Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Orzeł lepszy po raz drugi

II liga: Orzeł lepszy po raz drugi

Niedzielna potyczka Orła z akademikami z Zielonej Góry była niemalże kopią sobotniego spotkania. Warunki na boisku dyktowali gospodarze i dali się ograć tylko w jednej partii meczu.

Gospodarze niedzielny mecz rozpoczęli w identycznym ustawieniu jak dzień wcześniej, trenerzy Stelmetu zmienili jednego środkowego, Piotra Przyborowskiego w pierwszej szóstce zastąpił Jakub Kowalczyk. Walka punkt za punkt toczyła się jedynie do stanu 3:3, kiedy to na zagrywkę w drużynie Orła wyszedł Michał Pajor. Przy jego silnych ale i kierunkowych zagrywkach oraz przy kilku podbitych piłkach w polu, Orzeł zdobył cztery punkty z rzędu. Przy stanie 7:3 duet trenerów z Zielonej Góry poprosił o pierwszą w tym dniu przerwę. Dało to wymierny efekt bo po kilku kolejnych akcjach, między innymi asie serwisowym Adriana Milczarka, na tablicy widniał wynik remisowy 7:7. Równa gra nie trwała długo, chwile później najlepszy na boisku Milczarek nie przebił się w ataku przez siatkę, a w kolejnej akcji ten sam błąd tyle, że ze środka siatki popełnił Kowalczyk. Na zagrywce po stronie Orła znów pojawił się Pajor i znów przy jego serwisie gospodarze zdobyli kilka punktów z rzędu. Pewnym punktem w ataku był w tym secie Wojciech Wesołowski, który także zaserwował asa i na tablicy było już 21:14. Gospodarze nie zwykli marnować takiej przewagi w końcówce seta. Partię zakończył mocnym atakiem po kombinacyjnym rozegraniu Michał Jakubczak. Orzeł pewnie zwyciężył set otwarcia 25:18.

Drugą odsłonę spotkania akademicy rozpoczęli z Wojciechem Lisem na przyjęciu, który pojawił się w końcówce pierwszej partii, a rolę rozgrywającego wziął na siebie kapitan gości Tomasz Paluch. Siatkarze Stelmetu zaczęli dobrze, ale znów dzięki mocnym serwisom Wesołowskiego i Pajora gospodarzom udało doprowadzić się do remisu 6:6. Jednak w tej partii zdecydowanie więcej atutów mieli Zielonogórzanie. Niemal nie do zatrzymania w ataku był Milczarek, wydatnie wspomagany przez Lisa. Dodatkowo Orzeł popełnił dużo błędów w przyjęciu, co spowodowało, że rozgrywający Grzegorz Pająk nie mógł grać do swoich do tej pory dobrze spisujących się środkowych. Dobrze spisujący się w sytuacyjnych akcjach Wojciech Janas nie był w stanie pociągnąć swojej drużyny do zwycięstwa. Nadzieja na zwycięstwo odżyła w kibicach z Międzyrzecza kiedy to Łukasz Gwadera popełnił kilka błędów z rzędu, ale jak się później okazało pozwoliło to gospodarzom jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. W tym secie zwyciężył AZS UZ 22:25.



Trzeci set od początku stał pod znakiem dobrej gry Orła, który prowadził po krótkiej chwili aż 7:2. Od tej chwili jednak gospodarze popełnili sporo własnych błędów, a goście wykorzystując dobrą postawę Adriana Milczarka, zdołali zdobyć punkt kontaktowy na 9:8. Podobnie było tylko do stanu 12:11, od tego momentu Orzeł zaczął systematycznie „odjeżdżać” graczom z Zielonej Góry, głównie dzięki szalejącemu a ataku Michałowi Jakubczakowi. Kilka punktów dorzucił Marcin Karbowiak oraz Janas i Wesołowski a seta atomowym uderzeniem z zagrywki zakończył Pająk (25:16)

Czwarta część spotkania zaczęła się od w miarę równej walki obu zespołów. Szale zwycięstwa zaczęli przechylać na swoją stronę Międzyrzeczanie, głównie dzięki dobremu rozłożeniu siły ataku na wszystkich zawodników. Trzypunktowa zaliczka 12:9 pękła jak bańka mydlana kiedy na boisku i w polu zagrywki pojawił się Piotr Przyborowski, który najpierw uderzył tak, że przyjmujący Orła nie poradzili sobie z tą piłką, a następnie zagrał asa serwisowego doprowadzając do remisu po 12. Wynik na styku utrzymywał się do stanu po 14, kiedy to dwa błędy z rzędu popełnił Milczarek, najpierw uderzając w aut z zagrywki, a następnie z ataku a na dodatek w kolejnej akcji na blok miejscowych nadział się Wojciech Lis. Tej przewagi Międzyrzeczanie już nie zmarnowali, ponownie dobrze w ataku zagrali Wesołowski, Jakubczak i Janas i pewnie „dowieźli” do końca drugie zwycięstwo nad AZSem Zielona Góra 3:1, w ostatnim secie 25:18.

Międzyrzeczanie tym samym mają już dwumeczową zaliczkę do awansu do kolejnej fazy play-off.

MOW Orzeł Międzyrzecz – Stelmet AZS UZ Zielona Góra 3:1

(25:18, 22:25, 25:16, 25:18)

stan play-off: 2:0 dla Orła

Składy:

MOW Orzeł: Pająk, Janas, Pajor, Jakubczak, Karbowiak (kapitan), Wesołowski, Kabziński (libero) oraz Kawczak

Stelmet AZS UZ: Gańko, Gwadera, Janusz, Kowalczyk, Milczarek, Paluch (kapitan), Baumgarten (libero) oraz Lis, Maruszak, Przyborowski

Zobacz również:

Wyniki play-off oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved