Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Delecta chce piąć się w górę tabeli

PLS: Delecta chce piąć się w górę tabeli

Bydgoscy siatkarze są jeszcze ostatni w ekstraklasie, ale z taką grą, jaką pokazali w niedzielnym meczu z częstochowianami, nie pozostaną długo w ogonie Polskiej Ligi Siatkówki.

Przez 24 godz. nastroje kibiców Delekty były minorowe. Smutno się bowiem zrobiło w sobotę po południu, kiedy dotarła do Bydgoszczy wieść, że ekipa radomskiego Jadaru, z którą nasi siatkarze mieli walczyć o utrzymanie, pokonała sensacyjnie Jastrzębski Węgiel. Przez 24 godz. wydawało się bowiem, że nic już nie jest w stanie zmienić pozycji Delekty w tabeli PLS i drużyna Wiesława Popika jest skazana na ostatnie miejsce, a w konsekwencji trudny pojedynek z 9. zespołem, dający tylko prawo do barażu z drugą drużyną I ligi.

Zły sen skończył się jednak w niedzielę po 19, razem z ostatnią akcją fantastycznego meczu bydgoszczan z Wkręt-Metem Częstochowa. Drugie zwycięstwo za 3 pkt Delekty w sezonie (w tabeli PLS nasz zespół ma razem 7 pkt, ten ostatni za porażkę 2:3 w Radomiu z Jadarem) otworzyło szansę na wydobycie się z dna ekstraklasy – nawet na awans na ósme miejsce po zakończeniu rundy zasadniczej, a to zapewniłoby już utrzymanie w ekstraklasie.



Delecta ma kilka atutów, które powinna wykorzystać w walce z Jadarem, Gwardią Wrocław i Mostostalem/Azoty Kędzierzyn, bo z tymi zespołami będziemy rywalizować o upragnione ósme miejsce. Aby to zrobić, należy na koniec rundy zasadniczej wyprzedzić dwa z nich.

Pierwszy i szalenie ważny atut – to korzystny układ spotkań. Z każdą z drużyn z tej trójki Delecta zagra na własnym boisku. Pierwszy pojedynek już w ten piątek z Gwardią (wcześniej, w środę bydgoszczanie jadą do Warszawy na spotkanie z Politechniką), a potem 17 i 21 marca czekają ich kolejno pojedynki z Mostostalem i Jadarem.

9 pkt w tych trzech meczach to na zakończenie sezonu zasadniczego już 16 w sumie. Może wystarczyć nawet do upragnionej, ósmej pozycji.

Szansom Delekty sprzyja także układ spotkań przeciwników, znacznie trudniejszy niż mają bydgoszczanie. Popatrzmy, jaka cierniowa droga czeka wrocławian: Mostostal (u siebie), wyjazd do Bydgoszczy i cztery pojedynki z faworytami PLS: Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem, PZU AZS Olsztyn i Wkręt-Metem Częstochowa. Przypomnijmy, że Gwardia ma obecnie 9 pkt, tylko o dwa więcej niż bydgoszczanie. Na zakończenie rundy powinna znaleźć się za naszym zespołem.

Równie trudnych przeciwników ma AZS Politechnika Warszawa (6. w tabeli z 12 pkt). Odkąd tę ekipę prowadzi Edward Skorek, gra znacznie lepiej, ale wzrost formy może nie wystarczyć. Drużynę ze stolicy czekają bowiem także cztery mecze z tuzami ekstraklasy, a poza tym środowy z Delektą i ostatni w rundzie zasadniczej – w Radomiu z Jadarem. Mostostal i Jadar zagrają z zespołami na podobnym poziomie jak bydgoszczanie, ale nie będą mieć przewagi wynikającej z własnej hali.

Kalendarz zatem sprzyja Delekcie, ale oczywiście to nie rzecz najważniejsza, bo zdecyduje zawsze sportowa forma. Cieszy, że nasi siatkarze po sensacyjnym zwycięstwie w niedzielę z Wkręt-Metem poczuli się pewniejsi. – Dostaliśmy pozytywnego kopa, który przyda się już w tych dwóch najbliższych meczach. Nie mogę się ich doczekać – mówi rozgrywający Artur Hoffmann, a kapitan zespołu Tomasz Borczyński dodał: – Przed Częstochową pojechaliśmy na obóz do Spały. Przed rokiem, jeszcze w I lidze, po zgrupowaniu w tym samym miejscu też zaczęliśmy dobrze grać i zdobywać punkty.

Wiara w cudowną moc Spały to rzecz irracjonalna, ale trener Wiesław Popik woli twardo trzymać się ziemi. – Z Częstochową graliśmy po prostu dobrze i zasłużenie wygraliśmy spotkanie.

Delecta ma wreszcie więcej atutów w ataku – to największy postęp od początku sezonu, kiedy można było liczyć tylko na Krzysztofa Kocika. Dwaj nowi zawodnicy w bydgoskiej drużynie: Krzysztof Janczak i Stanisław Pieczonka wzmocnili siłę uderzenia. Czwartym ogniwem Delekty w ataku jest środkowy Adam Nowik. Każdy z nich w ostatnim meczu z Wkręt-Metem zdobył powyżej 10 pkt. – Kończyliśmy wreszcie kontry – mówi Hoffmann.

Nie da się wygrać jednak meczu, jeśli nie uda się zatrzymać przeciwnika blokiem. W tym elemencie gry też widać postęp. Przypomnijmy sobie, jak żałośnie wyglądały statystyki Delekty na początku sezonu. Zdarzały się spotkania z kompromitującym wynikiem – jednym, czy dwoma punktami w tym siatkarskim elemencie. W niedzielę bydgoszczanie zagrali blokiem zupełnie inaczej. Szczególnie imponująca była ściana, jaką Nowik z Kocikiem i Janczakiem postawili częstochowianom w końcówce ostatniego seta.

Czy ten widoczny postęp okaże się wystarczający, zobaczymy już w tym tygodniu. Przypomnijmy – w środę mecz w Warszawie, a w piątek – pojedynek z Gwardią Wrocław.

Autor tekstu – Wojciech Borakiewicz – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved