Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Niespodzianka w Olsztynie

PLS: Niespodzianka w Olsztynie

W rozegranym awansem spotkaniu 18. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki siatkarze PZU AZS Olsztyn dość nieoczekiwanie przegrali we własnej hali z Asseco Resovią Rzeszów 0:3.

Kompromitacja, tak można nazwać grę AZS-u Olsztyn, a raczej jej brak w meczu z Resovią Rzeszów. Zawodnicy Ireneusza Mazura poruszali się na boisku jak dzieci we mgle, co skrupulatnie wykorzystali podopieczni Jana Sucha, ogrywając akademików 0:3.

Pierwszy set zaczął się zgodnie z oczekiwaniami kibiców, po znakomitych atakach oraz asie serwisowym Pawła Papke olsztynianie wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Jednak idylla gospodarzy nie trwała zbyt długo, błędy popełniane w ataku przez Sinana Tanika oraz kapitana akademików szybko umożliwiły odrobienie strat przez rzeszowian. Skuteczność w ataku Tomasza Józefackiego oraz dokładne rozegrania Grzegorza Pilarza sprawiły, że to goście zeszli na pierwszą przerwę techniczną prowadzą 6:8. Na niewiele zdały się pojedyncze ataki Tanika, podopieczni trenera Jana Sucha z każdą akcją grali pewniej, ośmieszając przy tym zawodników AZS-u Olsztyn. Widząc jaki nie ład panuje po stronie gospodarzy, trener Ireneusz Mazur przy stanie 8:12 poprosił o czas dla swojej drużyn. Manewr ten okazał się dobrym posunięciem, akademicy zaczęli powoli odrabiać straty, by w końcu wyrównać stan gry 15:15. Nie trwało to zbyt długo. Po świetnym ataku Geira Eithuna rzeszowianie zeszli a drugą przerwę techniczną prowadząc jednym oczkiem. Na reakcję trenera brązowych medalistów Polski nie trzeba było długo czekać. Szkoleniowiec gospodarzy wprowadził za tureckiego przyjmującego Michała Ruciaka. Zmiana ta wprowadziła pewne ożywienie w grę olsztynian, jednak była to chwilowa reakcja. Olsztynianie do końca seta pokazywali swoją bezsilność wobec dobrze spisujących się podopiecznych trenera Sucha. Ostatni punkt w tej partii zdobył dla swojego zespołu Geir Eithun.



Z Michałem Ruciakiem podopieczni trenera Mazura rozpoczęli drugą część spotkania. Mimo tej zmiany gra akademików nadal pozostawiała wiele do życzenia. Za to po drugiej stronie siatki świetnie spisywał się, podobnie jak w pierwszej partii, Tomasz Józefacki. Zawodnik Resovii Rzeszów umiejętnie wykorzystywał luki w obronie gospodarzy zdobywając kolejne punkty dla swojego zespołu. Znakomita postawa Piotra Łuki oraz skuteczna gra środkiem Łukasza Perłowskiego powiększały punktową przewagę nad AZS-em Olsztyn. Brak przyjęcia oraz konsekwencji w ataku tylko pogrążały podopiecznych trenera Mazura. Zgromadzeni kibice w hali „Urania” z niedowierzaniem patrzyli na tablice punktową, kiedy ich zespół przegrywał 16:20. Nic nie wskórał również czas wzięty na prośbę Ireneusza Mazura. Rzeszowianie popełniali znacznie mniej błędów niż gospodarze, co korzystnie wpłynęło na końcowy wynik drugiego seta.

Bez Pawła Papke rozpoczął się trzeci – jak się później okazało- ostatni set w tym spotkaniu. Kapitana akademików zastąpił Marcin Lubiejewski, który ze wszystkich sił starał się, aby ten mecz nie zakończył się zbyt szybko. Początek trzeciego seta rozpoczął się bardzo podobnie jak dwa poprzednie. Akademicy uzyskali dwupunktową przewagę 8:6 nad rzeszowianami, schodząc po raz pierwszy w tym meczu na przerwę techniczną przy prowadzeniu. Zarówno AZS Olsztyn jak i Resovia Rzeszów nie pozwalały na odskoczenie przeciwnikowi na więcej niż jeden punkt. Przy stanie 15:15 w szeregach akademików doszło do kolejne zmiany; za Wojciecha Grzyba wszedł na boisko Patryk Czarnowski, ale nie wpłynęło to znacząco na grę gospodarzy. Szczelny rzeszowski blok sprawił wiele kłopotów olsztyńskim graczom, nie mogącym poradzić sobie z przedarciem się na stronę przeciwnika. Iskierka nadziei na odwrócenie losów meczu pojawiła się wśród kibiców, gdy po asie serwisowym Michała Ruciaka oraz bloku Możdżonka i Tanika na Piotrze Łuce olsztynianie zremisowali z rzeszowianami 18:18. Wtedy też po raz pierwszy w tym meczu trener Jan Such poprosił o czas dla swojego zespołu. Po upływie regulaminowego czasu końcówka seta należała do akademików, którzy mieli dwie piłki setowe. Jednak i tego nie potrafili wykorzystać podopieczni trenera Mazura. Dzięki atakowi Józefackiego goście wyrównali stan gry 25:25 a zwycięski punkt dał gościom blok Łukasza Perłowskiego na Patryku Czarnowskim.

PZU AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 0:3

(23:25; 20:25; 25:27)

Składy zespołów:

Resovia: Pilarz, Eithun, Szczygieł, Józefacki, Łuka, Perłowski oraz Kubica (libero), Kusior, Kvasnićka

PZU AZS: Lipiński, Tanik, Grzyb, Papke, Bąkiewicz, Możdżonek oraz Lambourne (libero), Ruciak, Lubiejewski, Czarnowski.

Zobacz także:

Wyniki i tabela Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved