Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: AZS Białystok – Muszynianka Muszyna 3:1

LSK: AZS Białystok – Muszynianka Muszyna 3:1

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok wygrał u siebie z Muszynianką-Fakro Muszyna 3:1. Gospodynie zdobyły cenne punkty w walce o awans do czołowej ósemki Ligi Siatkówki Kobiet.

W sobotę w Białymstoku spotkały się dwie ekipy, które w tegorocznych rozgrywkach spisują się poniżej oczekiwań kibiców. Naprzeciwko beniaminka Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok, który przed sezonem miał mocarstwowe plany stanęły mistrzynie Polski – siatkarki Muszynianki Fakro Muszyna. Obie ekipy są w zdecydowanie innym położeniu. Muszynianka zapewniła sobie piątą lokatę po rundzie zasadniczej. Natomiast AZS Białystok do ostatniej kolejki będzie musiał szukać punktów z medalistami zeszłorocznej ligi, aby zapewnić sobie awans do czołowej ósemki.

Po ostatnim meczu białostoczanek na własnym parkiecie, kiedy to akademiczki uległy Stali Mielec 1:3, kibice wychodząc z hali wątpili, czy zespół prowadzony przez Mariana Kardasa w bieżących rozgrywkach będzie w stanie zdobyć jakiekolwiek punkty. Od tego czasu władze kluby podjęły kilka istotnych decyzji. Do sztabu szkoleniowego dołączył Czesław Tobolski oraz do spotkań ekipa przygotowuje się na zgrupowaniach w Rajgrodzie. Na efekty tych działań nie musieliśmy długo czekać. Tydzień temu Pronar pokonał na wjeździe AZS AWF Poznań. W sobotę zaś pokonał Muszyniankę Fakro Muszyna. Białostoczanki w przekroju całego spotkania nie przypominały zagubionej ekipy z konfrontacji z mielecką Stalą. W ich poczynaniach widać było myśl taktyczną. Agresywnie serwowały, często skutecznie blokowały a ich ataki nie były tak schematyczne jak w poprzednich spotkaniach. Ponadto można było zauważyć, że zawodniczki nawzajem się wspierają.



Pierwszy set był wyrównany do stanu po 9. Przy wyniku 10:9 dla Pronaru w polu zagrywki stanęła Elżbieta Skowrońska. Po pierwszym jej serwisie Muszynianka nie rozegrała dobrej akcji. Po drugim, AZS od razu dopisał sobie punkt. Po trzecim, skuteczny blok ustawiły Sylwia Pycia i Joanna Szeszko. Czwarty, okazał się asem serwisowym. Na szczęście przyjezdnych kolejny serwis zatrzymał się na siatce. Jednak czteropunktowa przewaga wypracowana przez gospodynie utrzymywała się przez dłuższą część partii (16:13, 20:16). Jednakże w końcówce seta Muszyniance udało się odrobić starty. Skowrońska zaatakowała w aut, Magdalena Saad pomyliła się w przyjęciu zagrywki oraz dwa udane bloki na Elenie Hendzel i Szeszko w wykonaniu Muszynianki spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się wynik 21:21. Trener Kardas zdecydował się na zmianę. Za słabiej spisującą się Hendzel weszła Karolina Kosek. Dwie pierwsze akcje rezerwowej AZS przyniosły punkty. Najpierw popisała się skutecznym atakiem, następnie udanie blokowała. Trener Bogdan Serwiński poprosił o przerwę. Po niej Kosek zaatakowała w aut i było 23:22. Zanosiło się na bardzo emocjonującą końcówkę. Jednak akademiczki bardzo szybko rozstrzygnęły seta na swoją korzyść. Najpierw skutecznie zaatakowała Dominika Koczorowska. W następnej akcji Marta Pluta popisała się blokiem i set zakończył się wygraną Pronaru 25:22.

Podbudowane zwycięstwem akademiczki drugą partię rozpoczęły bardzo dobrze. Atak Pyci oraz dwie punktowe zagrywki Pluty sprawiły, że AZS prowadził 3:0. Mistrzynie Polski nie dały za wygraną i mozolnie odrabiały starty. Anna Rybaczewska z Natalią Bamber zablokowały Pycię. Po asie serwisowym Tiny Lipicer na tablicy był remis po 5. Walka punkt za punkt trwała bardzo krótko. Od stanu 6:6 miejscowe wygrały pięć akcji z rzędu (11:6). W tym okresie gry Muszynianka miała problemy w ataku. Mineralne trzykrotnie myliły się w ataku. Akademiczki nie roztrwoniły tej przewagi do samej końcówki seta (15:10, 17:13, 20:15, 22:17, 24:19). Muszyniance jedynie raz udało się zmniejszyć stratę do dwóch oczek (15:13). Po dotknięciu przez białostoczanki siatki i dwukrotnym zablokowaniu Kosek. Jednak po chwili Kosek zrewanżowała się skutecznym atakiem oraz blokiem i Pronar znowu odskoczył na bezpieczną przewagę. Przy stanie 24:19 AZS miał pięć piłek setowych. Akademiczki kibiców wystawiły na niepotrzebny stres. Dopiero piąta próba zakończenia seta okazała się skuteczna. Kapitan AZS-u Joanna Szeszko skutecznym atakiem przesądziła o zwycięstwie Pronaru w drugiej partii.

Dobrą formę z końcówki trzeciej odsłony przyjezdne utrzymywały także na początku czwartego seta. Po udanym bloku Rybaczewskiej Muszynianka prowadziła już 4:1. Trener AZS-u poprosił o czas. Po nim białostockie siatkarki zaczeły grać lepiej. Pycia zakończyła długą wymianę skutecznym atakiem. Koczorowska udanie zaatakowała z przechodzącej piłki. Dobrymi, silnymi zagrywkami z wyskoku popisywała się Szeszko. Dzięki temu AZS wyrównał wynik (6:6). Po ataku Rybaczewskiej w aut Pronar objął dwupunktowe prowadzenie (9:7). Tym razem akademiczki nie poszły za ciosem. Przytrafił im się przestój. Nie potrafiły poradzić sobie z serwisem Rybaczewskiej, co spowodowało, że Pluta nie mogła dobrze rozegrać piłki. Muszynianka uzyskała przewagę 12:9. AZS szybko zniwelował stratę do jednego oczka (12:11), ale jak się później okazało, było to wszystko, na co w tej partii było stać podopieczne Kardasa. Kolejne cztery punkty zdobyły mistrzynie Polski i Muszynianka prowadziła na drugiej przerwie technicznej 16:11. Białostoczanki po ładnej kiwce Palczewskiej, dobrym ataku Szeszko i błędzie w ataku Rybaczewskiej zmniejszyły starty do trzech oczek (14:17). Końcówka należała ponownie do Muszynianki, która z każdą minutą grała coraz lepiej. W końcówce partii w ekipie gospodyń wyróżniała się Koczorowska, ale nie była ona sama w stanie przesądził losów partii. Ostatecznie Muszynianka wygrała 25:19.

Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia gospodyń. Po dwóch skutecznych atakach Hendzel AZS prowadził 3:0. Po trzecim skutecznym ataku w tej partii Białorusinki (4:1), trener Serwiński poprosił o czas. Po nim Muszynianka wygrała pięć kolejnych akcji (4:6). W tym okresie gry skuteczna była Rybaczewska. Akademiczki nie radziły sobie także z serwisem Bamber. Po pierwszej przerwie technicznej AZS próbował odrobić starty. Jednak dobrze dysponowane zawodniczki z Muszyny nie ułatwiały zadania gospodyniom. Kibice mieli okazje zobaczyć kilka ładnych akcji, miedzy innymi skuteczny potrójny blok AZS. Przełomowe dla losów partii wydarzenia miały miejsce po drugiej przerwie technicznej. Bardzo dobry okres gry miała wtedy Katarzyna Kalinowska. Jej skuteczne ataki i blok spowodowały, że ze stanu 13:16 AZS doprowadził do wyniku 19:18. Kiedy wydawało się, że białostoczanki złapały właściwy rytm gry, mineralne dwukrotnie, raz z lewego i raz z prawego skrzydła, zablokowały dobrze grającą Skowrońską. Po przekroczeniu linii środkowej przez Kingę Baran Muszynianka miała dwa oczka przewagi (22:20). Końcówka AZS-u była piorunującą. W ostatnich sześciu akacjach jedynie raz, po ataku Sieradzan, cieszyły się siatkarki z Muszyny. Pozostałe piłki padły łupem Pronaru. Trzy udane bloki w samej końcówce zdecydowały o wygranej za trzy punkty białostockiego AZS-u.

Po raz pierwszy w tym sezonie białostoczanki wygrały z wyżej notowanym rywalem. Ekipa Mariana Kardasa w sobotnim spotkaniu miała więcej atutów. Rezerwowe: Kosek, Kalinowska i Palczewska, kiedy wchodziły na boisku były wzmocnieniem zespołu. Także gra podstawowych siatkarek przez większość spotkania była na dobrym poziomie. Kibice mogą się cieszyć, że na boisku w końcu odnalazła się Marta Pluta. Kolejne dobre zawody rozegrała Magdalena Saad.

AZS Pronar Astwa Białystok – Muszynianka-Fakro Muszyna 3:1

(25:22, 25:23, 19:25, 25:23)

Składy:

Pronar:Pluta, Skowrońska, Pycia, Szeszko, Hendzel, Koczorowska, Saad (libero) oraz Kosek, Palczewska, Baran, Kalinowska

Muszynianka:Szydełko, Cvetanova, Siscovich, Bamber, Sieradzan, Rybaczewska, Banecka (libero) oraz Lipicer, Cabajewska, Mieszała

Po meczu powiedzieli:

Bogdan Serwiński (trener Muszynianki Fakro Muszyna): Wygrał zespół lepszy. Dzisiaj nie potrafiliśmy być konsekwentni. Dzięki zwycięstwu AZS-u ciekawie zrobiło się na dole tabeli. Białystok musiał kiedyś zacząć wygrywać, bo to ekipa z naprawdę dużym potencjałem. Dziwacznie zachowali się sędziowie. Za słupkiem pierwszego sędziego kontuzji doznała moja zawodniczka, a drugi arbiter nie wstrzymał gry. Do czegoś takiego nie powinno dojść.

Marian Kardas (trener Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok): Ja tej akcji (o której mówił trener Serwiński – przyp. red.) nie widziałem. Skoro tak było, to trzeba było ją przetrzymać. Zdrowie siatkarek jest najważniejsze. Wygraliśmy za trzy punkty. Chcieliśmy zrobić niespodziankę i się udało. Mecz był wyrównany. Końcówki setów ułożyły się szczęśliwie dla nas. Ten wynik trochę zamiesza w tabeli. Muszyna już teraz przygotowuje się do play –off. My dalej walczymy o awans do ósemki.

Zobacz również:

Tabelę i wyniki 16. kolejki LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved