Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jadar coraz lepszy

Jadar coraz lepszy

Rywalom Jadaru skończyły się chyba wycieczki do Radomia. Mecz z PZU AZS Olsztyn, choć przegrany, potwierdził, że obecna dyspozycja radomian pozwala im rywalizować nawet z silniejszymi zespołami jak równy z równym.

Coraz częściej pozytywnie o beniaminku i jego kibicach wypowiadają się też przeciwnicy. – Zależało nam bardzo na zwycięstwie w Radomiu. Przed meczem byliśmy maksymalnie skoncentrowani i to właśnie ten element pozwolił nam odnieść sukces w piątym secie – powiedział trener Ireneusz Mazur. Chwilę później dodał: – Trzy zwycięstwa Jadaru są udokumentowaniem dobrej dyspozycji gospodarzy. Jestem też pod wrażeniem zachowania radomskiej publiczności. Wspaniale przyjęła drużynę przeciwną, z dużą klasą reaguje podczas meczu. To jest wysoka kultura, jaką w lidze mogą pochwalić się tylko najlepsi.

Atakujący AZS-u Paweł Papke stwierdził z kolei, że w kolejnym spotkaniu z Jadarem w tym sezonie zespół z Olsztyna na pewno wyciągnie wnioski i zagra jeszcze lepiej. Czy będzie miał jednak taką okazję? – zapytaliśmy. Papke z przekonaniem odpowiedział: – Chciałbym się zmierzyć z chłopakami z Radomia np. w ćwierćfinałach. To byłby ciekawy rewanż.



Kluczem do zdobycia punktu w meczu z Olsztynem była wyjątkowo skuteczna gra obu skrzydłowych – Macieja Pawlińskiego i Sebastiana Pęcherza. Potwierdzają to zresztą statystyki. Pęcherz uzbierał w sumie aż 28 punktów, a jego partner 24, co w sumie daje aż 51 proc. dorobku drużyny. Pęcherz może się też pochwalić bardzo dobrym przyjęciem (ponad 70. proc.). W tym elemencie najlepszym zawodnikiem meczu był jednak Premysl Obdrzalek (prawie 80 proc.). Czech sukcesywnie potwierdza, że inwestycja w niego to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. W statystykach PLS-u przewodzi w klasyfikacji najlepiej broniących. Jest też czwarty wśród najlepszych przyjmujących. W górę klasyfikacji pnie się też Pęcherz.

Szkoda, że słabiej, niż oczekiwano, zagrał Dallas Sonnias. Kanadyjczyk ostatnio wyraźnie się odblokował, ale 11 zdobytych punktów w pięciu setach to zbyt skromny dorobek jak na atakującego. Pojawiły się też opinie, że gdyby wsparł mocniej kolegów, byłyby szanse nawet na pełny sukces.

Radomianie w czterech meczach rundy rewanżowej zdobyli dziewięć punktów, więcej niż przez całą pierwszą fazę, a mimo to wciąż nie są pewni ligowego bytu. Kibice, działacze, a można przypuszczać, że i siatkarze z pewnością analizują terminarz, zastanawiając się, ile punktów trzeba jeszcze zdobyć, by zająć miejsce w bezpiecznej strefie? Dziś nie ma, niestety, wiążącej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Jeśli jednak drużyna z Radomia w kolejnych meczach prezentować będzie podobną dyspozycję jak ostatnio, o ligowy byt może być spokojna.

Autorem artykułu jest Jacek Bednarczyk

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved