Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Tie-break w Częstochowie dla Skry

PLS: Tie-break w Częstochowie dla Skry

Po bardzo emocjonującym spotkaniu w częstochowskiej hali Polonia górą okazali się zawodnicy Skry Bełchatów, którzy pokonali 3:2 częstochowian. Mecz był zdecydowanie najbardziej zaciętym spotkaniem 13.kolejki.

Mecz rozpoczął się bardzo wyrównanie. Na pierwszą i drugą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy jednopunktowym prowadzeniu bełchatowian. Dopiero po ataku i asie serwisowym Roberta Szczerbaniuka i błędowi Pawła Maciejewicza AZS wyszedł na prowadzenie 18:16. Skra dorowadziła do remisu po 19, jednak chwilę później gospodarze znów osiągnęli dwa punkty przewagi. Dzięki atakom Brooka Billingsa i Krzysztofa Gierczyńskiego oraz uderzeniu w siatkę przez Mariusza Wlazłego częstochowianie wygrali pierwszą partię 25:21.

Początek drugiego seta miał identyczny scenariusz jak pierwszego. Walka punkt za punkt toczyła się do przerwy technicznej. Tuż po przerwie skutecznie zaatakował Riley Salmon i częstochowianie mieli dwa punkty przewagi (9:7),ale chwilę później było już po 10. AZS znów odskoczył przyjezdnym na kilka punktów (15:12) i wydawało się, że będąc na fali powiększy przewagę. Po drugiej przerwie technicznej Skra „doszła do głosu” i zaczęła odrabiać straty efektem czego było jednopunktowe prowadzenie 19:18. Końcówka należała do gości, którzy wygrali seta do 23.



W trzecim secie karty rozdawali bełchatowienie. Szybko osiągnęli przewagę, która oscylowała w granicach 3-4 punktów (8:5, 16:12). Częstochowianie wzięli się do gry dopiero w końcówce. Za sprawą Salmona, który skutecznie zaatakował, a następnie posłał dwa asy serwisowe doprowadzili do remisu 20:20, jednak goście nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa w tej partii i wygrali po raz drugi w tym meczu 25:23.

Czwarty set to walka o „być albo nie być” w tym meczu przez częstochowian oraz o 3 punkty przez Skrę. Lepiej zaczęli gospodarze, którzy już po kilku minutach gry prowadzili 9:5, a ich przewaga utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej. Po przerwie bełchatowianie wyrównali po 16, jednak był to ostatni punktowy kontakt z AZSem w tym secie. Częstochowianie szybko powrócili do swojej gry z początku partii i wyraźnie dominowali w końcówce seta. Trener Daniel Castellani próbując ratować wynik wprowadził Krzysztofa Stelmacha za Piotra Gruszkę jednak na nic to się zdało, AZS wygrał 25:22.

Tie-break od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. Dzięki dwum asom serwisowym oraz błędom Skry prowadzili 4:1 i przy zmianie stron mięli na koncie trzy punkty więcej od przeciwników (8:5). Na boisko za Billingsa wszedł Paweł Woicki, a za Stelmacha Marcin Wika. Zmiany te okazały się nieudane, gdyż po chwili Wika został dwukrotnie zablokowany i zrobiło się po 8. W tym momencie o czas poprosił Harry Brokking, a na boisko wrócili Billings i Stelmach. Koncówka piątej partii była niezwykle emocjonująca. Częstochowianie mając cztery piłki meczowe nie wykorzystali ani jednej, za to Skra zakończyła mecz przy pierwszej wygrywając 19:17 oraz cały mecz 3:2.

Zawodnikiem meczu został wybrany Dan Lewis

Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa – BOT Skra Bełchatów 2:3

(25:21, 23:25, 23:25, 25:22, 17:19)

Składy:

AZS: A.Stelmach, Salmon, Gierczyński, Billings, Szczerbaniuk, Eatherton, Gacek (libero) oraz Wika, Woicki, Patucha

Skra: Dobrowolski, Gruszka, Heikkinen, Lewis, Maciejewicz, Wnuk, Ignaczak (libero) oraz Wlazły, Neroj, Ivanov, K.Stelmach

Zobacz również:

Wyniki 13. kolejki oraz tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved