Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ryszard Bosek: Musimy rozmawiać

Ryszard Bosek: Musimy rozmawiać

Zostanę z zawodnikami tak długo, jak będę widział, że nasza wspólna praca ma sens - podkreśla trener siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Od kilku dni mówi się, że Ryszard Bosek, który oddał się do dyspozycji zarządu, straci pracę.

Trener Jastrzębskiego Węgla kilka dni temu oddał się do dyspozycji zarządu. Dziś działacze zastanowią się jaka będzie przyszłość szkoleniowca. – W meczu z AZS-em zespół zagrał lepiej. Nie wiem jednak czy po dwóch wygranych setach naszym siatkarzom zabrakło sił czy może problem tkwi w głowach – zastanawia się prezes Sławomir Kozłowski.

W Jastrzębiu plotkowano wczoraj, że od wtorku Boska zastąpi Włoch (miał być na meczu w Szerokiej) – informacja pochodziła z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W Bełchatowie (tam też dotarła ta wiadomość) znali nawet jego nazwisko! Chodzi o Tommaso Totolo, który w dorobku ma posadę drugiego trenera reprezentacji Italii. – Kto? Nie znam – zaprzeczył wczoraj późnym wieczorem Zdzisław Grodecki, dyrektor klubu.



W słabszej dyspozycji jest Dawid Murek. Dlaczego nie dał mu Pan odpocząć?

Ryszard Bosek: – Bo tak naprawdę nie mam kogo wpuścić na jego miejsce. Dawid nie kończy ataków, nie idzie mu. A gdy mu nie idzie, to się zacietrzewia i chce przebić głową ścianę, a to mu, niestety, na dobre nie wychodzi. Mamy problem na tej pozycji. Paweł Siezieniewski był ostatnio chory, więcej czasu spędzał w łóżku niż na treningu. Przemek Michalczyk leczył ciężką kontuzję barku, nie grał przez wiele miesięcy i to też jest widoczne. W sobotę postawiłem na Igora Yudina, to fajny chłopak, ale wystarczyły dwa sety i rywal rozszyfrował jego słaby punkt (Yudin miał problemy z przyjęciem zagrywki).

Przed meczem, a także i wcześniej, część działaczy zarzucała Panu, że prowadzi Pan zespół miękką ręką.

Problemy mamy od początku sezonu. Oddaliśmy kilku zawodników do reprezentacji, zmieniliśmy rozgrywającego (Iwanow zastąpił Fina Petteriego Laurillę). Ciągle brakuje nam czasu na tworzenie mocnej drużyny. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty z wzajemną akceptacją. Bez tego nie ma co myśleć o sukcesach w sporcie, a już w siatkówce to zupełnie niemożliwe! Moi zawodnicy muszą jak najszybciej zdać sobie z tego sprawę. Jak temu zaradzić? Ktoś może powiedzieć, że krzykiem. Ja uważam, że musimy rozmawiać – razem znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji.

Z Ryszardem Boskiem rozmawiał Wojciech Todur

* Więcej w Gazecie Wyborczej

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved