Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stanisław Pieczonka: Nie muszę nikomu nic udowadniać

Stanisław Pieczonka: Nie muszę nikomu nic udowadniać

- Jeśli przyjęcie zagrywki będzie funkcjonowało na takim poziomie jak ostatnio, a do tego sami dołożymy skuteczny serwis to o końcowy wynik można być spokojnym - mówi przed spotkaniem Delecty w Rzeszowie Stanisław Pieczonka.

Z meczu na mecz zespół Delecty spisuje się coraz lepiej. Skąd taka metamorfoza i w czym tkwi siła drużyny z Bydgoszczy ?

Wreszcie złapaliśmy odpowiedni wiatr w żagle. Chyba też przyjście mojej osoby w jakimś stopniu wpłynęło na ten fakt. Największym naszym atutem jest duża siła ataku, gdzie bardzo dobrze spisują się Janczak, Kocik czy Nowik. Dysponujemy niezłym przyjęciem powyżej 60 procent skuteczności, a na libero gra bardzo doświadczony Kwasowski. Właśnie od przyjęcie zagrywki dużo zależy, bo w ostatnich meczach w tym elemencie radzimy sobie bardzo dobrze, a później często atakujemy na pojedynczym bloku. Zresztą zagrywką też potrafimy zaskoczyć rywala. Układ meczów mamy teraz bardzo dobry, należy tylko wygrywać i regularnie punktować, a wówczas na pewno znajdziemy się w ósemce.



W sobotę czeka was mecz w Rzeszowie z Resovią, w barwach której grałeś przez ostatnie 3 lata. Czy taki pojedynek wywołuje u ciebie dodatkową mobilizację?

Ten mecz będzie ważny dla nas jak zresztą każdy już do końca sezonu. Chcąc się utrzymać musimy zapunktować w Rzeszowie i nawet jedno oczko będzie na wagę złota. Powalczymy o pełną pulę, która byłaby dużym krokiem do miejsca w ósemce. W tym spotkaniu na pewno postaram się pokazać z jak najlepszej strony przed rzeszowskimi kibicami. Nie muszę nikomu nic udowadniać, bo z trenerem i działaczami rozstałem się w zgodzie. Cały czas też utrzymuje kontakt z kolegami z Resovii, którzy są moimi przyjaciółmi. Na pewno sentyment do tego klubu pozostał, ale takie jest życie, gram teraz gdzie indziej i zrobię wszystko, aby mój zespół wygrał.

W Resovii znają twoje siatkarskie plusy i minusy bardzo dobrze. Możesz się chyba spodziewać, że w sobotę wystawiony będziesz na ciężką próbę.

Na pewno tak, ale wszystko zweryfikuje boisko. Najlepiej zna mnie trener Such i pewnie on przygotuje jakąś taktykę. Wątpię jednak, żeby na mnie cały czas zagrywali, bo w tym elemencie radzę sobie dobrze.

Co za tym może być w konfrontacji z Resovia najważniejsze?

Wydaje mi się, że przyjęcie zagrywki. Jeśli będzie ono funkcjonowało na takim poziomie jak ostatnio, a do tego sami dołożymy skuteczny serwis to o końcowy wynik można być spokojnym.

Zespół Resovii po rewelacyjnej I rundzie teraz spisuje się grubo poniżej oczekiwań. Czy myślisz, że ten kryzys będzie miał jakiś wpływ na sobotni mecz?

Wiem, że w Resovii są choroby i kontuzje. Przegrali ostatnie dwa mecze, których nie widziałem wiec trudno mi powiedzieć, czy faktycznie są w dołku. Jeśli tak jednak jest to oby się nie obudzili w sobotę. Nie mamy jednak co sugerować się słabszą dyspozycją rywala tylko patrzeć na siebie i zmobilizowanym przystąpić do meczu.

Rozmawiał: Rafał Myśliwiec
(Super Nowości)

źródło: super-nowosci.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved