Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Po zwycięstwo do Kędzierzyna

PLS: Po zwycięstwo do Kędzierzyna

J.W. Construction AZS Politechnikę Warszawską czeka kolejne trudne spotkanie. Akademicy wyjeżdżają do Kędzierzyna-Koźla, gdzie rozegrają mecz z tamtejszym Mostostalem.

Koncentrujemy się na tym spotkaniu najlepiej jak potrafimy. Staramy się nie myśleć, że gramy nierówno i że Mostostal może nas pokonać – mówi libero warszawskiego zespołu, Tomasz Drzyzga. – Nie podchodzimy do meczu w roli faworyta ani nie jesteśmy też skazani na porażkę. Oba zespoły mają takie same szanse i dla obu będzie to bardzo ważne spotkanie. Mostostal po serii porażek będzie chciał jak najlepiej zaprezentować się przed swoją publicznością i na pewno będzie to ciężki pojedynek. Będzie to mecz nerwów – kto lepiej je wytrzyma, ten wyjdzie z niego zwycięsko.

W szeregach Politechniki wszystko zaczyna się normować, kontuzjowani zawodnicy zdrowieją i już niedługo powinni wrócić do gry. Z kolei w ekipie Mostostalu pojawiła się kontuzja podstawowego przyjmującego, jeszcze rok temu zawodnika AZS-u, Konrada Małeckiego. – U nas powoli wracają do zdrowia Pavel Chudik i Mark Siebeck. Natomiast Kędzierzyn zaczyna borykać się z kontuzjami. Na pewno przeciwko nam nie zagra Konrad Małecki. Nie znaczy to jednak, że będzie nam łatwiej. Drużyna, której brakuje czołowego gracza stoi pod ścianą i przez to jest jeszcze groźniejsza dla przeciwnika – mówi Drzyzga.



Wydaje się, że uraz Małeckiego jest sporym osłabieniem zespołu z Kędzierzyna. Tym bardziej, że na kłopoty z kręgosłupem narzeka Eugen Bakumovski. Do dyspozycji kędzierzynianie mają więc tylko dwóch przyjmujących – doświadczonego Wojciecha Serafina i młodego Jakuba Jarosza. W odwodzie pozostanie ewentualnie nominalny atakujący – Bartosz Kurek, który potrafi także grać na lewym skrzydle. Prezes Mostostalu, Kazimierz Pietrzyk zapowiedział już, że jeżeli Bakumovski nie dojdzie do pełnej sprawności, to Jarosz i Kurek zostaną rzuceni na głęboką wodę. – To są ich problemy – kwituje krótko Tomasz Drzyzga.

Tomek Drzyzga, zapytany, jak ocenia swoje dotychczasowe występy na pozycji libero, odpowiedział: – Na pozycji libero gra mi się dobrze. Bardziej doświadczeni koledzy pomagają mi, udzielają wskazówek. Trener także bardzo mi pomaga i wskazuje właściwą drogę. Staram się tylko wywiązywać ze swojej roli najlepiej, jak potrafię.

W ostatnich spotkaniach w szeregach Politechniki z dobrej strony prezentuje się rosyjski przyjmujący, Anton Kulikovskiy. Wydaje się, że po słabiutkim początku sezonu wreszcie dochodzi on do właściwej formy. Szefostwo klubu nie ukrywa, że wiązało z tym zawodnikiem duże nadzieje. Powoli zaczyna on te nadzieje spełniać. Jak sam podkreśla, wprowadził się już do zespołu i kolejne mecze w jego wykonaniu będą jeszcze lepsze. – Czuję się coraz lepiej, moja forma rośnie – mówi Anton Kulikovskiy. – Coraz lepiej rozumiem się także z chłopakami. Ciężko trenujemy, i w hali, i na siłowni. Z moją formą naprawdę wszystko jest w porządku, jedynym problemem jest psychika. Na początku było mi bardzo ciężko, wychodziłem na parkiet spięty. Stres nie pozwalał mi grać tak, jak potrafię. Teraz na szczęście już go nie ma. Pomaga mi także postawa naszych kibiców, którzy swoim dopingiem motywują do skutecznej gry. A będzie jeszcze lepiej – zapewnia Anton.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved