Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed spotkaniem Mostostalu-Azoty z Politechniką Warszawa

Przed spotkaniem Mostostalu-Azoty z Politechniką Warszawa

Siatkarze kędzierzyńskiego Mostostalu zmierzą się w sobotę we własnej hali z warszawską Politechniką. By oddalić się od strefy spadkowej, muszą ten mecz wygrać.

Oba zespoły przed sezonem były typowane jako czarne konie rozgrywek, które będą w stanie urwać punkty czołowym zespołom ligi. Politechnika wzmocniona Markiem Siebeckiem i Pavlem Chudikiem zaczęła sezon bardzo słabo, ale w ostatnich kolejkach mimo braku obu tych gwiazd zdobywa punkty. Warszawiacy pokonali Rzeszów, Częstochowę i Radom, przegrali we Wrocławiu po tie breaku. Nie zmienia to faktu, że i Kędzierzyn, i Warszawa nie są pewne utrzymania w lidze.

Jeśli zagramy na swoim dobrym poziomie, powinniśmy wygrać, kluczem do sukcesu jest powstrzymanie Radosława Rybaka – mówi Andrzej Kubacki, szkoleniowiec Mostostalu Azotów Kędzierzyn-Koźle. Największy kłopot kędzierzynian to kontuzja Konrada Małeckiego, który dotychczas był etatowym przyjmującym. Teraz w składzie zastąpi go Niemiec Eugen Bakumovski, który ostatnio nie trenował z powodu bólu pleców. Dla Bakumovskiego to szansa rehabilitacji, bo na razie jest największym rozczarowaniem tego sezonu – miał być filarem zespołu, a od kilku kolejek siedzi na ławce rezerwowych.



Do dyspozycji kędzierzynianie mają więc tylko dwóch przyjmujących – doświadczonego Wojciecha Serafina i młodego Jakuba Jarosza. W odwodzie pozostanie ewentualnie nominalny atakujący – Bartosz Kurek, który potrafi także grać na lewym skrzydle. Prezes Mostostalu, Kazimierz Pietrzyk zapowiedział już, że jeżeli Bakumovski nie dojdzie do pełnej sprawności, to Jarosz i Kurek zostaną rzuceni na głęboką wodę. – To są ich problemy – kwituje krótko Tomasz Drzyzga.

Koncentrujemy się na tym spotkaniu najlepiej jak potrafimy. Staramy się nie myśleć, że gramy nierówno i że Mostostal może nas pokonać – mówi libero warszawskiego zespołu, Tomasz Drzyzga.Nie podchodzimy do meczu w roli faworyta ani nie jesteśmy też skazani na porażkę. Oba zespoły mają takie same szanse i dla obu będzie to bardzo ważne spotkanie. Mostostal po serii porażek będzie chciał jak najlepiej zaprezentować się przed swoją publicznością i na pewno będzie to ciężki pojedynek. Będzie to mecz nerwów – kto lepiej je wytrzyma, ten wyjdzie z niego zwycięsko.

W ostatnich spotkaniach w szeregach Politechniki z dobrej strony prezentuje się rosyjski przyjmujący, Anton Kulikowski. Wydaje się, że po słabiutkim początku sezonu wreszcie dochodzi on do właściwej formy. Szefostwo klubu nie ukrywa, że wiązało z tym zawodnikiem duże nadzieje. Powoli zaczyna on te nadzieje spełniać. Jak sam podkreśla, wprowadził się już do zespołu i kolejne mecze w jego wykonaniu będą jeszcze lepsze.

Czuję się coraz lepiej, moja forma rośnie – mówi Anton Kulikowski. – Coraz lepiej rozumiem się także z chłopakami. Ciężko trenujemy, i w hali, i na siłowni. Z moją formą naprawdę wszystko jest w porządku, jedynym problemem jest psychika. Na początku było mi bardzo ciężko, wychodziłem na parkiet spięty. Stres nie pozwalał mi grać tak, jak potrafię. Teraz na szczęście już go nie ma. Pomaga mi także postawa naszych kibiców, którzy swoim dopingiem motywują do skutecznej gry. A będzie jeszcze lepiej – zapewnia Anton.

Mecz Mostostal – Politechnika w hali Azoty, sobota, godz. 17:00.

źródło: gazeta.pl, pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved