Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Drzyzga: Jastrzębie ma szanse na złoto

Wojciech Drzyzga: Jastrzębie ma szanse na złoto

W tym sezonie zespoły z Olsztyna oraz Jastrzębia będą rywalizować ze sobą już po raz czwarty! W lidze górą był AZS, w Pucharze CEV dwa razy wygrał Jastrzębski Węgiel. Początek meczu w olsztyńskiej hali Urania, w środę o godz. 18:00.

Co się dzieje z drużyną Jastrzębskiego Węgla?



Wojciech Drzyzga: Niestety, nie prezentuje ostatnio najwyższego poziomu. Tego jednak można było się spodziewać. Uważam, że mieli najtrudniejsze przygotowania ze wszystkich zespołów rywalizujących w PLS-ie. Nie tylko oddali do różnych reprezentacji pół składu, to jeszcze dokonali zmiany na najważniejszej pozycji, czyli na rozegraniu. Do tego doszły nieporozumienia między kluczowymi zawodnikami, co gorsze, także poza boiskiem.

Mówi Pan, że problemem może być zgranie. Tymczasem zespół Jastrzębskiego Węgla lepiej grał na początku sezonu niż teraz.

– Zgranie to tylko jeden z elementów układanki. Proszę pamiętać, że z każdym meczem nawarstwia się zmęczenie, a ci, od których oczekują w Jastrzębiu najwięcej, mają też i najwięcej w nogach.

Rzeczywiście, początek rozgrywek nie zwiastował dzisiejszych kłopotów. Mecze z AZS-em Olsztyn w Pucharze CEV stały na wysokim poziomie. Chłopcy uwierzyli, że z takim potencjałem nie mogą przegrywać. I to jest właśnie ta presja – problem, z którym sobie nie radzą, szczególnie w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami. Jastrzębianie muszą wiedzieć, że od tego nie uciekną. Czy im się to podoba, czy nie, są faworytem. Jeżeli będzie to ich problemem, to nic nie wygrają.

W poniedziałek działacze spotkali się trenerem Ryszardem Boskiem, rozmawiali też z siatkarzami. Myśli Pan, że rozmowy wystarczą, by wstrząsnąć drużyną?

– Działacze zachowali się bardzo rozsądnie. To nie czas na fajerwerki, trzeba działać spokojnie. Pewnie, że nie wszyscy działacze muszą lubić trenera Boska, ale on nie jest od lubienia. To człowiek kompromisu, on nie krzyczy, tylko współpracuje z siatkarzami. Działacze musieli mieć tego świadomość, gdy go zatrudniali. Siłą Jastrzębskiego Węgla są też kibice. To nie są zmanierowani fani, którzy odwracają głowy, gdy drużynie nie idzie.

A co jest słabością? Może krótka ławka rezerwowych?

– Budżet nie jest z gumy. Jak się kupuje grube ryby, to może zabraknąć płotki. To jednak żaden zarzut. Wiele włoskich klubów buduje drużyny według tego samego schematu. Pierwsza szóstka to same tuzy, do tego jeden solidny rezerwowy i reszta. Żadnego klubu nie stać na utrzymanie dwunastu gwiazd.

Problemem Jastrzębskiego Węgla jest z pewnością kontuzja Przemka Michalczyka. Paweł Siezieniewski gra bardzo dobrze, proszę jednak pamiętać, że przez długie lata Przemek był w Jastrzębiu nie do zastąpienia! Jest jeszcze Igor Yudin. Fajny chłopak, ale sam gry jeszcze nie pociągnie. W Jastrzębiu najczęściej zmieniają się rozgrywający, a na tym poziomie to wyraźny sygnał dla rywala: uwaga! Mamy problem!

Przed Jastrzębskim Węglem mecz w Olsztynie. Myśli Pan, że gra z tej klasy rywalem pomoże drużynie wyjść z dołka?

– Dobrze, że grają z AZS-em. Gdyby to był kolejny rywal, kolejny mecz z gatunku „musimy wygrać”, to pojawiłyby się problemy. A tak… to Olsztyn jest faworytem. Może to siatkarzom z Jastrzębia pomoże? Jeżeli wszyscy będą zdrowi a w ostatnim spotkaniu z Jadarem Radom zabrakło przecież chorego Siezieniewskiego, a i ci, co wyszli na parkiet, nie byli w pełni sił – to mogą wygrać. Nie ma lepszego miejsca, by pokazać swoją złość, niż sportowe boisko. Dobra gra jest po wielekroć lepszym lekiem na siatkarskie słabości niż poklepywanie po plecach.

Myśli Pan, że Jastrzębie może jeszcze sięgnąć po złoto?

– A dlaczego nie? Niespodzianki się zdarzały i zdarzać się będą. Najważniejszą próbą będzie jednak play-off. A kto ma większych fachowców od gry o najwyższą stawkę niż Jastrzębie? Niebezpiecznie będzie wtedy, gdy JW znajdzie się poza pierwszą czwórką. To już będzie problem, bo gra ze Skrą Bełchatów o finał to żadna przyjemność.

Z Wojciechem Drzyzgą rozmawiał Wojciech Todur – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved