Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefowe podsumowanie 13. kolejki PLS

Strefowe podsumowanie 13. kolejki PLS

"Trzynastka" okazała się być bardzo szczęśliwa dla radomian, którzy nieoczekiwanie pokonali Resovię Rzeszów. Dzięki zwycięstwu w trzech setach nad Jastrzębskim Węglem w fotelu lidera zasiedli siatkarze PZU AZS Olsztyn.

Osłabieni brakiem kontuzjowanych Tomasza Kowalczyka, Pawła Pietkiewicza i Marcina Malickiego przystąpili do meczu z Delectą Bydgoszcz siatkarze J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej. Podopieczni Edwarda Skorka co prawda wygrali po pięciosetowym pojedynku, jednak zwycięstwo w tym meczu nie przyszło im z łatwością. Warszawianie nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie w ataku Kocika i Janczaka. – Udało się nam po raz kolejny wygrać tie-breaka, to świadczy o dużym morale naszej drużyny – powiedział po meczu kapitan „Inżynierów” Piotr Szulc. Świetne zawody rozegrał powracający po kontuzji Mark Siebeck. Przyjmujący Politechniki w meczu z beniaminkiem z Bydgoszczy zdobył 9 punktów.

AZS Politechnika Warszawska – Delecta Bydgoszcz 3:2



(25:22, 25:22, 28:30, 23:25, 15:10)

Więcej o meczu


Zaledwie trzy sety obejrzeli kibice siatkówki w Olsztynie, gdzie miejscowy PZU AZS podejmował zawodników Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Ireneusza Mazura bez większych przeszkód „odbili” sobie porażkę, jaką ponieśli podczas minionej kolejki ze Skrą Bełchatów. Rywale akademików tylko w pierwszym secie zdołali nawiązać równą walkę, zaś kolejne odsłony spotkania przebiegały już pod dyktando siatkarzy z Warmii i Mazur. Trener Ireneusz Mazur cieszył się z wygranej chwaląc postawę kibiców. – Graliśmy u siebie i cieszę się, że kibice po meczu z Bełchatowem byli dzisiaj z nami od samego początku. Nawet podczas trudnych chwil niesieni dopingiem potrafiliśmy się odpowiednio zmobilizować. Natomiast Ryszard Bosek nie krył rozczarowania porażką, przyznają na konferencji prasowej: – Mamy dołek i próbujemy z niego wyjść.

PZU AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 3:0

(25:23, 25:21, 25:18)

Więcej o meczu


Z meczu na mecz coraz lepiej poczynają sobie siatkarze Jadaru Radom. W minioną sobotę byli sprawcami ogromnej niespodzianki, pokonując na własnym terenie wicemistrzów Polski, Jastrzębski Węgiel. Wczoraj sprawili kolejną – na Podpromiu pokonali świetnie spisującą się w tym sezonie Resovię Rzeszów. W pierwszej partii rzeszowianie wręcz roznieśli podopiecznych Dariusza Luksa, wygrywając seta 25:14. – Resovia zagrała niczym Brazylia, w każdym elemencie nas przewyższając. Daliśmy się im jednak wyszumieć i to się opłaciło – mówi przyjmujący Jadaru Sebastian Pęcherz. W drugiej partii radomianie zaryzykowali silną zagrywką. Opłaciło się. Dzięki temu wygrali trzy kolejne sety, wywożąc z Rzeszowa komplet punktów.

Resovia Rzeszów – Jadar Radom 1:3

(25:14, 20:25, 18:25, 22:25)

Więcej o meczu


Kolejny krok do przodu postawili w minionej kolejce siatkarze Mostostalu. Po czterosetowym pojedynku z wrocławską Gwardią zainkasowali 3 punkty, choć rywal „skóry łatwo nie sprzedał”. Po pierwszym secie wygranym do 20, podopieczni trenera Andrzeja Kubackiego oddali drugą partię Gwardzistom, przegrywając różnicą trzech punktów. Na szczęście dla zawodników z Kędzierzyna zła passa minęła wraz z zakończeniem drugiej odsłony spotkania. Trzecia i czwarta część tego meczu należała już tylko i wyłącznie do Mostostalu. Zwycięstwo we Wrocławiu kędzierzynianie zawdzięczają między innymi znakomitemu wynikowi, jaki osiągnęli w elemencie bloku (20 punktowych bloków). Natomiast po stronie Gwardii na uznanie zasługuje postawa, Bartosza Janeczka, który zdobył aż 26 punktów z ataku.

Gwardia Wrocław – Mostostal Kędzierzyn-Koźle 1:3

(20:25, 25:22, 19:25, 21:25)

Więcej o meczu


Nie powiodła się częstochowianom próba obrony Jasnej Góry. Zwycięstwo przypadło w udziale mistrzom Polski, Skrze Bełchatów, która po zaciętym i emocjonującym spotkaniu dopiero w tie-breaku udowodniła swoją wyższość nad 4. zespołem PLS z minionego sezonu. Niewiele brakowało a dwa punkty zostałyby w Częstochowie. Miejscowi nie potrafili skończyć aż czterech piłek meczowych. – Ciężko było, ale się dobrze skończyło – tak w telegraficznym skrócie opisał to spotkanie kapitan „Energetyków” Piotr Gruszka.

Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa – BOT Skra Bełchatów 2:3

(25:21, 23:25, 23:25, 25:22, 17:19)

Więcej o meczu

Zobacz także:

Wyniki i tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved