Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Dwie nerwowe pięciosetówki i koniec marzeń Rafako

II liga: Dwie nerwowe pięciosetówki i koniec marzeń Rafako

Po bardzo udanym wyjeździe na mecze do Sycowa, gdzie udało się wygrać jedno spotkanie, AZS Rafako Racibórz podejmował drużynę Kama Rosiek Syców, licząc na dwa zwycięstwa i awans. Po dwóch bardzo zaciętych spotkaniach to jednak sycowianie awansowali dalej.

W sobotnie popołudnie kibice zgromadzeni w Hali OSiR przy ul. Łąkowej mogli oglądać bardzo zacięte i emocjonujące widowisko. Pierwszy set spotkania przyniósł jednak spore rozczarowanie dla kibiców. W grze zespołu z Raciborza było widać ogromną nerwowość. Nerwowość ta spowodowała wiele błędów w przyjęciu i odrzucenie od siatki, co z kolei przekładało się na doskonałą grę w bloku drużyny gości. Sycowianie od początku spotkania systematycznie budowali przewagę nie dając rozwinąć skrzydeł drużynie gospodarzy. Ostatecznie pierwszy set spotkania zakończył się wynikiem 25:17 dla gości.

Kibice zaczęli się martwić czy presja, nerwy oraz wysoko przegrany pierwszy set nie spowodują załamania się i łatwego oddania spotkania przez ich drużynę. Nic bardziej mylnego. Gospodarze otrząsnęli się i od początku drugiego seta zaczęli grać bardzo dobrze. Asy serwisowe Michała Szafirskiego, Mariusza Jajusa i Marcina Gonsiora podłamały drużynę gości i tchnęły nowego ducha w drużynę AZS-u. Bardzo trudna zagrywka powodowała spustoszenie w szeregach drużyny z Sycowa. Raciborzanie odrzucili rywali od siatki, a pojawienie się na boisku Bartosza Buniaka wzmocniło jeszcze bardziej siłę bloku AZS-u. Tę partię spotkania wygrali gospodarze 25:18.



Trzecia odsłona spotkania okazała się najbardziej emocjonująca i widowiskowa. W tej części spotkania kibice mogli oglądać to, co w siatkówce najpiękniejsze: udane bloki z obu stron, skuteczne, mocne serwisy, doskonałe obrony i mocne zbicia piłki. Przez cały set gra toczyła się punkt za punkt, a jeżeli któraś ze stron odskakiwała na dwa lub trzy punkty, to od razu straty zostawały odrobione przez drugi zespół. W emocjonującej końcówce lepszy okazał się zespół z Raciborza, który wygrał 26:24.

Po udanym trzecim secie kibice liczyli na ciąg dalszy skutecznej gry swojego zespołu i zwycięstwo w całym spotkaniu. Jednak goście nie zamierzali łatwo sprzedać skóry. Od początku tego seta zaczęli bardzo mocno i kierunkowo zagrywać, czym sprawiali ogromne problemy gospodarzom. Znowu w drużynie AZS-u pojawiły się ogromne problemy z przyjęciem, co z kolei przełożyło się na niską skuteczność w ataku. Dla kibiców stało się jasne, że losy spotkania rozstrzygną się w tie-breaku. Czwartą partię wygrała drużyna z Sycowa 25:21.

Tie-break rozpoczął się od wyrównanej gry obu ekip. Jednak więcej spokoju zachowali w końcówce gracze Rośka, którzy umiejętnie celowali zagrywką i skutecznie zaczęli blokować. Goście odskoczyli raciborzanom na kilka punktów, jednak gospodarze zdobyli się jeszcze na jeden zryw. Doprowadzili do wyrównania. Jednak wtedy ponownie zafunkcjonował blok gości. Odskoczyli oni na dwa punkty i nie dali odebrać sobie już zwycięstwa, zwyciężając w ostatniej partii spotkania 15:12.

AZS Rafako Racibórz – Kama Rosiek Syców: 2:3

(17:25; 25:18; 26:24; 21:25; 12:15)

Składy:

AZS Rafako Racibórz: M.Jajus, K.Galiński, T.Surtel, M.Gonsior, M.Szafirski, M.Zniszczoł, W.Słanina (libero) oraz: A.Galiński, R.Łyczko, B.Buniak, A.Sdebel, T.Kułaga

Kama Rosiek Syców: A.Strzała, R.Meier, M.Kwasiborski, P.Ciemny, J.Misztal, P.Raniszewski, Ł.Murdzia (libero) oraz: P.Śniatowski, D.Maniak, P.Nawrocki, R.Przystawski


Niedzielne spotkanie było okazją do rewanżu i jednocześnie ostatnią szansą dla drużyny AZS-u na przedłużenie rywalizacji w pierwszej rundzie play-off. Niedzielny mecz miał bardzo podobny przebieg do sobotniej rywalizacji obu tych ekip.

W pierwszym secie, podobnie jak w sobotę, zwyciężyła drużyna gości, która wykorzystała ogromne problemy z przyjęciem w drużynie AZS-u. Pierwsza partia skończyła się wynikiem 25:18 dla gości.

Drugi set spotkania rozpoczął się od kontynuacji doskonałej gry sycowian. Jednak kiedy na tablicy pojawił się wynik 13:8 dla gości, na zagrywce w drużynie gospodarzy pojawił się Karol Galiński. Serią doskonałych zagrywek doprowadził do stanu po 13. Od tego momentu w drużynę z Raciborza wstąpił nowy duch. Gra gospodarzy zaczęła się „kleić”. Doskonałe zagrania obu ekip rozgrzały do czerwoności zgromadzonych kibiców. W końcówce spotkania raciborzanie wyszli na prowadzenie 24:22. Jednak w tym momencie gospodarze „stanęli” i mimo głośnego dopingu kibiców „gramy do końca” nie potrafili już w tej partii zdobyć choćby punktu. Słabość gospodarzy wykorzystali sycowianie i wygrali tą część spotkania 26:24.

Gospodarze postawieni pod ścianą od początku trzeciego seta zaczęli grać jak natchnieni. Doskonałe zagrywki Bartosza Buniaka i Karola Galińskiego, skuteczne ataki i bloki powodują, że raciborzanie zaczynają systematycznie budować przewagę i pewnie zwyciężają w tym secie 25:21.

Czwarty set to powtórka trzeciej partii z sobotniego spotkania. Doskonała gra z obu stron, walka punkt za punkt, okraszona doskonałym zagraniami, obronami w polu, atakami, zagrywkami i blokami. Kibice zaczęli coraz mocniej wierzyć, że ich pupile są w stanie doprowadzić do tie-breaka i zastosować starą siatkarską zasadę: „jeśli nie wygrywasz 3:0 to przegrywasz 3:2.” Zawodnicy z Raciborza nie zawiedli oczekiwań swoich kibiców i zwyciężyli w bardzo zaciętej i emocjonującej końcówce 28:26, mając wcześniej trzy piłki setowe i broniąc dwóch piłek meczowych.

O wszystkim znowu miał zadecydować tie-break. Ostatnią odsłonę spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście. Skuteczne zagrywki i udane bloki spowodowały, że sycowianie odskoczyli na 7 punktów doprowadzając do stanu 10:3. Raciborzanie nie mieli jednak zamiaru przegrać bez walki. Od tego momentu zaczynają grać coraz lepiej dochodząc do rywali i doprowadzając do stanu 12:9. Jednak to było wszystko na co było stać AZS. Wzięty czas przez gości spowodował uspokojenie ich gry i „dowiezienie” korzystnego rezultatu do końca spotkania. Zawodnicy Kamy Rosiek Syców zwyciężyli w tie-breaku 15:12 i w całym spotkaniu 3:2, co dało im awans do najlepszej czwórki II grupy II ligi.

Po ostatniej piłce meczu kibice zgromadzeni w hali podziękowali swojej drużynie za poświęcenie i grę w zakończonym sezonie śpiewając: „Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham cię. W moim sercu A-Z-S, i na dobre i na złe”.

Po meczu powiedzieli:

Paweł Ciemny (kapitan Kamy Rosiek Syców): Przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem, że chcemy wygrać obydwa mecze i udało nam się to zrealizować. Przez ostatnie dwa tygodnie trenowaliśmy pod kontem Raciborza, wiedzieliśmy jak grają, wiedzieliśmy czym mogą nas zaskoczyć. Udało nam się to zrealizować, choć nie ustrzegliśmy się własnych błędów. Ale udało się wygrać i to jest ważne.

Witold Galiński (trener AZS Rafako Racibórz): Mimo przegranych jestem zadowolony z postawy zespołu. Rosiek Syców ma ciągle aspiracje, by walczyć o najwyższe cele w tym sezonie. Jesteśmy młodym zespołem, a mimo to potrafiliśmy z takim zespołem nawiązać walkę i dużo nie brakowało, troszeczkę szczęścia i mogło być w drugą stronę, i w jednym i w drugim spotkaniu. Po dzisiejszych spotkaniach pozostał niedosyt, ale patrząc z perspektywy początku sezonu, gdzie budowałem całkiem nową drużynę, jestem bardzo zadowolony z postawy i gry chłopaków.

AZS Rafako Racibórz – Kama Rosiek Syców 2:3

(18:25; 24:26; 25:21; 28:26; 12:15)

Stan rywalizacji play-off: 3:1 dla Rośka

Awans: Rosiek Syców

Składy:

AZS Rafako Racibórz: M.Jajus, K.Galiński, T.Surtel, M.Gonsior, M.Szafirski, M.Zniszczoł, W.Słanina (libero) oraz: A.Galiński, R.Łyczko, B.Buniak, A.Sdebel, T.Kułaga

Kama Rosiek Syców: A.Strzała, R.Meier, M.Kwasiborski, P.Ciemny, J.Misztal, P.Raniszewski, Ł.Murdzia (libero) oraz: P.Śniatowski, D.Maniak, P.Nawrocki, R.Przystawski

Zobacz również:

Wyniki play-off gr. 2 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved