Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Kowalczyk: Naszym celem jest piąta lokata

Tomasz Kowalczyk: Naszym celem jest piąta lokata

BOT Skra Bełchatów wygrała mecz 14. kolejki PLS-u 3:1 z Politechniką Warszawską. O skutkach porażki z BOT Skrą Bełchatów, mówi Tomasz Kowalczyk, środkowy Politechniki.

Grzegorz Sobczak: Mistrzowie Polski musieli zadać sobie wiele trudu by pokonać Politechnikę. Do Warszawy wracacie z jednym zdobytym setem. Patrząc na potencjał przeciwnika to dużo czy mało?

Tomasz Kowalczyk: Mieliśmy szansę wywieźć z Bełchatowa przynajmniej jeden punkt. W najważniejszych momentach zabrakło koncentracji, przeciwnik potrafił wykorzystać przestoje w naszej grze. Staraliśmy się dotrzymać kroku naszym przeciwnikom. Pretensje możemy mieć tylko do siebie, jeden punkt w meczu z mistrzem Polski byłby dużym sukcesem. Szansa była duża, bowiem w szeregach gospodarzy mnożyły się błędy, brakowało koncentracji. Niestety nie potrafiliśmy przycisnąć przeciwnika wtedy kiedy trzeba było to zrobić. Sprawiedliwości trzeba oddać fakt, że przegraliśmy przez własne błędy.



Mieliście specjalną taktykę na pojedynek z bełchatowskim zespołem?

Ciężko mówić o jakiejś taktyce, gdy za przeciwnika ma się aktualnego mistrza Polski. Mieliśmy wyjść na parkiet i od samego początku przycisnąć rywala. Stało się inaczej, to nasi rywale przycisnęli nas, w naszej grze brakowało pewności. Dwa pierwsze sety ustawiły spotkanie. Mimo to walczyliśmy, chcieliśmy doprowadzić do tie breaka. W ostatnich czterech spotkaniach ta sztuka nam się udawała. Tym razem zabrakło szczęścia, a przede wszystkim skuteczności w decydujących akcjach.

Początek sezonu w waszym wykonaniu był…

Fatalny, dlatego konieczne były zmiany. Trener Skorek wprowadził tzw. powiew świeżego powietrza. Przede wszystkim odzyskaliśmy skuteczność, której w pierwszych meczach sezonu zwyczajnie brakowało.

Jakie zmiany wprowadził w szkolenie Politechniki trener Skorek. Czy jego metody szkoleniowie bardzo różnią się od tych jakie preferował trener Felczak?

Generalnie są dwie szkoły trenerskie: ciężka i lekka. Trener Skorek preferują tą pierwszą, natomiast trener Felczak tą drugą. Najwyraźniej potrzebowaliśmy solidnego treningu, nasza postawa oraz wyniki w ostatnich spotkaniach świadczą o tym, że metody naszego nowego trenera dają dobry efekt.

O co tak naprawdę walczycie w obecnym sezonie. Przedsezonowe zapowiedzi, mówiły, że włączycie się do walki o medale. Zamierzacie przerwać układ „wielkiej czwórki”?

Naszym głównym celem jest powtórzenie wyniku z ubiegłego sezonu, a więc zajęcie piątego miejsca. W przypadku dwóch zespołów z Polski w Lidze Mistrzów istnieje szansa, że wspomniane miejsce da nam prawo gry w europejskich pucharach. Jesteśmy na dobrej drodze by cel jaki przed nami postawiono zrealizować. Medal? To byłby wielki sukces, ale trzeba patrzeć realnie.

Uważasz, że obecny sezon podobnie jak poprzednie będzie toczyć się pod dyktando „wielkiej czwórki”? Ligowe spotkania pokazują, że przepaść między zespołami 1-4 a 5-10 nie jest taka duża, jak mogłoby się wydawać?

Geografia polskiej siatkówki jest stała, ciężko przypuszczać aby któryś z zespołów był w stanie rozdzielić Bełchatów, Olsztyn, Częstochowę i Jastrzębie. Z sezonu na sezon Polska Liga Siatkówki zyskuje na wartości i coraz częściej zdarzają się niespodzianki, ale…

Więc, dlaczego nie w sezonie 2006/2007?

Jesteśmy w trakcie rundy zasadniczej. Gdy przyjdzie czas na play off, żarty dobiegną końca. Zacznie się poważna rozgrywka. Wtedy o awansie decydują trzy wygrane spotkanie. Niespodzianek wykluczyć nie można, ale na dzisiaj wydaje mi się to mało prawdopodobne.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Grzegorz Sobczak – skra.pl

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved