Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Niespodzianka w Chorzowie

I liga: Niespodzianka w Chorzowie

fot. archiwum

W meczu 23. kolejki Sokół Chorzów grał wczoraj u siebie z Politechniką Częstochowską. Starcie było bardzo zacięte, a o zwycięstwie decydował tie-break. W nim wygrały przyjezdne.

Mecz był bardzo ważny dla ekipy spod Jasnej Góry. Wygrana akademiczek pozwalała im przedłużyć nadzieje na grę w gronie sześciu najlepszych drużyn zaplecza ekstraklasy. Jedynym zmartwieniem, jakie miał trener Solski był brak w składzie jego siostry Marzeny. Jednak częstochowianki wierzyły, iż wszystko może się zdarzyć i postanowiły zagrać tak jak potrafią najlepiej.

 

Początek pierwszego seta pokazał, iż ten mecz dal SPS-u ma wielkie znaczenie. Siatkarki dwoiły się i troiły na boisku. Skuteczna gra w obronie jak i w ataku spowodowała, iż to one po chwili uzyskały cztero punktową przewagę. Nie do zatrzymania były Edyta Węcławek , Izabela Kasprzyk czy dysponującą bardzo mocnym atakiem Dorota Malinowska . Z drugiej strony raz po raz atakowały Magdalena Fedorów , Agnieszka Starzyk czy Barbara Furtak . Jednak przewaga częstochowianek się nie zmniejszała. Dopiero w końcówce dzięki kilku błędom akademiczek na tablicy wyników pojawił się remis 24:24. Jednak dwa dobre ataki Węcławek i skutecznie ustawiony blok powoduję, iż pierwszy set kończy się wygraną SPS-u.



 

Drugą partie niczym natchnione rozpoczęły częstochowianki. Znów świetna gra atakujących z Częstochowy, a do tego błędy po stronie gospodyń spowodowały, iż podopieczne Andrzeja Solskiego znów uzyskały kilku punktową przewagę. W zespole Sokoła na boisku w miejsce Furtak pojawiła się Sandra Biernatek . Po jej zagrywkach i błędach w odbiorze znów na tablicy wyników był remis. Walka punkt z punkt toczyła się do stanu 14:14. Od tego momentu znów zaczęły przeważać przyjezdne. Ataki Malinowskiej, Cupisz, Kasprzyk znów demolowały obronę Sokoła. Sporadyczne ataki Fedorów i Starzyk nie zmieniły obrazu gry. Wprowadzenie na boisko Katarzyny Gołdy również nie zmieniło obrazu gry. Set kończy skutecznym atakiem Edyta Węcławek.

 

Częstochowianki prowadziły w setach już 2:0 i uwierzyły, że dziś to spotkanie mogą wygrać. Początek trzeciej partii był znów bardzo wyrównany. Długie wymiany i świetne ataki to z jednej to z drugiej strony. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Po atakach Konsek, Biernatek i Fedorów zespół gospodyń uzyskał na chwilę kilkopunktową przewagę. Jednak riposta ze strony SPS-u była natychmiastowa. Ataki Malinowskiej Węcławek i znów mieliśmy remis. Tak wyrówna walka trwała do stanu 24:24. Wtedy na boisku zrobiło się bardzo gorąco. Nerwy puściły trenerowi Solskiemu, który został upomniany przez sędziego żółtą kartką. Strata punktu spowodowała dużą nerwowość w grze przyjezdnych. Skorzystały na tym gospodynie. Skutecznie ustawiony blok przez Furtak i Wyscoką i set skończył się wygraną gospodyń.

 

Naładowane pozytywna energią gospodynie uwierzyły w siebie i zaczęły grać tak jak nas do tego przyzwyczaiły. Świetna gra blokiem przez Furtak na zmianę z Fedorów czy Wysocką spowodowała, iż Sokół uzyskał bezpieczna przewagę. SPS praktycznie nie istniał, za to ich przeciwniczkom wychodziło wszystko. Ostatnia akcja należała do Moniki Konsek, która swoim mocnym atakiem zakończyła ten nierówny pojedynek. Zatem remis 2:2 i o wszystkim miał zdecydować tie-break.

 

Początek piątego seta należał do gospodyń. Świetne gra w ataku Fedrów, Gołdy i Konsek spowodowała, iż to gospodynie uzyskały cztero punktową przewagę. Jednak znów nie na długo. Ataki Doroty Malinowskiej oraz błędy po stronie Sokoła i znów mieliśmy remis. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 14:14. Następne dwie piłki należały jednak już do SPSU. Najpierw fatalny błąd Partycji Settnik w odbiorze zagrywki, a później atak w antenkę Furtak spowodował, iż to częstochowianki mogły się cieszyć ze zwycięstwa i dwoma punkami na swoim koncie

 

Mecz zasłużenie wygrały przyjezdne. Prawdopodobnie gdyby w końcówce trzeciego seta nerwy nie puściły trenerowi SPS-u i samym zawodniczkom mecz zakończyłby się ich wygraną 3:0. Bardzo dobre spotkanie rozegrały Edyta Węcałwek, Dorota Malinowska i Izabela Kasprzyk, choć pozostałe zawodniczki dzielnie je wspierały.

 

Zespół Sokoła zagrał źle. Nie potrafił wykorzystać swoje przewagi w momentach, gdy wygrana w secie była w zasadzie pewna. Dodatkowo w grze było zbyt dużo chaosu i nerwowości. Słabo funkcjonował odbiór i rozegranie. Jedyną z jasnych postaci była Magdalena Fedorów. Jej ataki z środka pustoszyły obronę rywalek. Dzięki jej grze i wsparciu przez Basie Furtak chorzowianki przegrały tylko 3:2. Dobre momenty miała wprowadzona Katarzyna Gołda i Monika Konsek. Jednak tej drugiej zdarzało się tym razem zbyt dużo błędów.

 

W Chorzowie panują nie najlepsze nastroje. Sokół zagrał dziś bardzo słabo i to nie najlepszy prognostyk przed zbliżającą się runda play-off. Kibice są jednak dobrej myśli. Wierzą, iż w decydujących meczach chorzowianki zagrają na maksimum swoich możliwości i w tym sezonie zajmą wyższe miejsce w tabeli niż przed rokiem.

 

A oto, co po meczu powiedział Przemysław Reszka (vice prezes Sokoła):

Miło było patrzeć, z jaką determinacją walczą o każdy punkt częstochowianki. W naszym zespole tej determinacji u niektórych zawodniczek brakowało-widać ostatnio, że niektórym zawodniczkom nie w pełni zależy na dobrym sportowym wyniku.Cóż czas z tego wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość. Od kilku tygodni jesteśmy w trakcie rozmów z ew. przyszłym sponsorem klubu, który mam nadzieję zbuduje lepszą przyszłość naszego klubu-ale takie mecze ani Klubowi ani tym bardziej niektórym dziewczynom nie przynoszą chwały i nad tym trzeba się zastanowić. Mam jednak nadzieję, że w ostatnich trzech kolejkach dziewczyny zdobędą 5-6 punktów i nadal z trzeciej pozycji przystąpią do rozgrywek play-off.

 

SCS Sokół Chorzów – SPS Politechnika Częstochowa 2:3

(25:27; 23:25; 26:24; 25:18; 14:16)

 

Składy zespołów:

Sokół: Kaczmarek, Konsek, Fedorów, Starzyk, Wysocka, Furtak, Settnik(l) – Gołda, Biernatek

SPS: Cupisz, Pietroczuk, Nieczyporowska, Węcławek, Kasprzyk, Malinowska, Kędzia(l) – Trebat

 

Statystyki pomeczowe:

 

          Sokół


                     SPS



            sety                       sety

razem |V  IV  III   II  I |      |  I   II  III  IV  V |razem
  113 |14 25  26   23  25 |punkty| 27   25   24  18 16 |110
   64 |12 11  16   12  13 |atak  | 15   12   15  10 10 | 62
    8 | 0  3   2    1   2 | blok |  2    3    2   0  1 |  8
    8 | 0  3   1    3   1 |serwis|  2    0    1   1  1 |  5
   33 | 2  8   7    7   9 | błąd |  8    10   6   7  4 | 35

Najwięcej punktów w ataku zdobyły:
Monika Konsek (Sokół) – 21 punktów
Edyta Węcławek (SPS) – 22 punkty

 

Zobacz również:

I liga kobiet: Wyniki i tabela 23. kolejki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved