Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Dołowanie studenckiej siatkówki

Dołowanie studenckiej siatkówki

Oba opolskie AZS-y są blisko spadku do III ligi. Tak bardzo źle z siatkówką akademicką nie było w Opolu od lat. Kiedyś obie opolskie drużyny grały w serii B, na zapleczu ekstraklasy.

Gdybyśmy nie wierzyli, że coś się zmieni, to byśmy nie działali – mówi Adam Zagożdżon, prezes żeńskiej sekcji, która funkcjonuje w oparciu o Uniwersytet Opolski. Słowa prezesa Zagożdżona to doskonałe podsumowanie tego, co się dzieje w opolskiej siatkówce akademickiej. Ona po prostu trwa – z nieustanną nadzieją, że coś się zmieni. Problem w tym, że na razie, jeśli coś się zmienia, to raczej na gorsze.

Kiedyś obie opolskie drużyny grały w serii B. Teraz możemy tylko o tym pomarzyć. Obie spadły z zaplecza ekstraklasy, a w tym sezonie mają problemy nawet z utrzymaniem się w II lidze. Są w drodze do III ligi – czyli najniższej w kraju, gdzie będą walczyć z ekipami z regionu.



Póki mieliśmy jeszcze siatkarki kupione za czasów Coroplastu, to jakoś szło. Teraz, kiedy się porozjeżdżały, opieram się tylko na amatorkach. Mamy tyle pieniędzy, ile mamy, a to nie pozwala walczyć o wyższe lokaty – narzeka prezes Zagożdżon, który z konieczności jest także trenerem zespołu. Nie czuję się z tym dobrze, ale nie mamy pieniędzy na normalnego szkoleniowca – stwierdza. Co ciekawe, na młodego trenera – studenta zdecydować się nie chce. Brak pieniędzy to niejedyna przyczyna fatalnych wyników, bo utrzymanie w II lidze zapewniły sobie już drużyny biedniejsze od AZS-u, a skoro akademiczki już raz kupiły sobie miejsce w II lidze i myślą o tym także w razie tegorocznego niepowodzenia, to znaczy, że z pieniędzmi nie jest aż tak źle. Poza tym z tak miernymi wynikami trudno się spodziewać wsparcia nowych sponsorów.

Można też stracić tych, którzy są, jak Cementownia Opole wspierająca męski AZS. Nie chcę myśleć, co zrobi firma, jak spadniemy. Wiem, że zawodnikom zostaną zabrane akademiki, a być może także stypendia – stwierdza Zbigniew Rektor, trener akademików. W ostatnich dwóch latach poziom siatkówki znacznie się podniósł i półamatorski AZS zostaje w tyle i organizacyjnie, i sportowo za innymi klubami.

Nie zmienia to faktu, że opolanie są największym rozczarowaniem sezonu. Mieli spokojnie awansować do pierwszej szóstki i walczyć w play-off o awans do I ligi. Tymczasem są blisko spadku do III ligi. Wtedy żaden szanujący się student – siatkarz nie będzie chciał tu studiować i grać.

Trzeba będzie to wszystko budować od początku. Nauczyć dobrze grać tych zawodników, którzy są teraz na pierwszym roku, bo oni mają możliwości – komentuje Rektor. Na razie jednak ich nie pokazali. Okazało się, że nie da się zbudować drużyny bez rozgrywającego. Ani Tomasz Michalak, ani 19-letni Grzegorz Nalepka tego sezonu do udanych nie zaliczą. Dochodziło do sytuacji, w których wystawiać musiał środkowy. Nie byli oni najmocniejszym ogniwem drużyny. Pamiętajmy jednak, że sezon się nie skończył. Liczę, że mimo wszystko się utrzymamy – mówi Rektor. By tak się stało, akademicy muszą najpierw pokonać imienników z Gliwic, a później w barażu ekipę z III ligi. W identycznej sytuacji są akademiczki, jednak prezes Zagożdżon do walki o utrzymanie jest nastawiony pozytywnie. Proszę nas jeszcze nie skreślać – apeluje.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet, II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved