrocki, drugi trener BOT Skry Bełchatów, przed meczem z Mostostalem Kędzierzyn.

Gospodarze środowego meczu w czterech ostatnich kolejkach stracili tylko jednego seta i do czwartej w tabeli Resovii brakuje im pięciu punktów. Zresztą przed dwoma tygodniami gładko pokonali rzeszowian we własnej hali 3:0.

Mostostal to teraz zupełnie inna drużyna niż w poprzednim sezonie. O jej sile stanowią tacy siatkarze, jak atakujący Marcel Gromadowski czy Bartosz Kurek, a także wielokrotny reprezentant Polski Marcin Nowak. Gwiazdami kędzierzynian są również rozgrywający: Czech Petr Zapletal ma za sobą występy w lidze włoskiej, a Jakub Oczko w AZS Częstochowa.



Ale paradoksalnie to dobrze, że Mostostalowi idzie coraz lepiej, bo im mocniejsza drużyna, tym Skra gra skuteczniej. Widać to było w ostatnim pojedynku z Resovią. Bełchatowscy siatkarze nic sobie nie robią z ciężkich treningów wytrzymałościowych, jakie mieli przez ostatnie trzy tygodnie. – O naszej grze decyduje również dyspozycja przeciwników. A z tą nie było u rywali ostatnio najlepiej – komentuje Nawrocki. – A do Kędzierzyna jedziemy zapewnić sobie pierwszą lokatę przed play-off. To jednak nie znaczy, że w tym spotkaniu nie dostaną szansy gry zawodnicy, którzy zwykle są zmiennikami.

Bełchatowianom do zachowania pierwszego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej wystarczy dziś zdobycie jednego punktu, czyli wygrać dwa sety. To dlatego, że na dwie kolejki przed końcem ligi wicelider – AZS Olsztyn – ma trzy punkty straty, ale też jeden mecz rozegrany więcej.


Jacek Grabarski: Wciąż jesteście w fazie ciężkich treningów szykujących was do play-off, ale w ostatnich meczach wcale nie było tego widać…

Piotr Gruszka: Faktycznie zajęcia są nastawione na wytrzymałość i kosztuje nas to trochę sił. Cieszy jednak, że na boisku nasza dynamika jest zadowalająca. To pozwala na swobodę w grze. A powinno być jeszcze lepiej.

Ostatnie wygrane kędzierzynian robią na was większe wrażenie?

Raczej nie, bo spodziewałem się, że Mostostal zacznie w końcu dobrze grać. W tym klubie zebrała się przed sezonem niezła ekipa i zaskakiwały mnie raczej ich porażki na początku ligi. Ale bardziej interesuje mnie nasza dyspozycja. Jeśli zagramy na dobrym poziomie, to nawet jeśli przeciwnicy będą mieli swój dzień, nie pozwolimy im na wiele.

W ostatnich kolejkach rundy zasadniczej nie będzie żadnych kalkulacji, na kogo lepiej trafić w play-off?

Naszym celem jest złoto, dlatego w pierwszym etapie nie ma to żadnego znaczenia. Jak to by o nas świadczyło, gdybyśmy chcieli trafić np. na Delectę Bydgoszcz, a nie na Politechnikę Warszawa. A z kim zagramy w półfinale, to teraz trudno przewidzieć. Na pewno będą się pojawiać spekulacje i domysły. Ale my patrzymy wyłącznie na siebie.

Rozmawiał Jacek Grabarski – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved