Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Sisley Treviso z Pucharem Włoch

Sisley Treviso z Pucharem Włoch

W ten weekend nie rozegrano żadnego meczu w ramach Serie A mężczyzn. Nie oznacza to, że był to weekend bez męskiej siatkówki na Półwyspie Apenińskim. W dniach 3-4 marca rozegrany został bowiem finał Coppa Italia.

W pierwszym półfinale zmierzyły się ze sobą Maggiora Latina z Romą.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gracze Romy, którzy już na początku partii zdołali zdobyć 3-4 punkty przewagi. Gdy na druga przerwę techniczną schodzili z trzypunktową przewagą, wydawało się, że nikt nie jest już w stanie odebrać im wygranej w tej partii. Nieoczekiwanie Latina powróciła do gry i doprowadziła do remisu 20:20. Od tego momentu na boisku toczyła się zacięta walka, punkt za punkt. Więcej zimnej krwi zachowali gracze Romy, którzy ostatecznie wygrali 32:30.



Pomimo przegranej, zawodnicy Latiny nie złożyli broni, a wręcz przeciwnie, podjęli walkę. Żadna z drużyn nie była w stanie „odskoczyć” na więcej niż dwa punkty. Nie było zatem dla nikogo zaskoczeniem, że gdy na tablicy pojawił się 25 punkt, a ciągle nie było wiadomo, kto zwyciężył w tej partii. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero po 32 minutach gry, gdy 32 punkt, po autowym ataku Savaniego, zdobyła Latina.

Po dwóch emocjonujących setach kibice z pewnością spodziewali się, że kolejne także dostarczą im mnóstwa emocji. Początek 3. partii mógł tylko utwierdzić w tym przekonaniu. Do stanu 9:9 gra to toczyła się punkt za punkt. Później Roma zaczęła „odjeżdżać” przeciwnikowi, ostatecznie pewnie wygrywając 25:20.

Przegrana postawiła zawodników Latiny w bardzo trudnej sytuacji. Jeśli ciągle chcieli myśleć o finale Pucharu Włoch, nie mogli pozwolić sobie na przegraną. Co więcej musieli wygrać kolejne dwa sety. Już na początku 4. partii podopieczni trenera Serniottiego dali do zrozumienia graczom Latiny, że nie mają ochoty grać tie-breaka. Mało brakowało, by Roma roztrwoniła trzypunktową przewagę, którą wypracowała jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. Latina doprowadziła do stanu 16:16 i starała się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jednak sztuka ta nie udała im się, głównie dzięki znakomitej grze Savaniego w końcówce.

M. Roma Volley, po niespełna dwóch godzinach gry, pokonała 3:1 Maggiora Latina i została pierwszym finalistą Coppa Italia.

M. Roma Volley – Maggiora Latina 3:1

(32-30, 30-32, 25-20, 25-23)

M. Roma Volley: Mastrangelo 13, Savani 11, Tofoli 3, Molteni 20, Hernandez 19, Kooistra 9, Henno (l) oraz Zaytsev

Maggiora Latina: Fortunato 10, Mattera 3, Vissotto 20, Grbic 8, Zanuto 16, Bjelica 11, Latelli (l) oraz Cricca, Bendandi, Mattioli 3.


W drugim półfinale spotkał się Sisley Treviso oraz Prisma Taranto. Mecz rozpoczął się od skutecznych ataków Taranto. Dzięki temu to właśnie gracze tego zespołu schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Jednakże był to koniec dobrej passy podopiecznych trenera Di Pinto. Treviso rozpoczęło odrabianie strat i pewnie, po bloku i ataku Cisolli, wygrało seta 25:22.

Przegrana w pierwszej partii wyraźnie odebrała chęci do gry zawodnikom Taranto, którzy oddali niemal bez walki drugiego seta, zdobywając zaledwie 15 punktów. Tą partię, dwoma asami serwisowymi, zakończył Alessandro Fei.

Podopieczni trenera Bagnoli postanowili „dobić” przeciwnika i pewnie wygrać seta, a tym samym cały mecz. W tym calu zwiększyli ryzyko w polu zagrywki. Jak się okazało było to świetnym posunięciem, gdyż przyjmujący Taranto nie mieli „dobrego dnia” (zaledwie 5% przyjęcia idealnego w secie trzecim). Sił i umiejętności wystarczyło jedynie na niespełna pół seta, do stanu 10:10. Później stało się już jasne, że Sisley nie odda wygranej. Spotkanie efektownie zakończył, dwoma asami, Brazylijczyk Gustavo,

Po nieco ponad godzinie gry, drugim finalistą Pucharu Włoch został Sisley Treviso.

SISLEY TREVISO – PRISMA TARANTO 3-0

(25:22, 25:15, 25:20)

TREVISO: Fei 16, Papi 8, Farina (L), Kral 1, Ahmed 5, Gustavo 10, Tencati 1, Cisolla 11.

TARANTO: Vicini (L), De Palma 2, Valdir 2, Patriarca 4, Castellano 2, Vulin 7, Felizardo 8, Granvorka 7, Eden, Anderson 7.


W niedzielnym finale zmierzyły się ze sobą wicemistrz kraju Sisley Treviso oraz beniaminek Serie A, M. Roma Volley. Oba zespoły w tym sezonie już spotkały się w 8. kolejce Serie A i wtedy lepsi okazali się być zawodnicy Romy. Obie drużyny rozpoczęły mecz bardzo nerwowo, czego efektem było wiele błędów. Szybciej tremy pozbyli się gracze Romy, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Od tego momentu inicjatywę przejęli zawodnicy Sisleya, którzy błyskawicznie odrobili straty, prowadząc 17:13, a następnie 22:15. Bo bloku Gustavo, Sisley zapisał na swoim koncie 25. punkt, pewnie wygrywając 25:20.

Gracze Treviso postanowili pójść za ciosem i przez większość seta niemal „demolowali” Romę. Gdy na tablicy widniał wynik 19:11, wydawało się, że Treviso bez większych problemów kolejne sześć „oczek” i pewnie wygra całą partię. Tak duża przewaga wyraźnie uśpiła graczy Treviso, którzy w kolejnych dwóch ustawieniach stracili 8 punktów (20:19). Niestety podopiecznym trenera Serniottiego zabrakło sił na „dokończenie dzieła” i wygranie seta. W partii drugiej ponownie lepsi okazali się wicemistrzowie Włoch, ostatecznie zwyciężając 25:22.

W kolejnym secie, gracze Sisleya Treviso nie popełnili ponownie tego samego błędu co w secie drugim i od początku do końca kontrolowali przebieg gry (8:5, 19:9). W całym secie stracili zaledwie 13 punktów i pewnie wygrali cały mecz.

Tym samym zdobyli Puchar Włoch, który daje możliwość gry w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.

Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany egipski rozgrywający Sisleya, Ahmed El Salam Abdallah.

Sisley Treviso – M. Roma Volley 3:0

(25:20, 25:22, 25:13)

Sisley Treviso: Fei 10, Papi 8, Ahmed 6, Gustavo 12, Tencati 5, Cisolla 5, Farina (l) oraz Vermiglio, Kral 1

M. Roma Volley: Mastrangelo 6, Savani 7, Tofoli, Molteni 9, Hernandez 10, Kooistra 6, Henno (l) oraz Zaytsev, Romero

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved