Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Delecta chce wygrać w stolicy

PLS: Delecta chce wygrać w stolicy

Warszawska Politechnika wygrała cztery z ostatnich pięciu meczów. Siatkarze z Bydgoszczy zapowiadają jednak, że chcą zepsuć ten świetny bilans i wygrać w środę w stolicy.

Raz już tego dokonali. 6 stycznia w Łuczniczce Delecta wygrała z Politechniką 3:0. To było pierwsze historyczne zwycięstwo bydgoszczan w Polskiej Lidze Siatkówki. Od tamtego czasu sporo się zmieniło w obu zespołach, i to na lepsze. W Bydgoszczy zadebiutował w roli szkoleniowca Politechniki Edward Skorek, ale od tego czasu zespół znacznie poprawił swoją grę i z ostatniego miejsca w tabeli awansował na szóste. W znakomitej formie jest atakujący warszawian Radosław Rybak, który w zwycięskim meczu z Resovią zdobył aż 30 pkt. – Stawiamy też na mocną zagrywkę, którą ćwiczymy nieustannie – mówi Skorek.

Delecta też jednak poprawiła grę, choć jeszcze jest na ostatnim miejscu w tabeli. Zwycięstwo w Warszawie to szansa na zmianę tej sytuacji. – Wygrana z Częstochową nas podbudowała. Oczywiście do Warszawy jedziemy po zwycięstwo. Mamy jeszcze szansę na ósemkę i zrobimy wszystko, by ją wykorzystać – mówi Maciej Kosiak, kierownik sekcji siatkówki bydgoskiego klubu. Dla Delekty najbliższe spotkanie to kolejne z serii pojedynków o wszystko. Już w piątek w meczu we własnej hali zmierzą się z Gwardią Wrocław.



Optymizmu przed spotkaniem nie kryje szkoleniowiec Politechniki – Edward Skorek. Zdaje on sobie sprawę, że utrata punktów w tym spotkaniu spowodowałaby, że jego drużyna ponownie byłaby zagrożona spadkiem. Twierdzi jednak, że zrewanżuje się Wiesławowi Popikowi i jego podopiecznym za porażkę z Bydgoszczy.

Nie ukrywam, że będziemy chcieli wygrać za trzy punkty z zespołem, który walczy o utrzymanie w lidze – powiedział Edward Skorek. – Delecta ma w perspektywie mecze z drużynami, z którymi może zdobyć punkty. Pokonali Częstochowę, wygrał także Jadar, więc sytuacja na dole tabeli się bardzo wyrównuje. Nie możemy pozwolić bydgoszczanom wygrać, bo wtedy zbliżą się do nas i w dolnej strefie tabeli zrobi się ciasno.

J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska ostatni mecz wygrała 3:2 – pokonała na wyjeździe Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle. W spotkaniu tym na parkiecie na kilka chwil pojawił się rekonwalescent – Mark Siebeck. – Jest szansa, że z Delectą Mark rozpocznie spotkanie już w wyjściowej szóstce – dodaje Skorek.

Stołeczni zawodnicy są dobrej myśli i chcą wygrać ten mecz. Nie zamierzają jednak zlekceważyć przeciwnika.

Na pewno wyjdziemy na parkiet w pełni skoncentrowani. Będziemy myśleć pozytywnie – mówi środkowi „Inżynierów”, Wojciech Jurkiewicz. – To zwycięstwo da nam większy odskok od grupy zespołów z dolnej części tabeli, która po ostatnich meczach bardzo się zacieśniła. Później zostają nam już mecze z czołowymi zespołami, więc będzie trudniej zdobywać punkty.

– Delecta przyjedzie nastawiona bojowo, będzie to ciężki mecz. Ja jednak wierzę, że wygramy i odskoczymy od zespołów znajdujących się w tabeli za nami. Potem obiecujemy walkę z zespołami wyżej notowanymi, niewykluczone, że i tam uda nam się urwać jakieś punkty – kończy Wojtek Jurkiewicz.


Waldemar Wojtkowiak: W meczu z AZS Wkręt-Metem Częstochowa w końcu szczęście było razem z wami.

Krzysztof Janczak: Możne być, że nareszcie. Do tej pory pechowo przegrywaliśmy końcówki i to nas zawsze podłamywało. Tak było chociażby we Wrocławiu i Radomiu. Oba te mecze powinniśmy wygrać. Najważniejsze jednak, aby takie rzeczy się już nam nie przytrafiały. Wiem, że istnieje takie przysłowie, że szczęście sprzyja lepszym, ale nie zawsze tak jest. Można być najlepszym na świecie, ale bez odrobiny szczęścia nic się nie osiągnie.

A jak będzie w Warszawie?

– Mam nadzieję, że podobnie jak w pojedynku z Częstochową. Pokonaliśmy ich u siebie, ale teraz to już nie ma znaczenia. Chcemy przywieźć ze stolicy punkty. Nie wiem, ile ich będzie, choć oczywiście marzę o trzech.

Ale Politechnika ostatnio gra bardzo dobrze.

– Wiemy o tym, ale jeśli będziemy walczyć, to nie jest powiedziane, że musimy przegrać. Jesteśmy dobrze przygotowani i mam nadzieję, że wrócimy z Warszawy z dorobkiem punktowym.

Ten tydzień to dla was prawdziwy maraton. W ciągu sześciu dni gracie trzy mecze.

– Widać, panowie w związku zapatrzyli się na amerykańską zawodową ligę NBA. Tam też się gra co dwa dni. Strasznie im dziękujemy, za takie ułożenie kalendarza. Naprawdę bardzo ułatwiają nam życie (śmiech).

Z Krzysztofem Janczakiem rozmawiał Waldemar Wojtkowiak – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl, siatkowka.azspw.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved