Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Jarosz: Zawsze z myślą o zwycięstwie

Maciej Jarosz: Zawsze z myślą o zwycięstwie

Trener Maciej Jarosz stawia na ciężką pracę. - Będziemy trenować codziennie po dwa razy. A w czasie meczów ludzie muszą dostrzec, że zostawiamy na boisku duszę - oto część planu nowego szkoleniowca EnergiiPro Gwardii.

Choć wrocławianie zajmują ostatnie miejsce w tabeli, to jutro (godz. 18) hala przy ul. Wejherowskiej powinna się zapełnić. Do Orbity przyjeżdża bowiem Skra Bełchatów. A jak Skra, to także Mariusz Wlazły. Na taką gwiazdę pofatyguje się nawet wybredna wrocławska publiczność – zapewne w dużej mierze złożona z dziewczynek o piskliwych jeszcze głosach.

Wrocławianie muszą już myśleć o przygotowaniach do meczów barażowych, ale żadnego z czterech ostatnich spotkań rundy zasadniczej nie zamierzają odpuszczać. – Do każdego podejdziemy z myślą o zwycięstwie. Bo gra się dla ludzi. My musimy zostawić na boisku duszę, a fani muszą to dostrzec. Proszę ich jednak o wyrozumiałość i o pomoc. W tych najbliższych meczach na pewno będę też chciał zobaczyć, na co stać Piotra Marciniaka i Karola Sramka, bo do tej pory nie dostali szansy – zaznacza Maciej Jarosz.



Z tym szkoleniowcem przez wiele sezonów współpracował Maciej Krupnik. Cztery lata temu wspólnie awansowali do PLS. Teraz wspólnie będą się bronić przed spadkiem. Dlaczego? – Ja mówiłem wszystkim naokoło, że u niektórych chłopaków zdecydowała słaba psychika. Bo im ważniejsze mecze, im bliżej końca rundy zasadniczej, tym to wszystko wyglądało gorzej.

Byliśmy ostatnio zbyt stremowani, mając tylko przebłyski. Znów wyszło na to, że w siatkówkę najpierw gra się głową, a dopiero później rękami i ewentualnie nogami – tłumaczy kapitan zespołu. Przed sezonem Krupnik miał konkretną ofertę z II-ligowego Trefla Gdańsk, na którą skusili się m.in. Wojciech Szczurowski, Piotr Poskrobko, Łukasz Kruk i Jarosław Stancelewski.

Czy nie żałuje, że ją odrzucił? – Ciężkie pytanie. Jeśli spadniemy, to pewnie będę żałował. Ale jeszcze nie spadliśmy i trzeba wierzyć w sens tego, co robimy. Jeśli się utrzymamy, to biorąc pod uwagę nasz skład będzie to sukces. Mój osobisty również. Ale nie będzie to nie wiadomo jaki powód do dumy, byśmy mogli chodzić z głową w chmurach – dodaje środkowy bloku.

Mistrzowie Polski z Bełchatowa to najstarszy (średnia wieku 29,3) i jeden z najwyższych (198,0 cm) zespołów ligi. Nad Gwardią też pewnie będzie górował. Pytanie – jak bardzo i czy tylko przez trzy sety? W składzie pojawi się Mariusz Wlazły, ale w wyjściowej szóstce najpewniej znów zastąpi go Paweł Maciejewicz. W ostatnich dniach bełchatowianie ciężko harowali – z myślą o kwietniowym finale Pucharu Polski i zbliżających się play-offach. Wrocławian zamierzają pokonać z marszu, na ciężkich ołowianych nogach.

źródło: Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved