Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu PZU AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel

Wypowiedzi po meczu PZU AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel

Zwycięstwem olsztynian 3:0 nad ekipą wicemistrzów Polski, Jastrzębskim Węglem zakończył się siatkarski hit 13. kolejki PLS-u. Oto pomeczowe wypowiedzi zawodników obu ekip.

Ryszard Bosek (trener Jastrzębskiego Węgla) – W pierwszym secie próbowaliśmy się bronić, ale rywale ciągle nam odskakiwali na kilka punktów. Przede wszystkim olsztynianie byli od nas lepiej przygotowani psychicznie. Mamy dołek i próbujemy z niego wyjść – muszę przyznać, że Olsztyn także się do tego przyczynił, ponieważ nasze niepowodzenia rozpoczęły się właśnie po przegranych z PZU AZS. Przeciwnicy byli przekonani o swoim zwycięstwie i kiedy poczuli się nieco luźniej, zagrywali tak, że nie mogliśmy nawet zareagować.

Ireneusz Mazur (trener PZU AZS Olsztyn) – Rysiek wygrał z nami dwa pojedynki w Pucharze Konfederacji, które mogły powalić konia, nie tylko moją drużynę. Przed dzisiejszym spotkaniem obydwie drużyny miały duży dyskomfort. Graliśmy u siebie i cieszę się, że kibice po meczu z Bełchatowem byli dzisiaj z nami od samego początku. Nawet podczas trudnych chwil niesieni dopingiem potrafiliśmy się odpowiednio zmobilizować. Dobrze zaprezentował się Michał Bąkiewicz, Sinan Tanik, Paweł Zagumny oraz cała drużyna, która pokazała, że potrafi wychodzić z dołka. W lidze jest sporo niespodziewanych wyników, ale one wynikają z dużej ilości imprez, w których występują nasi reprezentanci. Tyczy się to zarówno PZU AZS, jak i Jastrzębia.



Łukasz Kadziewicz (środkowy Jastrzębskiego Węgla) – Olsztynianie zagrali bardzo dobry mecz. Widać, że są na fali wznoszącej, a tydzień temu w Bełchatowie zaliczyli tylko wpadkę. W dzisiejszym spotkaniu okazaliśmy się bardzo słabym zespołem – PZU AZS przeciwnie byli lepsi od nas w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Przegraliśmy z godnością, mamy świadomość swoim błędów i słabych stron.

Daniel Pliński (kapitan Jastrzębskiego Węgla) – Bardzo dobrze zagrywaliśmy, bardzo dobrze przyjmowaliśmy, jednak przegraliśmy to spotkanie w trzech setach. Naszym głównym problemem jest bardzo słaba gra w ataku – poświęcamy temu elementowi dużo czasu na treningach, jednak na razie nie przynosi to zamierzonego efektu. Ponadto bardzo słabo gramy w kontrataku. Ten mecz mógłby się inaczej potoczyć gdybyśmy w pierwszym secie przy stanie 20:19 skończyli piłkę na pojedynczym bloku – po pozwoliłoby nam odskoczyć na dwa punkty i wygrać tego seta. Nie wiem jak potoczyłby się wtedy następne sety, być może udałoby się nam wygrać całe to spotkanie. Porażka 3:0 boli, jednak mam nadzieje, że wyciągniemy z tej przegranej odpowiednie wnioski i nasza drużyna pójdzie w końcu do ”góry”.

Paweł Rusek: (libero Jastrzębskiego Węgla) – O przegranej zadecydowały nasze indywidualne błędy. Olsztynianie dzisiaj bardzo dobrze zagrywali. Świetne zawody rozegrał Paweł Zagumny, który nawet przy nienajlepszym przyjęciu „rządził” na siatce. Do tego spotkania podeszliśmy skoncentrowali na 200%, gospodarze niczym specjalnym nas nie zaskoczyli, jedynie obnażyli wszystkie nasze siatkarskie mankamenty.

Paweł Zagumny (kapitan PZU AZS Olsztyn) – Zagraliśmy lepiej od Jastrzębia w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Przede wszystkim nasza zagrywka pozwoliła pewniej poczuć się nam w bloku. Widać, że jastrzębianie przechodzą lekki kryzys – to nie nasze zmartwienie, my chcemy grać jak najlepiej i utrzymać obecną formę do play-off`ów.

Marcin Możdżonek (środkowy PZU AZS Olsztyn) – Po naszej porażce w Bełchatowie nie ma już śladu. Popełniliśmy mało błędów, choć w drugim secie zdarzyła nam się seria kilku zepsutych zagrywek. Tego seta mimo to wygraliśmy pewnie. Byliśmy po prostu lepsi. Rzeczywiście, jeżeli patrzeć na ten mecz w kontekście reprezentacji Polski, to my środkowi również zwyciężyliśmy. Widać, że Jastrzębski Węgiel ma olbrzymi potencjał, ale nie mogą się zgrać ze swoim Bułgarskim rozgrywającym Nikolayem Ivanovem. Na szczęście ich forma to nie jest nasz problem.

Sinan Tanik (przyjmujący PZU AZS Olsztyn) – To nie było dla nas wcale łatwe spotkanie, ale pozwoli nam pozostać w czołówce tabeli i walczyć o pozycję lidera przed finałami. Uważam, że moja zagrywka wcale nie była taka dobra w tym meczu, kilka mocnych serwów rzeczywiście mi wyszło, jednak nie były to asy, a przecież je starałem się zdobyć. W pojedynku z Jastrzębiem dałem z siebie wszystko i było zdecydowanie lepiej niż w Bełchatowie, ale trzeba też sobie zdawać sprawę, że w Olsztynie graliśmy u siebie, przed własną publicznością. Pokonanie Jastrzębia na pewno pozwoli nam czuć się pewniej w kolejnych pojedynkach.

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved