Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Marco Bonitta: W Pekinie powalczymy o medal

Marco Bonitta: W Pekinie powalczymy o medal

- To miejsce jest dla nas bardzo szczęśliwe. Tu zawsze zaczyna się coś wspaniałego. Cieszymy się, że zatrudniliśmy tak znakomitego fachowca jakim jest Marco Bonitta – powiedział prezes PZPS, Mirosław Przedpełski. A co na to Włoch?

„Dzień dobry” – tak powitał wszystkich zgromadzonych gości i dziennikarzy Marco Bonitta i szybko dodał, że na tych słowach nie zamierza zakończyć edukacji języka polskiego. Obiecał, że za dwa lata ostatnia konferencja przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie będzie w języku polskim, tylko i wyłącznie. – Minimalnym celem zespołu będzie awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie, a tam będziemy dążyć do zdobycia medalu. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale spróbujemy – dodał Włoch.

Bonitta chce otrzymywać premie tylko za awans do finałów największych międzynarodowych zawodów. Rozmowy zamykające warunki kontraktu trwały dwa tygodnie i nie należały do łatwych. – Ze swojej strony mogę powiedzieć, że bardzo wysoko cenię polską siatkówkę i polskie zawodniczki. To był jeden z argumentów, aby podjąć nowe wyzwanie. Mam nadzieję, że nasza współpraca przyniesie owoce. W końcu nam wszystkim chodzi o jak najlepszy wynik reprezentacji Polski – mówi Bonitta, który zamierza skorzystać z doświadczenia Raula Lozano.



Asystentem i drugim trenerem została jedna z najbardziej utytułowanych polskich siatkarek, Magdalena Śliwa. Aktualnie dwukrotna mistrzyni Europy z roku 2003 i 2005, a także najlepsza rozgrywająca ME z 2003 roku, pełni dwie funkcje – jest drugim trenerem oraz zawodniczką w drużynie lidera pierwszej ligi, Wisły Enion Kraków. – Pracuję w Krakowie ze wspaniałymi ludźmi. Szczególne podziękowania należą się prezesowi Wisły, Ludwikowi Miętcie, który zrozumiał, że w tej sytuacji reprezentacja jest dla mnie sprawą priorytetową. Zamierzam oczywiście wypełnić kontrakt z klubem na kolejny sezon, ale przygotowywać się będę na zgrupowaniach kadry – dodała.

Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego – to na razie tajemnica. – Moi współpracownicy będą pochodzić z Włoch (w kadrze przewidziane jest jeszcze miejsce dla młodego polskiego trenera, który ma się uczyć od Bonitty – red.) – tłumaczy. – Z niektórymi będę jeszcze rozmawiał, ich nazwiska podam w najbliższym czasie.

Nad propozycją Marca Bonitty nie zastanawiałam się długo. Od razu powiedziałam tak – opowiada Magdalena Śliwa. – Wcześniej się nie znaliśmy. Nigdy nie grałam w drużynie, którą prowadził Bonitta. Słyszałam tylko, że to znakomity fachowiec, potwierdza to swoimi wynikami.

Będę pełniła funkcję pośrednika zawodniczek i pozostałych członków ekipy z trenerem. Marco jest wymagający, ale w tym przypadku to zaleta, a nie wada.

Bonitta do Polski przyleciał z Mediolanu w niedzielę wieczorem. Wraca do Włoch dziś rano. Nad Wisłę zajrzy dopiero w połowie kwietnia, kiedy we Włoszech skończą się rozgrywki ligowe (Bonitta prowadzi teraz drużynę włoskiej serii B Edilesse Cavriago – red.).

Ale już dziś rozpoczynam pracę nad ustalaniem kadry – mówi. – Do tej pory nie rozmawiałem jeszcze z żadną z zawodniczek. Zresztą w swojej karierze nie trenowałem nawet Polki. Ale szybko się poznamy. Nie powinno być najmniejszych kłopotów. Wiem, że Polki to wspaniałe, ambitne i dumne zawodniczki. Jestem szczęśliwy, że mogę tu pracować. Wiem, jaką popularnością cieszy się siatkówka w Polsce, jakie są oczekiwania kibiców i działaczy.

Uśmiechnięty, wyluzowany w niczym nie przypominał faceta słynącego z żelaznej ręki i twardej dyscypliny. Podczas konferencji prasowej spełniał prawie wszystkie życzenia – odmówił tylko zaśpiewania piosenki. – Muszę się przygotować – śmiał się. – Następnym razem.

źródło: Przegląd Sportowy, Sport, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved