Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > AZS KSZO nie myśli o rundzie play-off

AZS KSZO nie myśli o rundzie play-off

fot. archiwum

Porażką 0:3 na własnym parkiecie z Politechniką Częstochowa zakończyły sezon zasadniczy siatkarki AZS KSZO Ostrowiec. Awans do rozgrywek play-off zapewniły sobie już wcześniej.

Gospodynie wypadły bardzo słabo, prowadząc jedynie w początkowych fragmentach partii pierwszej i trzeciej. Ta ostatnia była wyrównana do końca, ale mniej błędów w końcówce popełniły akademiczki z Częstochowy.

 

Zagraliśmy bardzo, bardzo źle, lecz nie oznacza to, że odpuściliśmy mecz. Czasem jednak tak się zdarza, że im bardziej ktoś się stara, tym mniej mu wychodzi – tłumaczył Jarosław Bodys , trener AZS KSZO . W pierwszej rundzie play-offu (do trzech zwycięstw) ostrowczanki zagrają z chorzowskim Sokołem. Pierwsze dwa mecze odbędą się 31 marca i 1 kwietnia w Chorzowie.



 

Bardziej jednak niż te pojedynki myśli zawodniczek zaprząta niepewna przyszłość borykającego się z problemami finansowymi klubu.

 

Mieliśmy spotkanie z władzami, na którym zadeklarowały, że będą robić wszystko, by nam pomóc. Przez trzy tygodnie nie otrzyamliśmy jednak żadnej nowej informacji i jesteśmy zawieszeni w próżni. Nie widzę sensu, by wiecznie zadowalać się utrzymaniem w I lidze, a nikt nie jest nam w stanie zagwarantować co dalej. W takiej sytuacji nie ma się co dziwić, że zawodniczki zaczną sobie szukać klubów, które chcą robić coś więcej – mówi Bodys i przyznaje, że sam też zastanawia się nad rezygnacją. Leżymy na plecach i wszystko zmierza ku temu, że upadniemy na łopatki. Nie zamierzam się poddawać, ale nie wiem, na jak długo starczy mi i zawodniczkom cierpliwości.

 

Po meczu powiedzieli:

Jarosław Bodys (AZS KSZO Ostrowiec Św.): – Ja wolałbym się na temat tego dzisiejszego spotkania nie wypowiadać, mogę jedynie przeprosić kibiców, którzy się zjawili na hali w miarę licznie jak zwykle za pozom, który zaprezentowaliśmy dzisiaj w grze. Częstochowa grała bardzo mało, my nie graliśmy nic. Jedyne takie podsumowanie to takie, że gdyby zespół grał tak pozostałe mecze ligowe to nie Start byłby dzisiaj ostatnim zespołem tylko my i podejrzewam, że z takim samym dorobkiem punktowym, czyli zero wygranych meczów. Nie wiem czy można robić jakieś odniesienia do tego kto z kim wygrywa w innych parach i w innych meczach. Legionovia od samego początku sezonu była przygotowywana jako zespół do awansu.

 

Ja nie wnikam w problemy jakie do tej pory miał zespół Legionovii – dlaczego grały jedne mecze słabiej, jedne lepiej, bo to akurat nie jest mój zespół. Legionovia jest natomiast zespołem, który z całą pewnością – jeżeli chodzi o skład kadrowy – który jest w stanie grac z tymi najlepszymi drużynami, dlatego też ich wygrana z Częstochowa wcale nie była dla nas aż tak dużym zdziwieniem. Ja mogę mówić tylko o tym co się dzieje u nas, dlaczego jest tak a nie inaczej. W tej chwili nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Dzisiaj przed meczem zespół wydawał się być na tyle skoncentrowany i skupiony, że wyglądało na to, ze wyjdą i będą walczyć. Zaczęły dobrze kilka piłek i na tym cała walka się skończyła. Jak już powiedziałem, sam poziom meczu i ilość błędów – śmiesznych błędów – takich których nie popełniają zespoły juniorskie, wystarczyłoby żeby obdzielić ostatnie dziesięć spotkań, które rozegraliśmy. My przegraliśmy rzeczywiście w Chorzowie ostatni mecz 1:3, ale gdyby grały przynajmniej połowę tego co w tamtym spotkaniu dzisiaj z Częstochową to podejrzewam, że byłoby szybkie 3:0 dla Ostrowca. Z całą pewnością można powiedzieć, że ta pierwsza cześć sezonu jest dla nas udana, bo jak popatrzymy na to jak wygląda miejsce w tabeli zespołu dotychczasowych rozgrywek dziewcząt w Ostrowcu to jest to na dzisiaj najlepsza pozycja jaką ten zespół zdołał wywalczyć. Założyliśmy sobie plan minimum szóste miejsce i ten cel na dzisiaj jest wykonany. Trochę mi szkoda tego dzisiejszego meczu, bo znowu będziemy prawdopodobnie spotykali się z opiniami, że to dzięki Legionovii jesteśmy na tej pozycji. Ja myślę, że nie tylko dzięki Legionovii, ale też dzięki temu, że ten zespół ograł Piasta, Chorzów oraz kilka innych mocnych drużyn, które są w tej chwili nad nami. Dlatego jesteśmy na szóstym miejscu. Jeżeli dziewczęta będą w stanie pozbierać się psychicznie, bo nie podejrzewam, żeby dzisiejszy mecz był problemem związanym z kwestą motoryki lub taktyki grania – myślę, ze tu chodzi przede wszystkim o psychikę i o to jak one funkcjonują – to uważam, że możemy grać dalej. Gramy z Chorzowem, kolejne minimum trzy spotkania play – off. Z całą pewnością chcemy wygrać mimo, że nadal nie wiemy czy jest po co grać z racji tego, że nasza ostatnia rozmowa sprzed trzech tygodni z władzami miejskimi. Nasza, czyli mówię w tej chwili moja i dziewcząt, bo pofatygował się do nas prezydent Walesic do szatni po ostatnim meczu z Dąbrową Górniczą i wtedy padły deklaracje słowne na temat pomocy klubowi. Do dzisiaj nie mamy żadnej odpowiedzi, w związku z tym na chwilę obecną ten zespół, dziewczęta są zawieszone w próżni. Nie wiemy czy mamy po co grać dalej, czy wystarczy po prostu w tej chwili odpuścić i poprzestać na szóstym miejscu, bo stan obecny jaki w tej chwili panuje jest taki, że ja jestem bardzo bliski złożenia rezygnacji, ponieważ na dzisiaj to czego się podjąłem do przeprowadzenia w klubie zostało zrealizowane. Jest to miejsce szóste minimum, a mnie to nie satysfakcjonuje jak i pozostałej części dziewczyn, ale pozostanie w Ostrowcu po to, żeby dalej mieć żadną wiedze na temat tego co dalej z tym klubem ma się dziać – nie tyle od września, co do września – jest specjalnie części z nas w ogóle nie potrzebne. Dziewczęta pojadą do domów, poszukają nowych klubów, innej pracy. Pozostawanie tutaj na miejscu tylko po to, żeby rozegrać rundę do końca dla części z nich nie ma już w tej chwili sensu. Oczywiście jeżeli sprawa jest w jakimś stopniu wyjaśniana – a nie zależy to ani ode mnie ani od dziewcząt z zespołu – to cały czas czekamy na decyzję, czekamy na informacje, a od trzech tygodni nie mamy ich wcale. Dziewczęta pytają mnie jaki jest cel dla zespołu? Na chwilę obecną ja mogę im jedynie powiedzieć: grajcie tak dobrze jak potraficie, wasze nazwiska zostają w tym sezonie w rankingach ligowych, klub zajmuje jakieś miejsce w rankingu ligowym, ale ja obecnie nie jestem im w stanie odpowiedzieć jaki jest cel dal tego klubu na ten sezon i jaki będzie na sezon następny.

 

Andrzej Solski (SPS AZS Politechnika Cz – wa): – Cieszymy się z wygranej, bo przynajmniej moralnie czujemy się lepsi od AZS KSZO Ostrowiec Św. Myślę, że przed play – offami o utrzymanie dziewczyny będą bardziej zmobilizowane i mocniejsze po tym zwycięstwie. Cieszymy się z wyniku, bo uważam, że dziewczyny zagrały poprawnie, mało robiliśmy błędów własnych, natomiast Ostrowiec może troszkę przespał początek, później zaczęła się już gra bardziej wyrównana. Cieszę się, że w końcówce zachowaliśmy zimną krew i wygraliśmy.

 

AZS KSZO Ostrowiec – Politechnika Częstochowa 0:3

(18:25, 14:25, 24:26)

 

Składy:

AZS KSZO: Maj, Świerszcz, Buzała, Brożek, Kosiorowska, Walawender, Kosiarska (libero) oraz Nadziałek.

SPS Politechnika Cz – wa: Cupisz, Malinowska, Węcławek, Pietroczuk, Nieczyporowska, Solska i Kędzia (libero) oraz Trebert.

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki spotkań I ligi kobiet

źródło: gazeta.pl, kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved