Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: Mała czarna na dobry początek

Komentarz bez ściemy: Mała czarna na dobry początek

fot. archiwum

Kawa w każdej postaci stawia na nogi. Filiżanka tego napoju znosi uczucie zmęczenia i wpływa pozytywnie na sprawność umysłową. Kofeina pobudza przede wszystkim ośrodkowy układ nerwowy. To tyle naukowego wstępu. Co to ma jednak wspólnego z siatkówką? Oj, ma...

Nie wiem ile filiżanek kawy wypili siatkarscy działacze w Jastrzębiu i we Wrocławiu, ale w ostatnim tygodniu byli bardzo pobudzeni. Prawie jak Finowie, którzy są rekordzistami w piciu „małej czarnej” na Starym Kontynencie (wypijają rocznie prawie 10 kg kawy „na łebka”). Ryszard Bosek i Jacek Grabowski zostali zastąpieni przez (odpowiednio) Tomaso Totolo i Macieja Jarosza. Można się spierać, można dyskutować, można pisać eseje o słuszności tych decyzji, ale tak naprawdę ich skuteczność poznamy na koniec sezonu. Jeżeli Totolo (niektórzy nazwali go już Totolotkiem) doprowadzi jastrzębian do medalu, a Jarosz wrocławian do utrzymania się w lidze, będą noszeni na rękach. Jeżeli nie… Po co krakać?

Od solidnej filiżanki kawy musiał również rozpocząć zeszły tydzień Mirosław Przedpełski. Dlaczego? Wraz z kolegami z Prezydium Zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej zupełnie niespodziewanie zawiesił sekretarza generalnego Bogusława Adamskiego. O łódzkim działaczu mam mieszane zdanie (kiedyś wspólnie byliśmy przeciwnikami Janusza Biesiady, ale potem jeden z nas – domyślcie się który – bardzo szybko zapomniał o „ideałach”), jednak rzeczywiście krytykując na łamach „Gazety” Raula Lozano, nieco przesadził. Jest taka zasada, że brudy pierze się we własnym domu.

Ale jest też inna, tym razem biblijna, prawda: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. A przecież Argentyńczyk swoje za uszami ma. Podobnie jak Adamski, polemizuje na łamach prasy (tym razem mowa o „Przeglądzie Sportowym”). Zapewne nie tylko ja odczułem, że Lozano szantażuje działaczy. Jak? Podkreśla w wywiadzie z całą stanowczością, iż w każdej chwili może odejść, bo ma wiele ofert. To nie fair! Przedpełski powinien wezwać go na poważną rozmowę.



I na koniec jeszcze kilka słów w temacie kawy. Spora dawka „małej czarnej” przydałaby się siatkarzom z Rzeszowa. Od połowy lutego podopieczni Jana Sucha prezentują się fatalnie. Porażki z zespołami z nizin tabeli chwały nie przynoszą, zwłaszcza, że jeszcze kilka tygodni temu Resovia wygrywała z najlepszymi w kraju. Czyżby zawodnikom „sodówa” uderzyła do głowy? A może Such – jako doświadczony strateg – przygotowuje już zespół do fazy play-off? Dla dobra polskiej ligi trzymajmy się tej drugiej wersji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved