Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ryszard Bosek do dyspozycji, Daniel Pliński broni trenera

Ryszard Bosek do dyspozycji, Daniel Pliński broni trenera

- Jestem odpowiedzialny za wyniki, a wyników nie ma - twierdzi jastrzębski szkoleniowiec. Zespół wicemistrza Polski zajmuje w tabeli PLS odległe piąte miejsce. - Zła karta jeszcze się odwróci - zapewnia kapitan zespołu, Daniel Pliński.

Jastrzębski Węgiel przegrał ostatnio na wyjeździe z Jadarem Radom 2:3 i PZU AZS Olsztyn 0:3. Siatkarzom nie powiodło się także w Pucharze CEV. Odpadli w ćwierćfinale, przegrywając dwumecz z włoskim Copra Berni Piacenza (1:3 na wyjeździe i 3:2 u siebie).

W poniedziałek odbyło się spotkanie władz klubu z zawodnikami i trenerami. Zarząd Jastrzębskiego Węgla przypomniał, że celem stawianym przed drużyną jest zajęcie przynajmniej trzeciego miejsca przed play-off i wywalczenie medalu mistrzostw Polski. Po tym spotkaniu zespół Boska doznał porażki w Olsztynie. W sobotę Jastrzębski Węgiel będzie gospodarzem spotkania z zespołem z Częstochowy.



Ryszard Bosek zaczął pracować w Jastrzębiu na początku ubiegłego roku. Objął stanowisko po Słowaku Igorze Prielożnym. Jastrzębianie zajmowali wówczas czwarte miejsce w lidze. Sezon zakończyli ostatecznie na pozycji wicelidera.


Zła karta jeszcze się odwróci! Chciałbym, żeby trener został z nami do końca rozgrywek – mówi Daniel Pliński, kapitan zespołu.

Działacze nie podjęli jednak wczoraj decyzji, czy odsunąć szkoleniowca od prowadzenia zespołu wicemistrzów Polski. – Przyjęliśmy oświadczenie trenera do wiadomości, ale nie podjęliśmy żadnych kroków. Sytuacja jest trudna – tak trudna, że zarząd spotyka się teraz codziennie. Do soboty nie zamierzamy się jednak zajmować tą sprawą – mówi Sławomir Kozłowski, prezes klubu.

Po porażce w Olsztynie jesteśmy tak podminowani, że najchętniej gralibyśmy już dziś! Na pewno nie jesteśmy piątą drużyną w Polsce. – zapewnia kapitan jastrzębian, Daniel Pliński. – Mamy coś do udowodnienia. Nie tylko sobie, ale i naszym kibicom. Jesteśmy w dołku. Wszyscy liczyliśmy, że odbudujemy się w Olsztynie, ale pechowo przegrany pierwszy set podciął nam skrzydła. Potrzebujemy jednej wygranej z silną ekipą i wrócimy do gry. Skra Bełchatów i AZS Olsztyn są już poza naszym zasięgiem. Ale trzecie miejsce przed play-off jest cały czas realne. Mamy do rozegrania dwa zaległe mecze, jeżeli je wygramy, sytuacja wróci do normy.

źródło: gazeta.pl, inf. własna, pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved