Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bełchatowianie pewni zwycięstwa

Bełchatowianie pewni zwycięstwa

W spotkaniu pierwszej z ostatnią drużyną w tabeli problemem powinien być tylko rozmiar wygranej. Ale w Bełchatowie prognozują ostrożnie, bo drużyna ciężko trenuje, a rywal ma nowego szkoleniowca.

W pierwszej rundzie BOT Skra pokonała Gwardię Wrocław 3:0, ale wbrew pozorom mecz nie był spacerkiem. W drugim secie, wygranym przez gospodarzy 31:29, wrocławianie mieli aż sześć setboli, a 14 punktów zdobył młody atakujący Bartosz Janeczek (w sumie 21). Ale dramatyczna końcówka to przede wszystkim efekt słabej postawy podopiecznych Daniela Castellaniego, bo rywale niczego nadzwyczajnego nie pokazali.

Teraz Gwardia spadła na ostatnie miejsce w tabeli. – Mimo to nie zaniedbujemy żadnych szczegółów, bo chcemy zakończyć rundę zasadniczą na pierwszym miejscu – podkreśla Konrad Piechocki, wiceprezes BOT Skry. Dlatego drużyna już wczoraj pojechała do Wrocławia. Wieczorem siatkarze ćwiczyli w hali Orbita, gdzie rozegrane zostanie spotkanie. Niemal wszyscy narzekają na zmęczenie. – Pracujemy bardzo ciężko – opowiada Mariusz Wlazły. – Od wtorku do czwartku dwa razy dziennie.



Według drugiego trenera Jacka Nawrockiego to konieczne, żeby przygotować się do finału Pucharu Polski i play-off. – Za nami pierwszy w tym sezonie tydzień, w którym mogliśmy w komfortowych warunkach przygotowywać się do dalszej części rozgrywek – dodaje

Maciej Dobrowolski, rozgrywający BOT Skry, też jest zmęczony. – Ale piątek mamy luźniejszy, więc trochę odpoczniemy. Jeśli zagramy przyzwoicie, to zdobędziemy trzy punkty. Bo tylko to nas interesuje.

Nawrocki twierdzi, że jego zespół powinien przede wszystkim obawiać się siebie. Nie wolno dać się uśpić wrocławianom, ale wyjść na boisko w pełni skoncentrowanym. – W tym sezonie o miejscu w tabeli nie decydują spotkania pomiędzy drużynami z wielkiej czwórki, ale z teoretycznie słabszymi przeciwnikami – podkreśla.

Trener Castellani ma kłopoty bogactwa, bo do Wrocławia nie pojechał tylko Robert Milczarek. Niewykluczone, że szkoleniowiec znów zdecyduje się na wariant z Pawłem Maciejewiczem jako atakującym i Wlazłym jako zmiennikiem. W dwóch ostatnich pojedynkach taka taktyka się sprawdziła, choć Wlazły narzeka, że w roli zmiennika trudniej mu wstrzelić się z zagrywką.

Gwardia zagra po raz pierwszy pod wodzą nowego trenera Macieja Jarosza, który po trzech latach przerwy wrócił do klubu. Zastąpił Jacka Grabowskiego. Na pewno zmiana zmobilizuje rywali BOT Skry. – Z całym szacunkiem dla naszych przeciwników, ale musimy patrzeć na siebie – uważa Dobrowolski.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved