Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Wygrane Polaków w Serie A

Wygrane Polaków w Serie A

Dla Polaków grających w Serie A ten weekend był udany. Marmi Lanza Verona, RPA Preugia i Itas Trentino wygrały swoje mecze, a wszyscy nasi reprezentanci pojawili się na boisku.

Po niezbyt udanym początku sezonu, gdy już wydawało się, że Marmi Lanza Verona skazana jest na spadek z ligi, zespół zaczął odrabiać straty. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Lorenzettiego pokonali Latinę, zdobywając cenne 3 punkty.

Mecz od pierwszych akcji był bardzo zacięty, ale to gracze Verony prowadzili 1-2 punktami. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z jednopunktową przewagą, na kolejną już z trzypunktową. Pozwoliło to na pewne wygranie seta, do 21. Kolejna partia to ponownie zacięta walka obu drużyn. Jednakże tym razem żadnej z nich nie udało się wypracować większej przewagi. Na drugą przerwę techniczna Latina schodziła przegrywając 16:15, by chwilę później prowadzić 21:19. Zgodnie z przewidywaniami o losach seta decydowała gra na przewagi, w której lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 27:25. Przegrany set nie odebrał zawodnikom Latiny wiary w wygraną, wręcz przeciwnie, zmobilizował ich do lepszej gry. Podopieczni trenera Gulinelli już na początku zdobyli dwupunktową przewagę, którą z biegiem czasu powiększali, by ostatecznie wygrać seta, pozwalając gospodarzom na zdobycie jedynie 21 punktów. Jeśli gracze Verony chcą zachować szanse na utrzymanie się w lidze, musza zdobywać punkty w każdym meczu. Zawodnicy zdawali sobie z tego świetnie sprawę i już od pierwszych akcji dali do zrozumienia gościom z Latiny, że nie zamierzają oddać im „oczek”. Na pierwszą przerwę techniczną Verona schodziła prowadząc 8:5, na kolejną już 16:11. Set nie mógł się zakończyć inaczej niż wygraną Marmi Lanza Verona.



Zbigniew Bartman we wszystkich setach pojawiał się na boisku, ale tylko na pojedyncze zmiany. Polak zdobył w meczu 3 punkty przy 60% skuteczności w ataku. Ani razu nie był zmuszany do przyjmowania zagrywki. MVP meczu wybrano Roba Bontje, który w meczu zdobył aż 7 punktów blokiem.

Marmi Lanza Verona – Maggiora Latina 3:1

(25:21, 27:25, 21:25, 25:20)


Najmniejszych problemów z pokonaniem Montichiari nie miał zespół Sisleya Treviso odprawiając przeciwnika w trzech setach.

Wicemistrz Włoch rozpoczął od pewnego prowadzenia. Już na początku seta wypracował sobie czteropunktową przewagę (8:4, 16:12), którą w dalszej części partii zdołał jeszcze powiększyć. Ostatecznie Montichiari zdołało zdobyć w tej odsłonie 20 punktów. Wynik, zamiast podłamać zawodników Acqua Paradiso, zmobilizował ich do lepszej gry. W pierwszej części seta żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć kilku punktów pod rząd. Dopiero przy stanie 12:12, trzy „oczka” z rzędu zapisali na swoim koncie gracze Montichiari. Na drugą przerwę techniczną schodzili prowadząc trzema punktami (16:13). Chwilę później Treviso doprowadziło do stanu 17:17 (głównie dzięki skutecznym atakom Alessandro Fei i Samuela Papi), by chwile później przegrywać 19:21. Gdy już wydawało się, że drugi set padnie łupem Montichiari, w polu zagrywki pojawił się Gustavo, który… został w nim już do końca partii. Treviso zdobyło kolejno 6 punktów, wygrywając 25:21. Set trzeci był tylko dokończeniem dzieła. Podopieczni trenera Velasco już na początku seta zdobyli 4 punkty przewagi (6:2, 8:4). Gracze Montichiari nie poddawali się i głównie dzięki skutecznym atakom Mszarosa zdołali zbliżyć się do przeciwnika na dwa punkty (15:13, 19:17). Do remisu udało się doprowadzić pod koniec seta. Przy stanie 21:21, gdy wydawało się, że o losach seta decydować będzie gra na przewagi, klasę pokazali Papi i Fei, którzy bezbłędnie atakowali. Ostatecznie Sisley wygrał 25:23.

MVP meczu został Luca Tencati, który wykańczał akcje ze skutecznością 82%.

Acqua Paradiso Montichiari – Sisley Treviso 0:3

(20:25, 21:25, 23:25)


Nie było niespodzianki w meczu Brebanca Lannutti Cuneo z Sempre Volley Padova. Lider Serie A bez większych problemów pokonał przedostatnią drużynę ligi.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami od mocnego uderzenia gospodarzy, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:5. Na kolejnej to goście cieszyli się z prowadzenia (16:14). Tą dwupunktową przewagę gracze Padovy zdołali utrzymać do końca seta. W hali zapachniało sensacją: 25:23 dla Sempre Volley Padova.

Podopieczni trenera Prandi postanowili udowodnić przegrany set był tylko „wypadkiem przy pracy”. Tym razem trzypunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej nie zostało roztrwonione, a wręcz przeciwnie, powiększone do sześciu punktów. Seta zakończył asem serwisowym Omrcen. Cuneo pewnie wygrało, pozwalając przeciwnikom na zdobycie zaledwie 19 punktów. Kolejna partia miała identyczny przebieg jak poprzednia. Cuneo pewnie prowadziło od pierwszych akcji, ani na chwilę nie oddając inicjatywy.

Nie podłamało to graczy Padovy, którzy postanowili doprowadzić do tie-breaka. Równorzędną walkę byli w stanie toczyć tylko do drugiej przerwy technicznej. Końcówka ponownie należała do Cuneo, które dość pewnie wygrało 25:21, a tym samym cały mecz.

MVP meczu: Igor Omrcen, który tego dnia był niemal nieomylny w ataku – 87%

Brebanca Lannutti Cuneo – Sempre Volley Padova 3:1

(23:25, 25:19, 25:18, 25:21)


Nie wiedzie się w tym roku obrońcy tytułu Mistrza Włoch. Tym razem Lube Banca Macerata uległa Trento, w którego składzie występuje Michał Winiarski.

Podopieczni trenera Lattariego bardzo pewnie rozpoczęli mecz, od powadzenia 8:3, sukcesywnie powiększając przewagę. Ostatecznie rozgromili Macerate 25:16. Partia druga przebiegała według identycznego scenariusza, z tą różnicą, że Macerata zdobyła o jedno „oczko” mniej. Gdy wydawało się, że mistrz Włoch jest na kolanach, a mecz będzie trwał przysłowiową „godzinę z prysznicem”, Macerata przebudziła się i podjęła walkę w kolejnej partii. Cały set trwała gra punkt za punkt. Walkę nerwów lepiej wytrzymali podopieczni trenera De Giorgi, zwyciężając 28:26. Wszyscy, którzy liczyli na przebudzenie Maceraty, gorzko się rozczarowali. Trento ponownie objęło wyraźną przewagę na początku seta (8:4). Gracze Maceraty zdołali tylko raz zmniejszyć stratę do jednego punktu (10:9), by chwilę później przegrywać 11:16. Zawodnicy Trento wiedzieli, że nie mogą pozwolić przeciwnikom na podniesienie się z kolan. Pełna mobilizacja w ich szeregach przyniosła efekt w postaci pewnej wygranej w secie i tym samym w całym meczu.

Całe spotkanie rozegrał Michał Winiarski, który spisywał się znakomicie w przyjęciu. Polak przyjmował ze skutecznością 79% (w tym 68% przyjęcia idealnego). Nieco słabiej radził sobie w ataku. W tym elemencie zanotował 27% skuteczność. Łącznie w całym meczu Winiarski zdobył 6 punktów (po 3 zagrywką i atakiem).

MVP spotkania został wybrany Stefan Hubner, który w całym spotkaniu zdobył 16 punktów, w tym aż połowę blokiem.

Itas Diatec Trento Volley – Lube Banca Macerata 3:1

(25:16, 25:15, 26:28, 25:18)


Pomimo wyniku 3:0, wiele emocji dostarczył mecz Cimone Modena z Copra Berni Piacenza.

Już od początku spotkania żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. Dopiero pod koniec partii Piacenza zdołała odskoczyć na trzy punkty, ostatecznie wygrywając 25:22. Przebieg drugiej partii był niemal identyczny, z tą różnicą, że o wyniku seta zadecydowała gra na przewagi. Ponownie ręce w geście zwycięstwa mogli unieść gracze Modeny, którzy wygrali 28:26. W trzeciej partii goście już na początku seta zdobyli 2 punkty przewagi. Z biegiem czasu zdołali ją jeszcze powiększyć do 3 „oczek”, zwyciężając w secie do 22, a w całym meczu 3:0.

MVP spotkania wybrano Vincenzo Simeonova.

Cimone Modena – Copra Berni Piacenza 0:3

(22:25, 26:28, 22:25)


Bez wątpienia Sebastian Świderski może uznać mecz z Valentiną za udany. Nie dość, że Perugia zwyciężyła, to Polak zaprezentował się z bardzo dobrej strony.

Perugia pewnie rozpoczęła seta. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczni trenera Zaniniego schodzili prowadząc 8:4. Tą bezpieczną przewagę utrzymywali przez całą partie, ostatecznie wygrywając 25:22. W kolejnej odsłonie gra była bardziej wyrównana i przez większość seta utrzymywała się 1-2 punktowa przewaga Perugii, która ponownie pozwoliła przeciwnikowi na zdobycie 22 punktów. Przegrane w dwóch partiach wyraźnie podłamała graczy Valentiny, co sprawiło, że praktycznie bez walki oddali oni kolejnego seta. Dominacja Perugii widoczna była od pierwszych akcji. Nie dziwi zatem zwycięstwo 25:18, a w całym meczu 3:0.

Całe spotkanie w zespole Perugii zagrał Sebastian Świderski. Reprezentant Polski zapisał na swoim koncie 12 punktów (1 z zagrywki, 10 z ataku, 1 blokiem). Zagrywkę rywali przyjmował ze skutecznością 53% (w tym 41% przyjęcia idealnego), 53% jego ataków zakończyło się zdobyciem punktu.

MVP meczu został Jan Stokr.

RPA Perugia – Tonno Valentia 3:0

(25:22, 25:22, 25:18)


Z pewnością za mecz kolejki uznać można spotkanie Roma – Taranto. O wygranej zadecydował dopiero tie–break.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gracze Romy, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc dwoma punktami, na drugą już czterema. Gdy na tablicy widniał wynik 21:17, chyba nikt już nie wątpił, że Roma wygra tego seta. Nikt poza siatkarzami Taranto, którym udało się odwrócić losy seta i zwyciężyć 25:23. W secie drugim role się odwróciły. To Taranto prowadziło przez większą część partii, by ostatecznie przegrać 23:25. Także w kolejnej odsłonie kibice byli świadkami zaciętej walki. Początkowo oba zespoły grały punkt za punkt (8:7 dla Romy), później Roma zdołała wypracować sobie kilkupunktową przewagę (16:12). Gdy na tablicy widniał wynik 22:15, ponownie wydawało się, że Roma ma zapewnioną wygraną w tej partii. I tym razem zawodnicy Taranto rozpoczęli odrabianie strat, jednak nie udało im się to do końca i przegrali 23:25. O zwycięstwie w meczu i dwóch punktach zadecydować miał „set prawdy”, czyli tie-break. Obydwa zespoły przystąpiły do walki w pełni zmobilizowane. Przełożyło się to na wynik. Żaden z nich nie był w stanie wypracować choćby dwupunktowej przewagi. Ostatecznie lepsi okazali się podopieczni trenera Di Pinto, którzy zwyciężyli 20:18.

MVP spotkania wybrany został Juan Manuel De Palma.

Prisma Taranto – M. Roma Volley 3:2

(25:23, 23:25, 25:22, 23:25, 20:18)

Zobacz również:

Wyniki 19. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved