Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Częstochowianie zaspali, czy uwierzyli w wygraną?

PLS: Częstochowianie zaspali, czy uwierzyli w wygraną?

Zawodnicy Wkręt-Metu Częstochowa chyba wiedzą co się stało. Tak czy inaczej, prowadząc 22:18 w secie czwartym, zaprzepaścili w końcówce szansę na sukces w tie-breaku i przegrali z AZS-em PZU Olsztyn 1:3.

Set pierwszy asem serwisowym otworzył Marcin Wika. Po chwili atakiem z drugiej linii odpowiedział turecki przyjmujący Sinan Tanik. Późniejsze udane kontrataki częstochowian pozwoliły na uzyskanie trzypunktowej przewagi (5:2). Olsztynianie zdołali odrobić straty i na pierwszą przerwę techniczną schodzili tracąc tylko jeden punkt do przeciwnika. W kolejnej fazie seta to gospodarze grali prawie bezbłędną siatkówkę i skrupulatnie powiększali swoją przewagę. Przy stanie 14:10 o pierwszą przerwę poprosił Ireneusz Mazur. Ten czas jednak na niewiele się zdał, AZS grał bowiem wyśmienicie. Na nieszczęście częstochowskich kibiców tylko do stanu 21:16. Wtedy coś zacięło się w sprawnie pracującej maszynie. Ataki Pawła Papkego i Marcina Możdżonka oraz błąd Krzysztofa Gierczyńskiego pozwoliły na zniwelowanie strat do dwóch punktów (21:19). O czas poprosił wtedy trener Harry Brokking. Po przerwie Papke zaserwował w aut. Jednak po chwili świetnie z drugiej linii zaatakował Tanik. Jego koledzy dwukrotnie zablokowali rywala, i tym samym na tablicy świetlnej widniał remis po 22. Gospodarze zdołali zdobyć jeszcze jeden punkt, natomiast rywale dzięki kolejno: atakowi Tanika, blokowi Wojciecha Grzyba na Robercie Szczerbaniuku oraz atakowi Gierczyńskiemu w aut, wygrali mogłoby się wydawać przegranego seta.

W kolejnej partii siatkarze spod Jasnej Góry wyciągnęli wnioski i od początku do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Wyrównana walka toczyła się do pierwszej przerwy technicznej (8:7). Później wyraźną przewagę przejęli gospodarze, którzy grali rozważnie do końca wygrywając seta 25:19.



Set trzeci miał podobny przebieg do pierwszego. Jednak tym razem warunki dyktowali goście. Świetna gra środkowych z Olsztyna oraz nie funkcjonujący blok częstochowian sprawił, że Olsztyn spokojnie kroczył do zwycięstwa. Podopieczni trenera Ireneusza Mazura prowadzili już 23:18. I właśnie w tym momencie zaprezentowali podobną nieodpowiedzialność i dekoncentrację co ich rywal w secie pierwszym. Bezpieczną przewagę roztrwonili w mgnieniu oka, a motorem napędowym Częstochowy był Krzysztof Gierczyński, który popisał się dwoma pojedynczymi blokami na Taniku. Gospodarze zdołali doprowadzić do remisu po 24. Rozentuzjazmowani kibice byli pewni zwycięstwa, jednak siatkarze z Warmii i Mazur zachowując zimną krew ostatecznie wygrali 25:27.

Czwartą, jak się później okazało, ostatnią partię meczu, zapewne jeszcze długą będzie się w Częstochowie pamiętać. Siatkarze Wkręt-Metu od samego początku sprawiali wrażenie zdeterminowanych do powtórzenia sukcesu z pierwszej rundy, w której po zaciętym meczu wygrali 2:3. Przeciwnik nie ułatwiał im zadania i kibice do stanu po 12 oglądali walkę o każdą piłkę. W tym momencie częstochowianie za sprawą świetnej gry Brooka Billingsa i Wiki zaczęli sobie wypracowywać przewagę, która wyniosła pewnym momencie cztery punkty (22:18). Chwilę wcześniej trener Brooking wprowadził na boisko Pawła Woickiego i Riley`a Salmona zmieniając Billingsa i Andrzeja Stelmacha. Ciężko wytłumaczyć tą decyzję, jednak jej konsekwencją był chaos, jaki zapanował w szeregach gospodarzy. Najpierw zablokowany został Salmon, chwilę później Gierczyński, jeszcze za moment złe przyjęcie AZS bezlitośnie wykorzystał Tanik. Atakiem przedłużającym nadzieję na sukces było zbicie Wiki (23:21). Holenderski trener częstochowian widząc brak logiki w dokonanej przez siebie podwójnej zmianie zdjął Woickiego i Salmona. Jednak dwa bloki na Wice i atak Gierczyńskiego w aut, spowodowały powtórkę koszmaru z pierwszego seta, a rywal mógł się cieszyć z udanego rewanżu.

AZS Częstochowa – PZU AZS Olsztyn 1:3

(23:25, 25:19, 25:27, 23:25)

Składy:

AZS Częstochowa: Stelmach, Gierczyński, Etherton, Wika, Billings, Szczerbaniuk, Gacek (l) oraz Gawryszewski Woicki, Salmon

PZU AZS Olsztyn: Zagumny, Bąkiewicz, Tanik, Papke, Możdżonek, Grzyb, Lambourne(l) oraz Ruciak, Lipiński, Lubiejewski

Zobacz także:

Wyniki i tabela Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved