Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > W Mielcu jeszcze bez euforii

W Mielcu jeszcze bez euforii

Notowania ekipy z Mielca na siatkarskiej giełdzie szybko idą w górę. Wygrywając w dobrym stylu swoje dwa ostatnie mecze ligowe, podopieczne trenera Jacka Wiśniewskiego zanotowały awans w ligowej tabeli aż na szóste miejsce.

To fakt, że humory mamy lepsze niż dwa tygodnie temu, ale do euforii jeszcze nam daleko – twierdzi prezes KPSK Stal Mielec, Marian Grzanka. Przykładów na potwierdzenie słów prezesa Grzanki nie trzeba daleko szukać. Wystarczy zaglądnąć na internetową stronę kibiców Stali, a ściślej mówiąc przestudiować komentarze wpisywane przez mieleckich fanów siatkówki. Sam miód. A jeszcze nie tak dawno nie pozostawiano suchej nitki na miejscowych siatkarkach i trenerze Wiśniewskim.

Siatkarki z Mielca wygrywając z Gwardią i AZS-em Białystok nie tylko wzbogaciły się o sześć ligowych punktów, ale także i o kasę. – Jasne, że były premie pieniężne. Trzeba przecież docenić to, co zrobiły dziewczyny – nie ukrywa prezes Grzanka. – Proszę jednak nie spodziewać się, że były to jakieś super premie, Bóg wie jakie pieniądze. Nic z tych rzeczy. Były to po prostu regulaminowe premie, a więc takie jakie przewiduje nasz wewnętrzny regulamin. Zawodniczki doskonale przecież wiedzą, że w każdym meczu nie tylko walczą o punkty, ale też o dodatkowe pieniądze. A te „leżą” na parkiecie. Trzeba się tylko schylić, a raczej trzeba się nieco wysilić by je podnieść.



Mecze z Gwardią i AZS-em Białystok to już historia. Życie toczy się szybko do przodu, stawia przed nami kolejne wyzwania. Tym razem w rozkładzie jazdy mamy Gedanię – kontynuuje sternik Stali. – Nad Bałtyk wyjeżdżamy w czwartek. Dlaczego tak wcześnie? Bo na prośbę działaczy z Gdańska mecz odbędzie się o jeden dzień wcześniej niż pierwotnie planowano, a więc już w piątek (godz. 17). Nie robiliśmy w tym względzie żadnych przeszkód. Przystaliśmy bez mrugnięcia okiem na prośbę naszego najbliższego przeciwnika. Wiemy doskonale, że juniorki Gedanii od dzisiaj aż do niedzieli walczyć będą w Łodzi w finale MPJ. Wiemy także, że klub z Gdańska poważnie traktuje te rozgrywki i do walki o medal MPJ chce desygnować juniorki, które grają na co dzień w pierwszym zespole. Dlaczego więc nie mamy iść im na rękę? Wspólnie zadecydowaliśmy, że zagramy wcześniej, że mecz odbędzie się w piątek 9 marca. Drugim zaproponowanym przez Gdańsk terminem był poniedziałek 12 marca. Po wspólnych konsultacjach postanowiliśmy grać w piątek. Inne daty nie wchodziły w rachubę.

Jeżeli w piątek mielczanki powtórzą wyczyn z pierwszej rundy i w starciu z ekipa Gedanii ponowienie będą górą, to prezes Grzanka po raz trzeci z rzędu będzie musiał sięgnąć do klubowej kasy by wypłacić zawodniczkom regulaminowe premie. – Nie miałbym nic przeciwko temu. Wręcz przeciwnie, chętnie to uczynię – zapewnia na koniec prezes Grzanka.

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved