Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Białostockie siatkarki grają z mistrzyniami Polski

LSK: Białostockie siatkarki grają z mistrzyniami Polski

Na trzy kolejki do końca zasadniczej fazy LSK, aż pięciu ekipom grozi spadek. Drużyna z Białegostoku ma najtrudniejszą drogę do gry w play-off. W sobotę o godz. 18:45 podejmie mistrzynie Polski z Muszyny.

Oprócz złotych medalistek z poprzedniego sezonu Pronar Zeto Astwa zagra jeszcze w rundzie zasadniczej tylko z Naftą Piła na wyjeździe i z Winiarami Kalisz u siebie. Czyli odpowiednio z drugim i pierwszym zespołem w tabeli. Białostoczanki muszą zdobywać punkty w tych meczach, bo inaczej zostanie im później tylko walka o utrzymanie.

Niestety, jak do tej pory w zmaganiach z wyżej notowanymi zespołami białostoczanki ugrywały co najwyżej seta i nie potrafiły dłużej grać na wysokim poziomie. W pierwszym starciu w tym sezonie z Muszynianką zdołały pokonać przeciwniczki w jednej z partii do 16, aby w kolejnej dostać srogą lekcję.



Zdajemy sobie sprawę z tego, że rywal jest trudny, ale liczymy na punkty – mówi Czesław Tobolski, który od dwóch tygodni pomaga Marianowi Kardasowi prowadzić drużynę. Szkoleniowcy starają się nie zaprzątać sobie głowy tym, że po zakończeniu sezonu i tak z pewnością będą musieli odejść. Przed jutrzejszym pojedynkiem, tak jak w poprzednim tygodniu, zabrali swój zespół do Rajgrodu na krótkie zgrupowanie.

Tutaj w spokoju dziewczyny mogą poświęcić się tylko treningom – wyjaśnia Tobolski. – Wszystkie zawodniczki są w dobrej dyspozycji, a w piątek dojeżdża do nas jeszcze Justyna Sachmacińska, która wraz z drugim zespołem grała w Tomaszowie Lubelskim w II lidze. Wystąpimy u siebie i mam nadzieję, że uda się przełamać w końcu niemoc. We własnej sali zespół zdobył mniej punktów niż na wyjeździe.

Przed własną publicznością białostoczanki wygrały tylko jeden mecz, pokonały 3:1 AZS AWF Poznań. Z tym samym zespołem wygrały w ostatniej kolejce. Drużyna z Muszyny to zdecydowanie trudniejszy przeciwnik. Stanowi swego rodzaju ewenement w ekstraklasie. Drużyna pochodzi z pięciotysięcznego miasteczka nad Popradem, położonego niedaleko Krynicy Zdrój. Ponadto zarówno prezesem, jak też trenerem jest Bogdan Serwiński.

Tak postanowili sponsorzy i na to przystałem, co wcale nie oznacza, że jest mi łatwiej – stwierdza. – Jestem pod zdecydowanie większą presją, a ten klub to dla mnie szczególne miejsce. Ja go tworzyłem i przeprowadziłem od najniższych lig aż do ekstraklasy i mistrzostwa Polski.

Muszynianka dość niespodziewanie w poprzednim sezonie zdobyła złoty medal. Po rundzie zasadniczej zajmowała bowiem dopiero piąte miejsce w tabeli. Teraz też do play-off raczej przystąpi z piątej pozycji.

Mamy jeszcze cień szansy na czwarte miejsce, ale nie ma to dla nas żadnego znaczenia. Walka zaczyna się dopiero w play-off – wyjaśnia Serwiński. – Do Białegostoku jedziemy po trzy punkty i mam nadzieję, że wygramy w trzech setach, ponieważ mecz zaczyna się późno, a nas czeka długa droga powrotna.

Autor tekstu: Tomasz Piekarski (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved