Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Wyjazdowe zwycięstwo Muszynianki

LSK: Wyjazdowe zwycięstwo Muszynianki

Przerwana została zwycięska passa BKS-u Bielsko-Biała. W niedzielę od drużyny Wiktora Kreboka lepsza była Muszynianka-Fakro. Mistrzynie Polski pokonały zespół gospodyń 3:2.

Od pierwszych piłek spotkania bielszczanki narzuciły rywalkom swój styl gry, jednak ich przewaga zaczęła osiągać pokaźne rozmiary dopiero po pierwszej przerwie technicznej (8:7). Od stanu 10:7 na blok gospodyń (Podolec, Kucharska, Jaszewska) nadziały się kolejno Ingrid Sischovich, Anna Rybaczewska, a także Natalia Bamber. Nie pomagały kolejne przerwy, o które prosił Bogdan Serwiński. Jego podopieczne prezentowały się słabo, przez co w końcówce seta przegrywały już 20:11. W tym momencie losy pojedynku zaczęły się odwracać, a spora w tym zasługa Ewy Cabajewskiej, która kilka chwil wcześniej zastąpiła Evelinę Tsvetanovą. „Stalówki” zupełnie stanęły i straciły pięć „oczek” w jednym ustawieniu, jednak szybko zdołały ustabilizować poziom gry i doprowadzić do rezultatu 23:16. Mimo wysokiej przewagi swoich ulubienic, zgromadzeni w hali kibice musieli przełknąć gorzką pigułkę. Muszynianka zaczęła znakomicie blokować i bronić, w skutek czego udało jej się odrobić pokaźne straty (23:23). Rozpędzone „mineralne” nie spoczywały na laurach i po okresie gry na przewagi zwyciężyły 28:26.

Przebieg kolejnego seta przypominał wydarzenia z partii poprzedniej z dwoma zasadniczymi różnicami. Bielszczanki budowały swoją przewagę już od pierwszych akcji (8:3), a a przy stanie 23:16 nie popełniły wcześniejszych błędów. „Mineralne” do końca odsłony zdobyły zalewie jedno „oczko”, a kropkę nad „i” efektownym atakiem ze środka postawiła Edyta Kucharska.



Po zmianie stron aż do stanu 12:12 toczyła się zacięta walka na granicy remisu. Kłopoty Muszynianki zaczęły się w momencie, gdy Rybaczewska i Dominika Sieradzan zostały powstrzymane blokiem przez Annę Podolec oraz Jolantę Studzienną (13:12, 14:12). Po chwili przewaga bielszczanek wzrosła do czterech punktów (16:12), lecz po przerwie technicznej przyjezdne zniwelowały straty (16:15), a później nawet wyszły na prowadzenie 18:17. W tym momencie trener Wiktor Krebok w miejsce Joanny Staniuchy desygnował do gry Rositsę Yanevą, która odwdzięczyła mu się udanym atakiem (18:18) i punktem bezpośrednio z zagrywki (19:18). Dobra gra bielszczanek (zwłaszcza blokiem) sprawiła, że w końcówce partii „mineralne” zdołały zdobyć zaledwie dwa „oczka”. Po bloku Edyty Kucharskiej na Rybaczewskiej gospodynie zwyciężyły 25:20 i mogły się cieszyć z prowadzenia w meczu 2:1.

Czwartą odsłonę BKS rozpoczął od prowadzenia 4:1, Muszynianka jednak nie zamierzała się poddawać i doprowadziła do remisu 5:5 (głównie za sprawą Natalii Bamber). W dalszej fazie seta toczyła się walka punkt za punkt. Przy stanie 11:12 gospodyniom przydarzyła się seria błędów (11:16), która zaważyła na końcowym rezultacie seta. Zmiany dokonane przez trenera Kreboka nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W szeregach bielszczanek całkowicie zawiódł odbiór, pośrednio dlatego w końcówce trzy ataki Aluprofu wylądowały na aucie. Muszynianka wykorzystała swoją szansę i doprowadziła do tie-breaka (16:25).

W piątej partii mistrzynie Polski poszły za ciosem, a zadanie znacznie ułatwił im niski procent przyjęcia w szeregach rywalek. Już przy zmianie stron prowadzenie Muszynianki wynosiło 8:4 po skutecznym bloku Doroty Pykosz i Tsvetanowej na Staniusze. Gdy Podolec uderzyla w aut, a kolejne dwa ataki bielszczanek zatrzymały się na rękach przeciwniczek wszystko stało się jasne. Prowadząc 11:4 podopieczne Bogdana Serwińskiego mogły sobie pozwolić nawet na kilka błędów. Ostatecznie zwyciężyły 15:8, a w całym meczu 3:2.

BKS nie zrewanżował się rywalkom za porażkę z pierwszej rundy, głównie poprzez gorszy odbiór – 40,40 % przyjęcia dokładnego przy 56,67 % po stronie Muszynianki. Skuteczność ataku po obu stronach siatki była zbliżona i wynosiła kolejno: 39,73 % i 40,28 %.

Najlepszą zawodniczką w szeregach mistrzyń Polski była Natalia Bamber (atak: 48,39 %, przyjęcie: 60 %, 5 bloków). Niewiele ustępowała jej Dominika Sieradzan, dobry występ odnotowała także Ingrid Siscovich. Wśród gospodyń dominowała Anna Podolec (atak: 58,97 %, przyjęcie: 50 %, blok: 4). Dobrze, szczególnie w bloku, zaprezentowała się także Edyta Kucharska.

BKS Aluprof Bielsko – Biała – Muszynianka Fakro Muszyna 2:3

(26:28, 25:17, 25:20, 16:25, 8:15)

Składy:

BKS: Smak, Studzienna, Kucharska, Staniucha-Szczurek, Jaszewska, Podolec, Maj (libero) oraz Yaneva, Sadurek

Muszynianka: Tsvetanova, Pykosz, Bamber, Rybaczewska, Siscovich, Sieradzan, Banecka (libero) oraz Cabajewska, Soja, Szydełko

Zobacz również:

LSK – tabela i wyniki spotkań 14. kolejki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved