Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po spotkaniu Resovii z Gwardią Wrocław

Wypowiedzi po spotkaniu Resovii z Gwardią Wrocław

Bardzo żal tego meczu, bo nam te punkty są bardzo potrzebne. Liczyliśmy mocno na to, że tutaj się coś uda mimo wszystko wygrać - powiedział po spotkaniu w Rzeszowie trener wrocławian Jacek Grabowski.

Jacek Grabowski (trener EnergiaPro Gwardii Wrocław): Oczywiście bardzo żałuję, że nie dało się wywieźć punktów tutaj z Rzeszowa. Byliśmy bardzo blisko. W trzecim secie prowadziliśmy praktycznie cały czas. Prowadziliśmy trzema punktami w końcówce 22:19. Niestety nie udało się tutaj tej końcówki wygrać, co z kolei było otworem do wygrania tego meczu za trzy punkty. Także naprawdę bardzo szkoda, bardzo żal tego meczu, bo nam te punkty są bardzo potrzebne. Liczyliśmy mocno na to, że tutaj się coś uda mimo wszystko wygrać. Mimo to, że zespół Resovii wiadomo jest silny i w tym roku gra bardzo dobrze i bardzo wysoko stoi w tabeli. A mimo to liczyliśmy na to, że jednak z tym zespołem potrafimy grać i udowodniliśmy to już wielokrotnie, że tutaj w Rzeszowie potrafimy grać i wygrywać. Także stąd też między innymi taka nadzieja przed tym meczem. I żal ogromny w tej chwili, że to się nie udało.

Jan Such (trener ASSECO Resovii): Gratuluję trenerowi Gwardii, myślałem, ze będzie dużo lżej. Oglądaliśmy mecz z Jadarem. U siebie przespali, tu przyjechali i walczyli naprawdę doskonale. Ten jeden punkt im się należał. Od stanu 23:21 to się skończyło. Grali doskonale w obronie. Piłki bez bloku bronili, grali tak jak kamikadze. Mieli dużo szczęścia, ale szczęście sprzyja bardziej zdeterminowanym. Od trzeciego seta wprowadziłem Tomka Kozłowskiego, gdyż Grzesiek Pilarz grał doskonałe mecze z silnymi, troszkę jest przemęczony, tak jak Tomek Józefacki.



Maciej Krupnik (kapitan EnergiaPro Gwardii Wrocław): To był na pewno mecz walki. Może nie na najwyższym poziomie ten mecz stał. Dużo błędów było i z jednej i z drugiej strony, dużo autów i dużo zepsutych zagrywek. Decydujący był ten trzeci set, w którym prowadziliśmy, niestety końcówce przydarzyły nam się błędy. Gdybyśmy go wygrali na pewno udałoby nam się wygrać cały mecz.

Grzegorz Pilarz (kapitan ASSECO Resovii): Jak zawsze, chciałbym podziękować kibicom, bo nie spodziewaliśmy się, że na mecz z Gwardią przyjdzie naprawdę tyle ludzi. Ale jednak hala prawie wypełniła się, była fajna atmosfera, także wielkie pokłony dla kibiców. Natomiast, jeżeli chodzi o sam mecz, my cieszymy się z trzech punktów. Czekamy na następne spotkanie, które już za niedługo. Także już myślimy o zespole z Radomia.

Tomasz Kozłowski (rozgrywający ASSECO Resovii): Znowu mieliśmy ciężki mecz, przystępując do dzisiejszego w roli faworyta. Znowu powtarza się sytuacja, tak jak w Warszawie, może nie do końca ta sama. Dzisiaj wygrywamy gładko pierwszego seta, drugiego przegrywamy, w trzecim, po ciężkich bojach, naprawdę dużo potu zostawiliśmy w tym trzecim secie, udało się go wygrać. Tutaj chwała Karelowi Kwaśniczce przede wszystkim. Naprawdę zagrał bardzo fajne spotkanie. Kończył przede wszystkim ważne kontry w tym czwartym secie, co umożliwiło nam wyjście na prowadzenie 2:1. Czwarty set już bez historii. Tak powinniśmy grać cały czas. Można powiedzieć, że zdemolowaliśmy zagrywką i przede wszystkim blokiem Gwardzistów. Najważniejsze są trzy punkty. Przed kolejnymi meczami mogę powiedzieć, że to będą naprawdę ciężkie mecze. Występujemy w roli faworyta. Zauważyłem, że nie gra nam się wtedy dobrze, gdy jesteśmy faworytami, ale jestem dobrej myśli, będzie ciężko, ale do przodu.

Tomasz Józefacki (atakujący ASSECO Resovii): Na pewno się cieszymy, że nie straciliśmy dzisiaj punktu, a było blisko. Gwardia na pewno miała taką przewagę, że mogła wygrać tego trzeciego seta i prowadzić 2:1. Na szczęście wygraliśmy tego trzeciego seta i to był kluczowy set, bo jak było widać, już ten czwarty był bardzo łatwy. Na pewno nie zadowala taka nasza nierówna gra. Na tym musimy się skoncentrować. I wiadomo teraz mecz z Radomiem, który podejrzewam będzie trudniejszym meczem, z takim wahaniem może być niebezpiecznie. Ale mam nadzieję, że to się nie powtórzy, także damy radę w spokojnej siatkówce, żeby wygrać to spotkanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved