Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Such: W sobotę chcemy wygrać

Jan Such: W sobotę chcemy wygrać

"Zawodnicy mogą być przemęczeni, ale nie może im zabraknąć ambicji. Chcemy wygrać i odzyskać zaufanie kibiców" - mówi przed sobotnim spotkaniem z Delectą Bydgoszcz trener Asseco Resovii Jan Such

Resoviacy po bardzo dobrej pierwszej rundzie wpadli w dołek. Dwa ostatnie spotkania z Jadarem Radom i Mostostalem Kędzierzyn-Koźle zakończyły się porażkami podopiecznych trenera Jana Sucha i szansa na wejście do pierwszej czwórki po rundzie zasadniczej znacząco się oddaliła. – Środowy wynik Mostostalu z Jastrzębiem zabezpiecza nam piąte miejsce, a o czwórkę będzie trudno. Dlatego szykujemy formę na play-offy – mówi trener Such. – Rozmawiałem z zawodnikami i wspólnie ustaliliśmy, że nie odpuszczamy, tylko trenujemy ciężko, żeby w decydującym momencie wszystko zaskoczyło. Forma ma przyjść za miesiąc – dodaje.

Zgodnie z założeniami rzeszowscy siatkarze trenowali więc w tym tygodniu bardzo ciężko. W czwartek wieczorem mieli natomiast zaplanowaną gruntowną odnowę biologiczną. – Każdy zawodnik po kolei przejdzie wszystkie zabiegi. Chcemy nieco postawić ich na nogi przed spotkaniem z Delectą – wyjaśnia rzeszowski szkoleniowiec.



W sobotę resoviacy staną właściwie przed ostatnią szansą na „łatwiejsze” punkty w rundzie zasadniczej. Delecta bowiem to drużyna, która walczy o utrzymanie. – Później czekają nas trzy mecze z górą tabeli, gdzie będę chciał trochę poeksperymentować ze składem. W sobotę chcemy więc wygrać. Zawodnicy mogą być zmęczeni, ale ambicji nie może im zabraknąć.

Pojedynek z Delectą będzie miał także swój podtekst. W drużynie z Bydgoszczy występuje bowiem były resoviak Stanisław Pieczonka. – Staszek na pewno będzie chciał udowodnić swoją wartość i zagra z ogromną ambicją – mówi trener Such.

Pozostaje sentyment do Rzeszowa, ale teraz najważniejsza jest drużyna z Bydgoszczy. Na pewno nie będzie nam łatwo, bo do składu Resovii wracają Grzesiek Pilarz i Tomasz Kamuda. A to spore wzmocnienia – mówi z kolei Pieczonka.

Fakt, że grał on wcześniej w Resovii, może też pomóc trenerowi gości Wiesławowi Popikowi w rozpracowaniu rzeszowian. – Na pewno Staszek ma jakieś swoje przemyślenia na temat Resovii i podzieli się nimi, ale my już w pierwszym meczu mieliśmy dobrze rozpracowanych rywali, ale okazali się jednak zbyt silni i niestety przegraliśmy 0:3. Mam jednak nadzieję, że wyciągniemy odpowiednie wnioski z tego meczu – mówi trener Delecty.

Punkty bydgoszczanom są bardzo potrzebne, bowiem wciąż walczą o ligowy byt. – Jedziemy powalczyć, ale zdajemy sobie sprawę, że najważniejsze będą kolejne mecze u nas. Jeśli chcemy wejść do ósemki, a jasne jest, że chcemy, to musimy je wygrać – mówi Popik. – Resovia ma obecnie kryzys, ale każdy kryzys kiedyś się kończy. Mam nadzieję jednak, że ten nie skończy się w sobotę – dodaje.

Największą bolączką Resovii w ostatnich meczach była zagrywka i przyjęcie. – To, co było naszą silną stroną, stało się argumentem dla przeciwników. Musimy to poprawić. Wprowadziliśmy też kilka nowych systemów rozegrań, co powinno nam pomóc w grze – zdradza trener Such, który w tym meczu nie będzie mógł skorzystać jedynie z Piotra Łuki. – Uspokajam, że jego uraz to nic poważnego. To po prostu przeciążenie – dodaje Such.

Autorem artykułu jest Marcin Lew

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved