Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: W Mielcu liczą na kolejną wygraną siatkarek Stali

LSK: W Mielcu liczą na kolejną wygraną siatkarek Stali

Stal Mielec w sobotę, w Białymstoku, gra z miejscowym AZS-em. Jednym i drugim w lidze idzie słabo. Obydwie drużyny zapowiadają więc walkę na całego, bo potrzebują punktów.

Obydwie ekipy cały czas walczą o miejsce w pierwszej ósemce, które gwarantuje im utrzymanie się w LSK. Nic więc dziwnego, że sobotni pojedynek dla obydwu będzie meczem z gatunku tych ”za sześć punktów”. W Mielcu i w Białymstoku panuje więc pełna mobilizacja. Do meczu w Białymstoku przygotowują się nie tylko siatkarki, ale również i kibice. Podopieczne trenera Jacka Wiśniewskiego w Białymstoku będą mogły liczyć na doping sporej grupy fanów siatkówki z Mielca, którzy zapowiadają, że na pewno w sobotę nie będą szczędzić swoich gardeł.

Mamy im coś do udowodnienia



W Mielcu po niedzielnym zwycięstwie nad Gwardią wszyscy mają doskonałe humory. Miny nieco jednak rzedną kiedy na pamięć przywołuje się przegrany mecz z AZS-em Białystok w pierwszej rundzie rozegrany w ostatnia sobotę 2006 roku w hali przy ulicy Solskiego w Mielcu. – Oczywiście, że pamiętam ten mecz. Każda z nas go pamięta – mówi otwarcie rozgrywająca Stali, Karolina Olczyk. – Dałyśmy wtedy ”ciała” i to na całego. Teraz musimy odegrać się dziewczynom z Białegostoku za tamtą przegraną. Wiem, że wcale to nie będzie łatwe zadanie, ale musimy spróbować, musimy się postarać, musimy zagrać na pełnych obrotach. Kluczem do zwycięstwa może okazać się zagrywka. Trzeba ryzykować i zagrywać mocno, ale w określone sektory boiska. Wiadomo na przykład, że nie można zagrywać na libero AZS-u Magdę Saad. Ale nie będę zdradzała taktyki, zdradzić mogę natomiast to, że marzy nam się zwycięstwo i zrobimy wszystko aby do Mielca nie wrócić z pustymi rękoma.

Wyrównane siły

Siatkarki Stali do Białegostoku wyjeżdżają w piątek. W Mielcu pozostaje tylko kontuzjowana Magdalena Kobiela. Pozostałe zawodniczki są zdrowe, a raczej nie narzekają na jakieś poważniejsze urazy, czy kontuzje. To cieszy trenera Jacka Wiśniewskiego, bo ostatnio ze skompletowaniem składu różnie bywało. – Do Białegostoku jedziemy bez Magdy, ale za to po zwycięstwo – ni to żartuje, ni oznajmia trener mieleckiego teamu. – Czeka nas kolejny ważny i ciężki pojedynek. Obydwie drużyny grają podobną siatkówkę, a może raczej prezentują podobny poziom. Pod tym względem siły wydają się więc być wyrównane. Tu w grę wchodzić będą inne sprawy. Dużo będzie zależało od psychiki i mentalności poszczególnych zawodniczek. Wygra ten zespół, który nie spali się psychicznie. Dziewczyny wiedzą doskonale, że mamy wyjść na parkiet i walczyć najlepiej jak potrafią, że nie mogą się załamywać po jakiejś nieudanej akcji, bo wtedy może być klops.. Jeżeli faktycznie tak do tego podejdą i zagrają z takim zaangażowaniem jak w ostatnim meczu z Gwardią, to powinno być całkiem nieźle. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie, i że z Białegostoku będziemy wracać w dobrych nastrojach i ze zdobyczą punktową.

Trzymam za nie kciuki

Za wygraną Stali w Białymstoku kciuki trzyma bardzo wiele osób. Wśród nich jest była rozgrywająca mieleckiej ekipy, słowaczka Lucia Torokova. – Oczywiście, że cały czas śledzę to co dzieje się w polskiej lidze i jak w niej idzie dziewczynom z Mielca – mówi sympatyczna zawodniczka. – Trzymam zawsze kciuki za moje byłe koleżanki. Wierzę w to, że Stal utrzyma się w lidze. Nigdy nie zapomnę wspaniałej atmosfery panującej w drużynie, a także kibiców, którzy zawsze żywiołowo nas dopingowali. Bardzo miło wspominam występy w drużynie Stali. Sentyment ten zobowiązuje. Dlatego w sobotę z niepokojem będę czekała na wieści z Białegostoku.

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved