Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Gwardia urwała Skrze jednego seta

PLS: Gwardia urwała Skrze jednego seta

W ostatnim spotkaniu 15. kolejki PLS Gwardia Wrocław była dość bliska sprawienia niespodzianki i zdobycia punktu w meczu z mistrzem Polski. Ostatecznie przegrała ze Skrą 1:3.

Nikt w hali Orbita nie spodziewał się po pierwszych piłkach w meczu, że Gwardia postawi się bełchatowianom aż tak bardzo. Wrocławski zespół rozpoczął bardzo nerwowo, jakby bał się rangi przeciwnika. Na „dzień dobry” po bloku Wlazłego, kontrze Lewisa i podwójnym bloku Kanadyjczyka i Iwanowa Skra prowadziła 3:0. Po kontrze ze środka Heikkinena zespoły zeszły na przerwę techniczną przy prowadzeniu gości 8:4. Po czasie gwardziści jakby się otrząsnęli i zaczęli odrabiać straty. Pomogli im w tym bełchatowianie, którzy zaczęli popełniać błędy. Najpierw atak z drugiej linii Piotra Gruszki wylądował w siatce, a następnie swój atak w siatkę posłał Mariusz Wlazły. Po tym ataku wrocławianie dogonili gości i remisowali 9:9. Dość niespodziewanie po dwóch skutecznych atakach Karola Sramka i asie serwisowym Martina Sopko Gwardia wyszła na prowadzenie 15:12. A na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły po skutecznym ataku Janeczka. Po przerwie w zespole z Bełchatowa coś się zacięło. Najpierw na pojedynczy blok Sramka nadział się Wlazły, a chwilę później Krupnik zatrzymał blokiem Heikkinena. Gospodarze po tych dwóch jakże skutecznych akcjach podwyższyli prowadzenie do stanu 18:13. Gdy Maciej Krupnik zablokował atak z drugiej piłki Neroja Gwardia prowadziła 20:14. Dwa skuteczne bloki podwójnej bełchatowskiej „ściany” Lewisa i Iwanowa zmniejszyły przewagę wrocławskiego zespołu do dwóch punktów, a po skutecznej kontrze Wlazłego z przewagi nie zostało nic i Skra remisowała już 22:22. Wtedy zagrywki Macieja Dobrowolskiego nie dają rady przyjąć Sramek z Sopko i Skra wychodzi na prowadzenie 23:22. Jednak po skutecznym ataku Januszkiewicza i kontrataku Janeczka to Gwardia miała piłkę setową, którą wykorzystał młody atakujący wrocławskiego zespołu zatrzymując blokiem atak Wlazłego. Gwardia niespodziewanie wygrała pierwszą partię 25:23.

Początek drugiego seta był dużo bardziej wyrównany niż w partii pierwszej. Do stanu 11:12 obydwa zespoły wymieniały między sobą skuteczne ataki. Po błędzie dotknięcia siatki we wrocławskiej drużynie i skutecznej kontrze Wlazłego Skra wyszła na prowadzenie 14:11. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły po ataku Janne Heikkinena i prowadzeniu Skry 16:13. Przewagę gości podwyższył bułgarski środkowy Iwanow zatrzymując blokiem atak Martina Sopko. Skra prowadziła wtedy 18:14. I na nic się zdały skuteczne ataki najlepiej punktującego w tym spotkaniu Janeczka. Skra z każdą chwilą była coraz bliżej zwycięstwa w drugim secie. Po skutecznej kiwce Dobrowolskiego i błędach gwardzistów Skra wyszła na prowadzenie 24:18. Jednak bełchatowianie potrzebowali aż pięciu piłek setowych by rozstrzygnąć tego seta na własną korzyść. Partię zakończył atakiem po bloku Wlazły. Bełchatowianie wygrali ją 25:22.



Od początku trzeciego seta w zespole gości wystąpił Radosław Wnuk, który zastąpił na środku bloku gorzej dziś dysponowanego Iwanowa. Jednak zmiana ta nie przeszkodziła gospodarzom, którzy walczą o utrzymanie w PLS walczyć jak równy z równym z zespołem walczącym o najwyższe laury w tym sezonie. Gwardziści przez cały czas deptali bełchatowianom po piętach, czasami wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły po bloku młodego wrocławskiego rozgrywającego- Marciniaka na Lewisie. Po bloku Wnuka i Stelmacha na Januszkiewiczu był już remis 9:9. Bełchatowianie zaczęli budować przewagę dopiero krótko przed drugą przerwą techniczną, kiedy to skutecznymi atakami punktował Heikkinen a wrocławianie mylili się w tym elemencie. Po autowym ataku Sramka było 18:14 dla BOT Skry. Gospodarze zdołali jeszcze dogonić przeciwników do stanu 18:19 po nieporozumieniu w przyjęciu Ignaczaka i Gruszki i 20:21 po skutecznym ataku Janeczka, kiedy to bełchatowianie zupełnie odpuścili w bloku. Jednak jak przystało na klasowy zespól końcówka należała do gości. Bo bardzo dobrej obronie Ignaczaka skutecznie zaatakował Gruszka i BOT Skra wygrała tego seta 25:21.

Przed meczem nikt się nie spodziewał, że Gwardia może stawić tak silny opór drużynie z Bełchatowa. Do końca spotkania kibice zgromadzeni we wrocławskiej hali wierzyli, że ich ulubieńcy wykorzystają nie najwyższa dyspozycję mistrzów Polski i zdołają urwać drużynie Skry choćby punkt. Bełchatowianie natomiast przyjechali do Wrocławia po całą pulę punktową i ani im się widziało oddawać cokolwiek wrocławianom. W czwartym secie gospodarze starali się dotrzymać energetykom kroku, jednak duża ilość błędów własnych nie pozwoliła na wyrównaną walkę do końca. Po kontrataku z drugiej linii Gruszki i błędzie Marciniaka Skra odskoczyła na początku do stanu 10:6. Błędy bełchatowian w ataku odbiły się na wyniku i po ataku Gruszki z drugiej linii w aut goście prowadzili już tylko jednym punktem 11:10. Po ataku Martina Sopko w taśmę i bloku Wlazłego na Gulczyńskim było już 15:11 dla gości. Po przerwie technicznej Wlazły zaatakował w aut a Sramek wykorzystał kontrę, co pozwoliło gospodarzom na odrobienie strat. Przez dłuższy czas utrzymywała się jednopunktowa przewaga gości. Gwardziści starali się doprowadzić do remisu jednak bełchatowianie skutecznie im na to nie pozwalali. Po bloku Wlazłego i Wnuka na Martinie Sopko i skutecznym ataku bełchatowskiego środkowego Skra odskoczyła do stanu 23:19. Nie pomogły skuteczne ataki Janeczka i Januszkiewicza. Skuteczny atak Wnuka zakończył seta jak i całe spotkanie.

Gwardia Wrocław – Skra Bełchatów 1:3

(25:23, 22:25, 21:25, 22:25)

Składy:

Gwardia Wrocław: Marciniak, Krupnik, Januszkiewicz, Sopko, Sramek, Janeczek, Szymczak (l) oraz Dudkiewicz, Gulczyński, Ciesielski, Jarząbski

BOT Skra Bełchatów: Dobrowolski, Heikkinen, Iwanow, Gruszka, Lewis, Wlazły, Ignaczak (l) oraz Neroj, Wnuk, Stelmach, Maciejewicz

Zobacz także:

Wyniki i tabela Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved