Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Marco Bonitta „od kuchni”

Marco Bonitta „od kuchni”

W środę PZPS podjął decyzję o powierzeniu „Złotek” Marco Bonicie. W Polsce wokół jego osoby narosło wiele legend, jak te o despotyźmie na treningach, czy konflikcie z reprezentantkami Italii. Jakim człowiekiem jest 43-letni Włoch?

Zacznijmy od tego, że jego nazwisko pochodzi od hiszpańskiego słowa „bonita”, czyli piękna, miła. Ocena urody mister Marca (jak z szacunkiem tytułuje się w Italii trenerów) to rzecz gustu, natomiast wiadomo, że potrafi być… niemiły. Szczególnie wtedy, gdy na parkiecie nie realizuje się tego, co ustalono przed spotkaniem.

Sam jest perfekcjonistą, przygotowuje się starannie do każdego meczu i tego samego oczekuje od zawodniczek. Jeśli jest inaczej, odbiera to jako osobistą urazę i brak poszanowania swej pracy. Nie ma wtedy dla niego znaczenia, czy „objedzie” mężczyzn czy kobiety. Sam szanuje płeć piękną, ale kobiety są dla niego kobietami… poza parkietem. W czasie meczu są to zawodniczki pobierające za grę określone pieniądze i mają porządnie wykonywać swe obowiązki.



Nie wiem czy trzymanie kobiet „twardą ręką” jest właściwie. Według mnie chyba raczej nie, ale kto wie, może właśnie ta metoda przyniesie pozytywny skutek w przypadku naszych dziewczyn – mówi były selekcjoner kadry, Ireneusz Kłos. Wybór Bonitty na trenera znalazł uznanie wśród innego byłego trenera kobiecej reprezentacji, Andrzeja Niemczyka. – To był mój faworyt. Bonitta jest świetnym fachowcem – mówił w jednym z wywiadów.

Żeński rodzaj nazwiska Bonitta nie pozostaje bez wpływu na życie. Zawsze miał lepsze kontakty z zawodniczkami niż zawodnikami, o czym najlepiej świadczą uzyskiwane wyniki – mistrzostwo świata z reprezentacją Włoch w 2003 roku, a z Foppapedretti Bergamo dwa tytuły mistrza Włoch (1998, 1999), trzy Superpuchary Italii (1998, 1999, 2000) i dwa Puchary Mistrzów (1999, 2000). Wcześniej w 1997 roku wprowadził do Serie A1 Big Power Ravenna. Po odejściu ze stanowiska selekcjonera reprezentacji siatkarek Italii we wrześniu ubiegłego roku (dymisja dwa tygodnie po urodzinach) prowadzi klubowy zespół męski i chce, by to jak najszybciej się skończyło. Do „rozwodu” dojdzie w kwietniu.

Bonitta zawsze żywo interesuje się sprawami regionu, w którym mieszka i pracuje. Okazuje się, że w Italii posiadającej znakomite ligi siatkarskie, są regiony pod tym względem bardzo słabe. Jak Ravenna, w której mieszka razem z żoną i dwójką dzieci. Bardzo go boli, że miejscowy klub Teodora gra teraz w Serie B2 (kobiety), a mężczyźni są jeszcze gorsi (Serie C). Gdy w sezonie 2000/01 prowadził Teodorę, żeński zespół był w pierwszej lidze.

To stamtąd trafił na stanowisko trenera reprezentacji kobiet. Zwracał uwagę na te „martwe regiony” i upadki silnych niegdyś klubów wiele razy w wypowiedziach m.in. dla „La Gazzetta dello Sport”. Problem podstawowy, to zaniedbanie pracy z młodzieżą i popełniane tam błędy. Bonitta nie ma nic przeciw „stranierim”, jednak poza atrakcyjnością ligi trzeba patrzeć na własną reprezentację. To on forsował sprawę wprowadzenia szerszym strumieniem do klubów młodzieży, mając na to wpływ dzięki piastowaniu dwóch funkcji – był nie tylko selekcjonerem reprezentacji, ale też kierował sprawami żeńskiej siatkówki we włoskiej federacji.

„Porte aperte alle italiane” (Drzwi otwarte dla Włoszek) – to jego hasło, dzięki któremu w Serie A1 Lega Femminile na parkiecie miały zawsze przebywać minimum trzy Włoszki. W swych zapędach reformatorskich nieraz naraził się działaczom i klubowym trenerom, co nie pozostało bez wpływu na dymisję jesienią ubiegłego roku. Zarzucano mu błędy techniczne, strukturalne i w stosunkach interpersonalnych. Bonitta bronił się, że przerwano pewien proces mający dać efekty w dłuższym okresie czasu. Cierpliwość nie jest jednak silną stroną Włochów.

Problemem dla włoskiego sportu są nieustannie zmieniające się ekipy rządzące, a kolejni ministrowie sportu najwięcej uwagi poświęcają problemom calcio, czyli piłki nożnej. – Wielkie problemy zaczynają się w małych klubach. Jeśli tam nie są rozwiązywane w porę, jeśli korzenie reprezentacji nie są zdrowe, to prędzej czy później musi przyjść kryzys – uważa Bonitta. Bierze udział w piłkarskich meczach charytatywnych, mających wesprzeć jakiś zbożny cel – zwłaszcza związany z dziećmi lub byłymi sportowcami żyjącymi w biedzie, chorobie, zapomnieniu. Wśród strzelców bramek nieraz pojawia się jego nazwisko.

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved