Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Włoch następcą Ryszarda Boska?

Włoch następcą Ryszarda Boska?

Po rozwiązaniu umowy z Ryszardem Boskiem teraz działacze z Jastrzębia mówią, że nowym trenerem zespołu zostanie obcokrajowiec. Wymieniany jest Włoch, Tomaso Totolo.

Pozycja trenera Ryszarda Boska była zagrożona od dłuższego czasu. Po porażce sprzed tygodnia z AZS-em Olsztyn 0:3 trener oddał się do dyspozycji zarządu. Działacze jednak nie zajęli się tą sprawą przed sobotnim meczem z siatkarzami AZS-em Częstochowa, który znowu zakończył się przegraną, choć po lepszej grze i dopiero w tie-breaku.

Jeszcze w niedzielę po południu prezes Sławomir Kozłowski nie przesądzał, jaka będzie przyszłość trenera, wczoraj rano było już jednak po sprawie. Działacze nie chcą komentować decyzji. Klub wydał tylko komunikat, w którym czytamy m.in.: (…) Postanowiono zakończyć umowę z trenerem Ryszardem Boskiem. Decyzja ta została podjęta wspólnie, w trosce o dobro klubu. Strony postanowiły nie komentować podjętej decyzji. Zarząd Klubu informuje, że nazwisko nowego trenera poda w najbliższych dniach.



Rozmowniejszy jest trener Bosek. – To ja zaproponowałem, że odejdę. Jeżeli ma to pomóc drużynie… Myślę, że wciąż stać ją na mistrzostwo Polski. Liczę, że podniesie się już podczas środowego spotkania z Mostostalem – mówi Bosek, który prowadził JW przez 15 miesięcy (zastąpił Igora Prielożnego). – Co teraz będę robił? Uporządkuję swoje sprawy. Poświęcę więcej czasu rodzinie. Nadal będę pasjonował się siatkówką – uśmiecha się.

O dymisji Boska nie wypowiadają się też siatkarze. – Nie możemy… – zawiesza głos Daniel Pliński, kapitan drużyny. – Spotkanie z AZS-em pokazało, że stać nas na wiele. Niestety, po dwóch wygranych setach nagle zabrakło sił, jakby wyłączono nam prąd. Teraz koncentrujemy się tylko na zaległym spotkaniu z Mostostalem. Szanujemy każdego rywala, ale do Kędzierzyna jedziemy po zwycięstwo. Wciąż marzymy o złocie – podkreśla zawodnik.

Zespół ćwiczył wczoraj dwa razy, oba treningi poprowadził asystent Ryszarda Boska, Leszek Dejewski. Zdaniem działaczy usiądzie on też na trenerskiej ławce w środę. Nie oznacza to jednak, że w Jastrzębiu nie szukają nowego szkoleniowca. – Rozmawiali przynajmniej z kilkoma – zdradza osoba związana z klubem. Z naszych informacji wynika, że nowym szkoleniowcem będzie Włoch. Padło nawet nazwisko Tomaso Totolo, który był w poprzednim sezonie drugim trenerem zespołu Marni Lanza Verona. Gra w nim dziś polski siatkarz Zbigniew Bartman. – Skoro to nazwisko nie jest już tajemnicą, to potwierdzam – rozmawiamy z Tomaso. Nie ukrywam też, że pytaliśmy o opinię Bartmana – mówi Zdzisław Grodecki, dyrektor klubu. W Weronie twierdzą, że Totolo dogadał się już z Jastrzębskim Węglem, jednak wczoraj po wielogodzinnych rozmowach zarząd naszego klubu nie ogłosił kto będzie szkoleniowcem. W mediach pojawia się też nazwisko Serba Zorana Gajicia, który niedawno stracił posadę trenera reprezentacji Rosji. – Jest bez pracy, czyli to kandydatura realna – komentuje Bosek.

Musimy się z tym przespać. Teraz w grę wchodzi tylko obcokrajowiec. Rozmawialiśmy też z jednym Polakiem, ale nam odmówił. Na dziś pierwszym trenerem jest Leszek Dejewski, ale tak nie musi być podczas środowego meczu z Mostostalem – tłumaczy Grodecki.

Trener Totolo był na sobotnim meczu Jastrzębia z Częstochową. Później wyleciał do Włoch – mówi Leon Bartman, ojciec Zbigniewa Bartmana. – Wydaje mi się, że to dobry wybór. Tom ma olbrzymie doświadczenie. Przez wiele lat pracował jako drugi trener reprezentacji Włoch. Jako szkoleniowiec w Weronie także był chwalony przez siatkarzy. To dobry strzał.

źródło: gazeta.pl, Super Express

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved