Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kazimierz Pietrzyk: Nasi chłopcy potrafią grać

Kazimierz Pietrzyk: Nasi chłopcy potrafią grać

Po wygranym meczu z Gwardią Wrocław prezes Mostostalu Azoty Kędzierzyn-Koźle, Kazimierz Pietrzyk, nie ukrywał sporego zadowolenia. Podkreślił jednocześnie, że przed zawodnikami jego klubu jeszcze dużo pracy.

Wiktor Sobierajski: Panie prezesie, odetchnął Pan pełną piersią. Wreszcie zwycięstwo, na wyjeździe i to za trzy punkty. Podkreślę wspaniałą atmosferę we Wrocławiu – tu przyjechało bodajże 50 kibiców z Kędzierzyna i zrobili to, co kiedyś było w klubie kibica.

Kazimierz Pietrzyk: Zwycięstwo niewątpliwie cieszy. Muszę powiedzieć, że odniesione jednak w stylu bardzo nerwowym. Wielu zawodników jeszcze gra z absolutnie spętanymi rękami, a głowami w szczególności. Ten mecz kosztował mnie bardzo dużo zdrowia. Zeszło coś ze mnie, ale żebym podskakiwał z radości – to nie. Byłem przytłoczony mimo wszystko wagą tego spotkania. Nasi chłopcy potrafią grać.



W meczu z Gwardią na pewno to pokazali, a Bartosz Kurek pokazał to wyśmienicie w partii trzeciej. To on wziął ciężar gry na siebie, a tego właśnie brakowało.

Można powiedzieć, że Kurek wygrał mecz. On grał i w przyjęciu i w ataku bardzo dobrze. Nie popełniał za wiele błędów. Na bloku dobrze lub bardzo dobrze grał Nowak, przyjmował bardzo dobrze Bakumovski, trochę gorzej spisał się w ataku. To nie jest jeszcze gra na luzie, ale zwycięstwo cieszy i może uwierzą trochę w siebie, bo możliwości mają. Trzeba cierpliwości, czas pracuje dla nas. Mam nadzieję, że przyjedzie ten dzień, gdy zespół pokaże, na co go stać.

Ale prześladuje nas trochę pech. Małecki na przedpołudniowym treningu skręcił kostkę we Wrocławiu, Kuby Jarosza również nie ma. No, ale dzięki temu miał się okazję w pełni pokazać Bartek. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Kibice kibicowali bardzo dobrze i myślę, że czasami takie zaiskrzenie jest potrzebne, bo okazało się, że wróciliśmy do normalnego biegu spraw.

Przed meczem powiedział Pan, ze w czterech meczach, które są przed wami chcecie zdobyć 12 albo 10 punktów. To był taki plan, który jest nadal realny. Najtrudniejszy przeciwnik to na pewno Jastrzębski Węgiel.

Jastrzębski Węgiel na pewno jest najtrudniejszy, ale gramy u siebie z Resovią, potem z Jastrzębiem i Jadarem. Trzy mecze pod rząd, dwa wygramy i jest te 10 punktów, a może być i więcej.

źródło: mostostal-azoty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved