Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Jadar Radom z AZS UWM Olsztyn w finale MP juniorów

Jadar Radom z AZS UWM Olsztyn w finale MP juniorów

W pierwszym niezwykle emocjonującym półfinale mistrzostw Polski juniorów w Olsztynie gospodarze turnieju pokonali w tie-breaku Jokera Piła. W drugim niespodziewanie łatwo Jadar Radom pokonał MOS Wola Warszawa.

W pierwszym meczu czwartego dnia olsztyńskiego turnieju zmierzyły się drużyny MMKS Dąbrowa Górnicza i Delic-Pol Częstochowa. Początkowe piłki spotkania dały prowadzenie podopiecznym trenera Sznicera, którzy utrzymywali prowadzenie do stanu 5:5. Liczne błędy w ataku oraz zagrywce graczy Delic-Polu sprawiły, że dąbrowianie odskoczyli na 3 „oczka” i prowadzili 13:10. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy w polu zagrywki pojawił się Kucharski, zagrania tego młodego siatkarza umożliwiły częstochowianom na zmniejszenie strat – 16:15. Mimo licznych udanych ataków Szlubowskiego zawodnicy trenera Adama Kowalskiego musieli uznać wyższość dąbrowian. Drugi set rozpoczął się ponownym objęciem prowadzenia przez zawodników MMKS. Partia ta była pełna emocji, o czym może świadczyć pierwsza żółta kartka tego turnieju, którą został ukarany zawodnik Delic-Polu. Trener Kowalski wpuścił na boiska Gadusa, który dał bardzo dobrą zmianę na środku siatki, o czym świadczyły szybko zdobywane punkty przez siatkarzy spod Jasnej Góry. Asem serwisowym popisał się Kantor, co dało dąbrowianom prowadzenie 13:10. Coraz częściej mogliśmy oglądać udane ataki Szlubowskiego, które doprowadziły do stanu 17:16. Jednak gracze z Dąbrowy nie pozwolili przeciwnikom na osiągnięcie przewagi. Dwa ostatnie punkty drugiego seta zdobył Mateusz Leszczawski.

Trzecia partia zaczęła się od przewagi częstochowian, którzy przez dłuższy czas utrzymywali kilkupunktową różnicę. Bardzo dobrą zmianę wśród podopiecznych trenera Kowalskiego dał Judek, coraz lepiej sprawował się też Pachliński, który zdobył 25 punkt atakiem po bloku. Wygrana częstochowian w trzecim secie dawała nadzieję na przerwanie złej passy i wygranie czwartej partii, gdyż po pierwszych piłkach było 0:2 dla zawodników Delic-Polu. Jednak dąbrowianie szybko odrobili straty i objęli prowadzenie 12:9, głównie dzięki udanym akcjom Leszczawskiego i Kantora. Później „dąbrowska maszynka” rozkręciła się jeszcze bardziej, przewaga rosła i nie pomogły częstochowianom dobre akcje Gadusa, Szlubowskiego czy Procheńskiego. 23 punkt dla MMKS zdobył asową zagrywką Leszczawski, co pozbawiło siatkarzy spod Jasnej Góry wszelkich nadziei na wygraną. Dąbrowianie wygrali czwarta partię do 22, a cały mecz 3:1 i w niedzielę zagrają o 5. miejsce mistrzostw Polski juniorów.



MMKS Dąbrowa Górnicza – Delic-Pol Częstochowa 3:1

(25:21, 25:23, 23:25, 25:23)

Składy zespołów:

MMKS: Sitko 1, Pierzchała 4, Kozłowski 6, Leszczawski 8, Kantor 9, Zborowski 13, Szewczyk (libero) oraz Waldera 7,

Delic-Pol: Pachliński 1, Kusaj 3, Szlubowski 6, Kucharski 7, Kasparek 8, Boruc 13, Auguścik (libero) oraz Judek 10, Gadus 12, Snowarski 4, Typel 14


W drugim spotkaniu o miejsca 5-8 Skra Bełchatów zmierzyła się z MMKS Kędzierzyn-Koźle. Od mocnego uderzenia rozpoczęli podopieczni trenera Gąsiora, którzy już na początku pierwszego seta uzyskali kilkupunktową przewagę. Mistrzowie Polski razili nieskutecznością, mieli problemy również z przebiciem piłki na drugą stronę siatki przy zagrywce. Kędzierzynianie bezlitośnie wykorzystywali wszystkie błędy przeciwników pewnie wygrywając pierwsza partię do 17. Podobny przebieg miał drugi set spotkania. MMKS szybko pokazał, kto rządzi na boisku i kilkunastu minutach prowadził już 17:9. Siatkarze z Bełchatowa udowadniali, że dobra forma z półfinału (Skra awansowała z pierwszego miejsca) jet już tylko wspomnieniem. Trener Andrzej Gąsior mógł więc wypróbować swoich rezerwowych, którzy całkiem dobrze radzili sobie bełchatowianami.

W trzeciej partii zawodnicy Skry podjęli wyzwanie i starali się nawiązać równorzędną walkę ze swoimi przeciwnikami. Mniejsza ilość błędów, skuteczne ataki Tomasza Zychli spowodowały, że wynik seta do stanu 13:13 oscylował wokół remisu. Później jednak kędzierzynianie przyspieszyli tempo gry i odskoczyli na kilka punktów, by za chwilę oddać prowadzenie siatkarzom Skry (20:21). Końcówkę lepiej wytrzymali podopieczni Roberta Malickiego. Uskrzydleni sukcesem bełchatowianie udanie rozpoczęli czwarty set spotkania. Ataki w końcu zaczęły trafiać w boisko przeciwnika, efektownym asem serwisowym i atakami z drugiej linii popisywał się Rafał Scheit. Kędzierzynianie nie mieli pomysłu na coraz lepiej grających zawodników Skry, którzy doprowadzili do tie-breaka. Piąty set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Skutecznie w bloku po stronie bełchatowian grali Brożyniak i Zajder, z drugiej strony siatki celnie atakował Jakub Prochera. Dobrze grający zawodnicy Skry zakończyli spotkanie na swoją korzyść asem serwisowym Rafała Scheita.

Było to czwarte zwycięstwo bełchatowian nad MMKS Kędzierzyn-Koźle w ciągu ostatnich lat w rozgrywkach juniorskich. Skra wygrała dwa sezony temu mecz grupowy oraz spotkanie o 5. miejsce. W poprzednim sezonie bełchatowianie byli góra w meczu finałowym. We wszystkich tych meczach padł wynik 3:2…

Składy zespołów:

Skra: Paniączyk M., Paniączyk W., Brożyniak, Frankowski, Zajder, Scheit, Zatorski (libero) oraz Gaik, Zychla, Walczykowski, Fiks

MMKS: Szczużewski, Wojtowicz, Pająk, Prochera, Zarankiewicz, Kapuśniak, Swaczyna (libero) oraz Zaręba, Kasperski, Kowalski, Płocki, Misiak


W pierwszym półfinale mistrzostw Polski spotkały się piąty i ósmy zespół zeszłorocznych finałów, odpowiednio – AZS Olsztyn, oraz pilski Joker. Gospodarze od samego początku zdobywali coraz większą przewagę, dochodzącą nawet do 7 punktów. Doskonale grą akademików kierował kapitan i rozgrywający Pietkiewicz. Zwycięstwo było tylko kwestią czasu i licznie zgromadzona w hali Urania publiczność mogła oklaskiwać zwycięstwo gospodarzy. Partia druga była przeciwieństwem pierwszej. Odrzuceni mocną zagrywką kapitana Jokera, Radosława Zbierskiego, gospodarze często łapani byli na bloku. Przy stanie 6:1 o czas poprosił trener Andrzej Grygołowicz. Po przerwie bloki i skuteczna gra AZS przyniosły im sześć punktów z rzędu. Sytuacja po raz kolejny sie odwróciła i po czterech punktach z rzędu zdobytych przez Jokera o drugi czas poprosił trener olsztynian. Przy stanie 24:16 ostatni czas wykorzystał trener Jarosław Kubiak. Jeszcze jeden punkt odrobił AZS, natomiast seta mocnym atakiem z podwójnej krótkiej zakończył Zbierski.

Początek trzeciego seta miał inny przebieg, niż dwa poprzednie. Zespoły prowadziły wyrównaną walkę, nie dając odskoczyć rywalowi na więcej niż trzy punkty. Dopiero po przekroczeniu 10 punktów Jokerowi udało się uzyskać kilkupunktową przewagę i przy stanie 11:8 dla gości o czas poprosił AZS. Przerwa ta nie pomogła i po chwili trener poprosił o kolejną (16:11). Po dobrej grze i skutecznych atakach Radosława Zbierskiego oraz Bońkowskiego seta wysoko wygrał Joker – 25:13. Najbardziej wyrównany przebieg miał set czwarty, wygrany po emocjonującej końcówce przez olsztynian.

Piąty set, decydujący o tym, kto zagra w niedzielnym finale rozpoczął się od wymiany punkt za punkt. Po zmianie stron przy stanie 8:6 dla Jokera trzy punkty z rzędu zdobyli gospodarze, po czym o czas poprosił trener gości. Po przerwie niesieni głośnym dopingiem publiczności olsztynianie zdobyli kolejny punkt. Po nim Joker odrobił jedno oczko, po którym trwała wyrównana walka punkt za punkt. Przy piłce meczowej dla Olsztyna długa wymiana zakończyła się punktem dla Jokera. Kolejny punkt pilanie zdobyli przy własnej zagrywce, ale kolejne dwa punktu zdobył AZS. Niesamowitą końcówkę lepiej wytrzymali gospodarze, którzy przy ogłuszającym dopingu publiczności skończyli seta wygraną 18:16.

AZS UWM Olsztyn – KS Joker Piła 3:2

(25:19, 19:25, 13:25, 25:22, 18:16)

Składy zespołów:

AZS Olsztyn: Gadomski, Kowzowicz, Stańczuk, Jacyszyn, Pietkiewicz, Władziński, Pichłacz (libero) oraz Chodor i Jastrzębski

Joker: Kordylas, Rojek, Szablewski, Zbierski, Bońkowski, Jasiński, Zahorski (libero) oraz Winnik


W drugim półfinale zmierzyły się dwa zespoły z województwa mazowieckiego. W pierwszym secie doskonale funkcjonował blok Jadaru, chociaż radomianie mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki zawodników MOS Wola Warszawa. Podopieczni trenera Wojciech Stępnia wypracowali sobie kilkupunktową przewagę i pierwszą piłkę setową mieli przy stanie 24:19. Wtedy coś się zacięło i cztery kolejne punkty zdobyli zawodnicy z Warszawy. Nie byli jednak w stanie wygrać tego seta, ostatnią piłkę meczową wykorzystał Jadar. Drugi set rozpoczął się pomyślnie dla radomian. Siatkarze MOS Wola popełniali proste błędy i po chwili przegrywali już 6:10. Wówczas na zagrywce pojawił się Damian Wojtaszek i podopieczni trenera Felczaka wyrównali. Radomianie jednak poprawili przyjęcie, dzięki czemu mogli skutecznie atakować i dość szybko wypracowali pięć punktów przewagi (20:15). Krzysztof Felczak zdjął z boiska Fabiana Drzyzgę i w jego miejsce wprowadził na rozegranie Wojciecha Żurka. Seta zakończył autowy atak Patryka Strzeżka.

Trzeci set MOS Wola rozpoczął z Żurkiem w składzie, ale niewiele to pomogło. Proste błędy w obronie oraz niezwykle skuteczna gra atakujących Jadaru sprawiły, że radomianie prowadzili już 7:2. Doskonałą partię rozgrywał Wojciech Żaliński. Szczelny blok raz za razem stawiali Jakub Bucki i Damian Słomka. Przy stanie 12:5 dla Jadaru trener Felczak po raz drugi poprosił o przerwę dla swoich coraz bardziej bezradnych siatkarzy. Zaraz o niej Michał Długosz popisał się asem serwisowym podwyższając prowadzenie. Stuprocentową skutecznością w ataku popisywał się Sławomir Jungiewicz. Mimo nielicznych udanych akcji zawodnicy MOS Wola wyglądali na coraz bardziej bezradnych. Do walki próbował ich Dawid Michor, ale on również nadziewał się na czujny blok radomian na środku siatki. Siatkarze Jadaru już do końca spotkania kontrolowali wydarzenia na boisku i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. W finale zagrają z gospodarzami imprezy, AZS UWM Olsztyn.

MOS Wola Warszawa – Jadar Radom 0:3

(23:25, 21:25, 17:25)

Składy zespołów:

MOS Wola: Wojtaszek, Iliński, Michor, Drzyzga, Strzeżek, Pawlewicz, Jonak (libero) oraz Żurek, Łukasik

Jadar: Jungiewicz, Długosz, Żalinski, Bucki, Koryciński, Słomka, Amanowicz (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved