Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Nowy etap Magdaleny Śliwy

Nowy etap Magdaleny Śliwy

- W moim życiu zaczyna się nowy okres - mówi Magdalena Śliwa, dwukrotna mistrzyni Europy i najlepsza rozgrywająca czempionatu w 2003 roku. Dodaje, że wiślaczka od 1980 roku.

Nowy trener reprezentacji kobiet Marco Bonitta powierzył jej rolę asystenta. Zresztą o tym wspominał już w czasie przesłuchania w Warszawie w finale konkursu ogłoszonego przez Polski Związek Piłki Siatkowej. O powierzeniu grającej II trenerce lidera I ligi zadecydowało kilka względów. – Ogromne doświadczenie zawodnicze, sukcesy, znajomość zawodniczek i języka włoskiego – mówi włoski szkoleniowiec.

Chciałabym podziękować mojemu klubowi, że poszedł mi na rękę – powiedziała Magdalena Śliwa. – Prezes klubu Ludwik Miętta-Mikołajewicz okazał się bardzo wyrozumiały. Oczywiście w klubie dogram do końca tego sezonu. Mam wobec Wisły Enionu zobowiązania.



Kariera siatkarska Magdaleny Śliwy prowadziła z Wisły Kraków do włoskich klubów przez Chemik Police i Stal Bielsko-Biała. Z Foppapedretti Bergamo zdobyła mistrzostwo Włoch, z Perugią puchar tego kraju. Na Półwyspie Apenińskim spędziła siedem lat. Zdobyła też Puchar Zdobywców Pucharów. Ostatnim jej klubem w Serie A było Infoplus Minetti Vicenza (2005/06). W reprezentacji Polski juniorek zadebiutowała w 1985 roku. Cztery lata później trafiła do seniorskiej.

Na pewno moje byłe koleżanki z reprezentacji ciężkiej pracy nie boją się – mówi Magdalena Śliwa. – Myślę, że trener Marco Bonitta oczekuje ode mnie nie tylko pomocy nazwijmy to technicznej. Znam te dziewczyny… Dodaje, że Bonitta jest szkoleniowcem wymagającym. Nigdy z nim nie pracowała, ale znała go jako człowieka. – Jest miły, potrafi opowiedzieć dobry dowcip – mówi Magdalena Śliwa.

Na pytanie czy trzeba będzie namawiać polskie siatkarki do gry w reprezentacji asystentka jej trenera odpowiada: Jestem przekonana, że nie będzie takiej potrzeby. Każda przyjedzie z chęcią.

Z dumą podkreśla, że w jej ślady idzie córka Izabela. Grała w Wiśle Kraków w finale mistrzostw Polski kadetek. Zespół ten nie sprostał Energi Gedanii. – Iza zdobyła swój pierwszy medal – mówi mama. – Zespół Wisły pierwszy raz znalazł się na takim szczeblu rozgrywek. Dziewczyny nie wytrzymały presji.

Obecnie Magdalena Śliwa przebywa z koleżankami z klubu w Solcu Zdroju na wypoczynku i rehabilitacji. Walka w play off o awans do LSK rozpocznie się pod koniec kwietnia.

źródło: lsk.net.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved