Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Gwardia jedzie do Muszyny

LSK: Gwardia jedzie do Muszyny

Cztery mecze jakie zostały do końca rundy zasadniczej, to ciągłe mierzenie sił wrocławianek wyłącznie z czołówką LSK. Gwardia zaczyna w najbliższy poniedziałek od Muszynianki-Fakro.

Wszystko złe zaczęło się od Muszyny

Gdy Muszynianka Muszyna przyjechała na Dolny Śląsk w 6. kolejce LSK, wrocławianki zajmowały wysoką 5. lokatę w rozgrywkach. I gdyby nie nieszczęśliwy 3. set przegrany ostatecznie przez gwardzistki 20:25 (przy stanie 1-1, wrocławianki prowadziły w tej partii już kilkoma punktami) to kto wie, czy dziś mówilibyśmy o kryzysie w zespole Rafała Błaszczyka, bowiem ten set rozpoczął serię 10-ciu porażek z rzędu Dialogu Gwardii Wrocław. Dolnoślązaczki w najbliższy poniedziałek spróbują przełamać złą passę w mieście, gdzie leczy się schorzenia układów pokarmowego i oddechowego, czy da się wyleczyć również schorzenia układu zespołowego ze szczególnym uwzględnieniem skuteczności relacji sześciu graczy? Jeśli tak, to wrocławianki znalazły się w odpowiednim miejscu na regenerację utraconych ostatnio sił. Wszystko złe zaczęło się do Muszyny, może na Muszynie się też skończy?



Mistrzynie play-off, a nie rundy zasadniczej

W drugim roku pobytu w LSK (sezon 2005/2006 – mistrz Polski – red.)zespół Muszynianki pokazał co oznacza różnica między play-off a rundą zasadniczą. W tym sezonie, mimo, że skład siatkarek Bogusława Serwińskiego nie jest tak mocny jak w mistrzowskim, Muszyna jakby znów potwierdza tą tezę, gdyż zespoły z miejsc 1-4 robią wszystko, aby nie spotkać się w pierwszej rundzie właśnie z Muszynianką. W związku z tym siatkarki z Doliny Popradu jakby nie przejmowały się miejscem, które zajmą w rundzie zasadniczej, koncentrując siły i umiejętności do najważniejszych meczów, licząc na swój „mistrzowski fart”. Dialog Gwardia może w takiej filozofii upatrywać cień szansy dla siebie na zdobycie choć „oczka” przy granicy słowackiej. Dodatkowym elementem konfrontacji wrocławsko-muszyńskiej jest zawsze obecność Natali Bamber, której skuteczna gra we Wrocławiu w głównej mierze spowodowała to, że mecz potoczył się kierunku „mineralnym”. Bogusław Serwiński ma swoje kłopoty, które generalnie są związane z aspektem zdrowotnym zawodniczek, choć może dziwić fakt, że takie problemy istnieją akurat w miejscowości uzdrowiskowej, niemniej brak Izabeli Bełcik, urazy Lipicer i Mieszały na pewno „namieszały” wśród aktualnych mistrzyń Polski.

Nie lubię poniedziałków

Kto wypowie te słowa po meczu Muszynianka- Dialog? Stanisław Bareja? Raczej nie, może trener Serwiński? Dla sympatyków z Wrocławia byłoby miło, lecz szanse na to raczej nie są za wysokie w zakładach bukmacherskich. 05.11.2005 roku w Muszynie było 3-1 dla gospodyń po ciekawym meczu, co prawda nie brała w nim udziału ani Daniela Rojkova ani Katarzyna Mroczkowska czy Ola Krzos, ale była chociażby Bogusia Barańska, a „Mała” na parkiecie broniła co podeszło „pod rękę”. Teraz na te dwie ostatnie zawodniczki nie specjalnie może liczyć Rafał Błaszczyk, niemniej wrocławianki pojadą do Małopolski zdeterminowane chęcią zdobywania jakichkolwiek punktów. Czy determinacji wystarczy na pogromczynie Aluprofu w Bielsku? Im bliżej play-off muszynianki grają zazwyczaj skuteczniej, dobrze, że wrocławianki także – patrząc na poprzedni sezon.

źródło: gwardia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved