Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Delecta w górę, Centrostal w miejscu

Delecta w górę, Centrostal w miejscu

Znany z oryginalnych wypowiedzi Jan Such, trener Resovii Rzeszów, po porażce swojego zespołu z bydgoską Delectą znów pozwolił sobie na jedną z nich.

Kiedy jego podopieczni w 6. kolejce pokonali zespół Wiesława Popika, rzeszowski szkoleniowiec żartował: Wycofujemy się z rozgrywek, mamy 14 punktów, jesteśmy liderem rozgrywek i po co mamy dalej grać?

Teraz, gdy Delecta zrewanżowała się zdobywając 2 bardzo cenne punkty, Such tak skomentował wyniki ostatnich kolejek: Trwa ucieczka z płonącego lasu. Stąd też rywalizacja staje się bardzo ciekawa. Jedno jest pewne, ogień kogoś dopadnie… Mój zespół gra tak jak Janosik: jak graliśmy z mocniejszymi i bogatszymi, to zabieraliśmy im punkty, a teraz z tymi słabszymi oddajemy je z dużego wora.



Mówiąc o płonącym lesie szkoleniowiec miał oczywiście na myśli zespoły, które bronią się przed barażami. Na razie są to wrocławska Gwardia, która chyba nie ucieknie już przed „pożarem” i bydgoszczanie, którzy jednak tracą tylko punkt do warszawskiej Politechniki i dwa do Jadaru Radom. Wygranie meczu w Rzeszowie nie było jednak efektem prezentu od Janosików z Rzeszowa, a skutecznej, konsekwentnej gry całego zespołu, bardzo dobrej dyspozycji w ataku Krzysztofa Janczaka, Krzysztofa Kocika i Adama Nowika. Cała trójka plasuje się w czołówce PLS. W rankingu najlepiej punktujących Janczak jest czwarty (4,38 pkt. na set, a wyprzedzają go Rybak (4,81), Wlazły (4,8) i Janeczek (4,49). Bydgoski atakujący ma jednak o 3 mecze (w przypadku Janeczka nawet 4) mniej. Na dodatek ma bardzo dobrą zagrywkę, w której wyprzedza go tylko Wlazły. Za nim na 5. miejscu jest Kocik (4.31). Cały zespół w skuteczności ataku plasuje się obecnie na 4. miejscu, podobnie jak indywidualnie w bloku Nowik.

Teraz jednak przed beniaminkiem dwa najważniejsze mecze: w sobotę (17 bm.) z Mostostalem i 21 bm. (środa) z Jadarem Radom. One zadecydują czy zespołowi uda się uniknąć baraży.

Z „płonącego lasu” nie muszą uciekać siatkarki Centrostalu/ Focus Park, choć im znów nie udało się pokonać rywala z górnej połówki tabeli. Porażka w Kaliszu po bardzo dobrej grze przez 1,5 seta znów nie dała odpowiedzi, czy zespół skutecznie włączy się do walki o medal. A to przecież cel, jaki postawiono przed zespołem na 25-lecie KS Pałac.

Mimo porażki był to z pewnością najlepszy mecz, jaki rozegraliśmy w tym sezonie – mówi trener Piotr Makowski. – Wiem, że kibice oczekują od nas zwycięstw, ale na dziś Winiary były od nas lepsze. My naprawdę na treningach robimy, co należy i pracujemy solidnie nad poprawianiem wszelkich mankamentów. Wiemy, jak ostudzić gorące głowy, bo to udało się właśnie w Kaliszu, w przeciwieństwie do spotkania z Naftą, gdzie zaczęliśmy nerwowo. Poza tym pamiętajmy, że ocena naszego występu nastąpi po fazie play-off.

W następnej kolejce, wyjątkowo w niedzielę (18 bm., 17.00), Centrostal podejmuje w Łuczniczce Energę/Gedanię Gdańsk. Innego wyniku, jak komplet punktów nie można – przy szacunku dla rywala – oczekiwać do bydgoszczanek.

I potem czeka nas mecz z Aluprof Bielsko-Biała – dodaje trener Makowski. – To najważniejsze spotkanie, bo przecież z zespołem, który nas w 1. rundzie również pokonał. A sam z kolei przegrał z Muszynianką, którą my dwukrotnie odprawiliśmy bez punktów. Dlatego przed nim będziemy się starali popracować nad psychiką i mentalnym podejściem do tej konfrontacji.

źródło: gazetapomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved